Jeśli patrzy się na to, co się sprzedaje, ciężko znaleźć argument za - mówił Perna.
Seria Gears of War ma rzecz jasna drugoplanowe postaci kobiece. Perna określiłby je jednak mianem butch [to określenie z kręgów LGBTQ oznacza kobietę męską, która stanowi przeciwwagę dla kobiecej femme] i dopatrywałby się w nich mało cech kobiecych, które znamy z pewnością z postaci płci żeńskiej z innych gier akcji.
Widzisz implanty, długie blond włosy i obcisłe spodnie i przewracasz oczami. To tak jakby dokładnie tak wyglądał idealny obraz kobiety każdego gracza. Wydaje mi się, że to, że nie poszliśmy za tym trendem uczyniło nas bardziej wiarygodnymi. Nasze bohaterki wciąż są kobiece. Anya z Gears of War 3 miała wiele kobiecych cech. Myślę, że to podziałało.
Perna uważa, że jego sposób myślenia może być potwierdzony przez zachowania fanów tytułu. Wskazuje na liczne cosplayerki, które decydują się przebrać za jednego z bohaterów serii Gears of War.
Czują się silne. Zakładają na siebie ten ogromny pancerz i chodzą dookoła z wielkimi spluwami. I dobrze się przy tym bawią. Z tego co nam mówią, kiedy grają w jakąś z naszych gier czują się silne. I to z kolei sprawia, że czują się dobrze. Fanki serii mówią nam, że gdybyśmy uczynili nasze bohaterki kobietami bardziej stereotypowymi, nie byłyby tak dobrymi postaciami.