Ciekawa obietnica LucasArts

Czy deweloperzy potrafią posypać sobie głowy popiołem? Trudno przyznać się do błędów, szczególnie jeśli kiedyś swoje produkcje zachwalało się pod niebiosa. LucasArts przybrało ciekawą strategię.

Paul Meegan, szef firmy, stwierdził w wywiadzie z serwisem MCV, że w ostatnich latach obniżyli loty, co przy potencjale jaki drzemie w w studiu i w markach jakie ma pod swoimi skrzydłami jest po prostu niedopuszczalne.

"Ostatnimi czasy LucasArts nie zawsze sprawdziło się jeśli chodzi o produkowanie dobrych tytułów. Powinniśmy tworzyć gry, które współzawodniczą z najlepszymi w branży, ale tak nie jest. To musi się zmienić w przyszłości. Naszym priorytetem jest tworzenie wciągających gier wysokiej jakości w uniwersum Gwiezdnych wojen".

Meegan dodał, że potencjał jaki niosą za sobą licencje Lucasfilm, wsparcie i miłość fanów, a także talent pracowników firmy musi w przyszłości zaowocować hitami.

Przykładem braku sukcesów może być Star Wars: The Force Unleashed II, której potencjał został zmarnowany, a gracze dostali fabularnie kiepską, krótką i odtwórczą grę. Czym zaskoczy nas w przyszłości LucasArts? Musimy poczekać, bo na razie próżno szukać jakichś szumnych zapowiedzi.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ