Oto pierwszy obrazek koncepcyjny:
Roberts zakończył karierę w branży growej, aby robić filmy. Założone przez niego studio, Ascendant Pictures, nie wyprodukowało jednak niczego wartego uwagi oprócz "Pana życia i śmierci". Teraz Roberts pisze:
Moc obliczeniowa komputerów jest tak duża, a zasięg internetu tak wielki, że w końcu dostępne są narzędzia do tworzenia gier stałych, o których zawsze marzyłem. Światów, które byłyby bardziej satysfakcjonujące i bogatsze niż jakiekolwiek filmy, przy których mogłem pracować. W filmie opowiadasz historię, ale w grze tworzysz światy.
Jego nowe studio pracuje nad grą od roku. Przewiduje, że potrzebne są jeszcze dwa lata. Więcej o grze dowiemy się 10 października. Roberts kończy swoją wiadomość dramatyczną nutą: I jeśli mi na to pozwolicie, chciałbym stworzyć dla was świat.
Czekaliśmy na pana 10 lat, pana Roberts. Proszę nas nie zawieść.
Na stronie projektu dowiecie się więcej. Kod dostępu to "42".