Chiński gracz ukradł prawie 100 000 złotych, bo brakowało mu na zbroję

Wiemy już, że w Chinach uzależnienie od gier MMO może prowadzić do wynajmowania płatnych zabójców przez zaniepokojoną rodzinę nałogowca. Bywa też tak, że ciągłe przebywanie w wirtualnym świecie pełnym smoków, wróżek i pięknych wojowniczek w skąpych zbrojach "zmusza" chińskich graczy do popełniania realnych przestępstw. Jeden z bywalców kafejek internetowych z Państwa Środka został aresztowany za próbę wyłudzenia prawie 100 000 złotych, które chciał przeznaczyć na lepszy ekwipunek w grze MMO.

Sprawę gracza próbującego wyłudzić taką sumkę przywołał serwis Kotaku. Według chińskiego źródła haker nazwiskiem Zhang rzucił szkołę średnią na rzecz bezustannego grania w MMO, co wkrótce stało się jego źródłem zarobku. Początkowo legalnego, jednak wkrótce miłośnik gier sieciowych zaczął cierpieć na brak pożądanej ilości wirtualnej waluty. Tyle fajnych zbroi, a tak mało golda.

Jak na hakera przystało, Zhang znalazł luki w systemie ulubionej gry i zaczął okradać konta innych graczy. To mu jednak nie wystarczyło i wymyślił inny, bardziej dochodowy sposób. Przedsiębiorczy Chińczyk przejął kontrolę nad 3 stronami internetowymi pewnych firm i wymusił od właścicieli prawie 100 000 złotych. Jeżeli firmy nie zgodziłyby się zapłacić, ich strony pozostałyby zamknięte.

Zachłanny gracz nie cieszył się jednak długo z nowo nabytej zbroi, ponieważ lokalna policja trafiła na ślad hakera i znalazła na jego koncie bankowym dowody potwierdzające dokonanie wymuszeń. Funkcjonariusze wybrali się do ulubionej kafejki internetowej podejrzanego i bez większych problemów przerwali mu wykonywanie questa.

Nie wiadomo, czy w momencie aresztowania haker miał na sobie ekwipunek kupiony za wymuszone pieniądze.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE