Jak podaje Venturebeat, van Dongen gra na wiolonczeli od 20 lat, więc pomysł na wykorzystanie swojego hobby w projekcie multimedialnym wydał się autorowi czymś naturalnym. Uwielbiam tworzyć dziwne i unikatowe rzeczy - wyznał autor eksperymentalnego Cello Fortress, które łączy motyw grania na wiolonczeli z rozgrywką znaną ze strzelanek.
Van Dongen objeżdża aktualnie holenderskie miejscowości i pokazuje swoją grę w wersji beta. Cały pomysł na Cello Fortress polega na tym, że do strzelanki zaprojektowanej na dwie gałki analogowe (jedna steruje pojazd, drugą strzelamy w wybranym kierunku) zasiada łącznie pięciu graczy. Czterech dzierży standardowe pady od Xboksa, piąty zawodnik - sam autor - wypuszcza pociski, kontroluje miotacze ognia i stawia miny grając na wiolonczeli.
Cello Fortress, które możecie zobaczyć w akcji na powyższym filmiku, nie jest pierwszą tego typu ciekawostką autorstwa holenderskiego twórcy, starającego się wyjść poza schematy gier wideo i spróbować czegoś nowego. Warto pamiętać, że przed dwoma laty jego Proun (gra wyścigowa) była wystawiona w holenderskim muzeum Van Abbe, obok prac Picassa czy Lissitzkiego - na marginesie, Proun to także tytuł jednej z prac tego rosyjskiego artysty.