Firmie zależy teraz głównie na tym, żeby wzmocnić pozycję na rynkach zachodnich, które dysponują znacznie większym potencjałem niż te japońskie. Capcom odrzucił więc pomysł wchodzenia w bliższe relacje z krajowymi partnerami, gdyż „nie pomogliby oni znacząco zwiększyć sprzedaży za oceanem”.
„Aktywnie szukamy możliwości fuzji i przejęć w celu tworzenia gier, które pasowałyby do szerszego rynku, a także staramy się pozyskać technologię i wiedzę która pasowałaby do naszej strategii”, twierdzi przedstawiciel Capcomu.
Z istotnych przejęć w tym zakresie, warto przypomnieć o nabyciu studia Blue Castle Games, teraz zwanego jako Capcom Vancouver, które zajęło się pracami nad serią Dead Rising. Czyżby podobny los spotkać miał chociażby Ninja Theory, które tworzy obecnie nową odsłonę Devil May Cry?
Oczywiście, życzymy firmie rozwoju, ale miejmy nadzieję, że przez to jej gry nie staną się mniej „japońskie”, za co tak je cenimy. Nowe przygody Dantego, a przede wszystkim sam wygląd bohatera, wzbudzają wiele kontrowersji.