Czy nie znajdzie się jednak nikt, kto skrytykuje tę technologię? Czy jesteśmy skazani na pozbawiony nuty dystansu zachwyt? Na ratunek przybywa David Cage, szef studia Quantic Dream i pomysłodawca zeszłorocznego hitu na Playstation 3, Heavy Rain. Według niego to, co deweloperzy robią przy L.A. Noire nie ma przyszłości.
"To jest ciekawe rozwiązanie na teraz. Ale jest to także interesujący ślepy zaułek. Takie właśnie mam odczucia. Ich metoda jest niesamowicie droga. Nigdy nie będą w stanie nagrywać twarzy i ciała w tym samym czasie".
Jednocześnie Cage zaznaczył, że technologia wykorzystywana przez Quantic Dream do następnej produkcji jest zupełnie inna. Pozwala na jednoczesne filmowanie ciała i twarzy, co przekłada się na lepszą, dużo bardziej wiarygodną grę aktorską postaci.
"Od czasu Heavy Rain poczyniliśmy niesamowite postępy i wciąż będziemy szli do przodu, aż osiągniemy poziom tego co można było zobaczyć w Avatarze. Jesteśmy od tego jakieś cztery, pięć lat", dodał Cage.
FIFA walczy z PES-em, Xbox z Playstation. Czyżbyśmy musieli szykować się na kolejną wspaniała batalię dwóch obozów? A może David Cage poczuł się dotknięty, że na nowojorski festiwal Tribeca zaproszeni zostali twórcy L.A. Noire, by opowiedzieć o tym jak budować nowatorską, łączącą filmowość i świat wirtualny, fabułę w grze?
L.A. Noire przeniesie nas do Los Angeles tuż po II wojnie światowej. Jako Cole Phelps będziemy musieli przejść różne szczeble pracy w policji, rozwiązując w tym samym czasie masę zagadek związanych z morderstwami. Premiera na Playstation 3 i Xboksa 360 w maju tego roku.Polecamy również:
20 niezwykłych faktów ze świata gier10 rzeczy, za które kochamy The Sims