„Na razie dodają do konsol co tylko mogą, żeby zwiększyć zainteresowanie grami, ale w ciągu 2-3 lat znów będziemy mieć pojedynek tytanów”, skomentował Reeves pomysł z Move i Kinectem.
„Nie mam żadnych informacji z wnętrza tych firm. Obstawiam jednak 2-3 lata. Problem jest taki, że możesz pracować dłużej nad jakimiś nowymi technologiami, ale musisz w końcu wypuścić swoją konsolę, bo przegapisz moment, w którym należało to zrobić”.
Z jednej strony mamy więc zapowiedzi o wieloletnim cyklu życia obecnych konsol. Z drugiej jednak można się spodziewać, że znów prowadzenie obejmie firma, która swój sprzęt wypuści jako pierwsza. Przynajmniej jeśli chodzi o walkę Sony i Microsoftu. Zastanawiający jest fakt, jak to wszytko wpłynie na termin rozpoczęcia kolejnej generacji.