W chwili pisania tej wiadomości do końca zbiórki pieniędzy na République pozostało nieco ponad 50 godzin. Jednocześnie na koncie projektu jest niecałe 305 tys. dolarów. Z wymaganych 500 tysięcy, niestety. Według zasad Kickstartera twórcy nie dostaną ani dolara, jeśli nie przekroczą minimum. Jak twierdzi jednak Payton, była to odpowiednia kalkulacja i poproszono o tyle, ile faktycznie było potrzeba.
„Myślę, że musimy być szczerzy i przejrzyści dla społeczności” – powiedział twórca. République zostało zapowiedziane na platformy mobilne, ale wraz z rosnącą popularnością projektu, zdecydowano także o edycjach na PC i Maca. Dla wielu była to oznaka znacznie rosnących kosztów produkcyjnych. „Kosztowałoby to jeszcze pięciokrotnie więcej u ‘ustawionych’ firm jak EA, Sega, Activision” – skwitował Payton.
Ciężko jest podejrzewać, że przez dwie doby République zyska brakujące 40% niezbędnych funduszy. Ale trzymamy kciuki za takie lub inne zrealizowanie gry.