Braki w dostępności Kinecta nie są chwytem reklamowym

Pisaliśmy niedawno o tym, że Kinect sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, a ludzie którzy jeszcze go nie zamówili, będą mieli problem z otrzymaniem swojego egzemplarza na Gwiazdkę. Micheal Pachter, analityk z firmy Wedbush Morgan, stwierdził, że mówienie o brakach sprzętu jest jedynie chwytem reklamowym.

Microsoft zareagował na taką wypowiedź mówiąc, że jakiekolwiek zarzuty dotyczące wstrzymywania dostaw Kinecta, żeby wzbudzić na niego popyt, są po prostu wyssane z palca.

"Każdy, kto pracuje przy produkcji nowych technologii, a szczególnie sprzętu, wie, że takie rzeczy nie są kontrolowane odgórnie. Wybór jest następujący: startujemy przed Gwiazdką czy czekamy na luty, marzec, kiedy będzie można wypuścić na rynek więcej sztuk. Chcieliśmy wypuścić to jak najszybciej, ale produkcji nie da się odkręcić jak kranu", powiedział Neil Thompson, szef Microsoftu na Wielką Brytanię i Irlandię.

Kinect w 25 dni znalazł 2,5 miliona nabywców, a przedświątecznym celem jest 5 milionów sztuk.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ