Microsoft zareagował na taką wypowiedź mówiąc, że jakiekolwiek zarzuty dotyczące wstrzymywania dostaw Kinecta, żeby wzbudzić na niego popyt, są po prostu wyssane z palca.
"Każdy, kto pracuje przy produkcji nowych technologii, a szczególnie sprzętu, wie, że takie rzeczy nie są kontrolowane odgórnie. Wybór jest następujący: startujemy przed Gwiazdką czy czekamy na luty, marzec, kiedy będzie można wypuścić na rynek więcej sztuk. Chcieliśmy wypuścić to jak najszybciej, ale produkcji nie da się odkręcić jak kranu", powiedział Neil Thompson, szef Microsoftu na Wielką Brytanię i Irlandię.
Kinect w 25 dni znalazł 2,5 miliona nabywców, a przedświątecznym celem jest 5 milionów sztuk.