Połączenie dwóch elementów - wyścigów oraz strzelania - okazało się zbyt dużym ryzykiem dla graczy, w związku z czym pojawił się strach przed wydawaniem pieniędzy na takie połączenie, a deweloper nie zadbał o to, by zredukować uczucie niepewności przy zakupie.
Wilson zgrabnie wytłumaczył to na metaforze płatków śniadaniowych. Zwykłe płatki sprawiają, że czujemy się komfortowo, czekoladowe stanowią już pewien element ryzyka, natomiast w połączeniu z bekonem podpadają po kategorię "panika". Blur był właśnie jak płatki z bekonem.
"Strach jest czymś, co decyduje o zakupach konsumentów. Nie sięgną po coś, czego nie znają, bo może się to okazać kiepskie".
Wydany w zeszłym roku Blur był grą naprawdę dobrą, ale sprzedaż na konsolach zatrzymała się sporo poniżej miliona, co okazało się gwoździem do trumny studia, które zostało zamknięte. My zapraszamy do naszej recenzji, która może przekona was, że warto sięgnąć po płatki z bekonem.