Benjamin Bell uważa, że zmuszanie graczy do używania systemu autoryzacyjnego na Battle.net jest nieuczciwe. Co więcej, owo poczynanie określił on jako oszukiwanie konsumentów i mające na celu dalsze wzbogacenie się firmy ich kosztem. Opłata za korzystanie z systemu autoryzacyjnego w Europie wynosi 9,99 euro – prawie 42 złote. Zdaniem Bella użytkownicy nie powinni ponosić dodatkowych kosztów po kupieniu gry.
Zdaniem Bella Blizzard nie powinien zachęcać użytkowników do odpłatnej ochrony danych. Firma powinna zadbać o bezpieczeństwo graczy bezpłatnie, gdyż to dzięki nim zarabia pieniądze. Jak wynika z pozwu, który przedłożył Bell, Blizzard powinno również lepiej informować graczy na temat ewentualnych zagrożeń ich danych. Dodatkowo sprawa doprowadzić ma do zarzucenia obowiązku używania przez graczy usługi Battle.net.
Firma broni się jak może. Blizzard ogłosił już, że sprawa wniesiona została ich zdaniem bez odpowiedniej argumentacji oraz z fałszywych powodów. Stwierdzili, że bezpieczeństwo swoich użytkowników traktują z niezwykłą powagą i czynią wszystko co w ich mocy, by nie narażać ich na jakiekolwiek straty lub problemy, wywołane nielegalnymi atakami. Ich zdaniem system autoryzacyjny, który stał się poniekąd przyczyną złożenia pozwu, jest tylko opcją, którą wybrać mogą niektórzy użytkownicy w celu lepszej ochrony kont.
To nie pierwszy raz, kiedy ktoś pozywa Blizzard. W czerwcu właściciele kafejek internetowych z Korei Północnej chcieli pozwać firmę za brak dostępu do serwerów Diablo III. Do tej kwestii odniósł się nawet rząd koreański, który zmuszał firmę do zwrotu pieniędzy dla użytkowników, którzy nie mogli się zalogować. Wszak ściąganie pieniędzy z kont klientów i nie wywiązywanie się z udostępniania im produktu to oszustwo i kradzież. Dalej pojawiły się pozwy z Francji i Niemiec, które opierały się o fakt zatajenia informacji przez Blizzard, który nie poinformował szczegółowo o tym, że by grać w Diablo III potrzebne będzie stałe połączenie z Internetem. Kwestie niedostępności serwerów i laga podczas gry również działały na niekorzyść sytuacji prawnej firmy.
Pozew złożony przez Bella skupia się głównie na kwestii bezpieczeństwa graczy. Ciągłe połączenie z Internetem i logowanie do systemu Battle.net daje wiele możliwości dostępu do danych przez niepożądane osoby. Sprawa ta, nagłośniona już przez media, może stać się dobrym powodem do dyskusji na temat kwestii odpłatności za gry i tego, czy rzeczywiście potrzebujemy płacić więcej po tym, kiedy zakupiliśmy już daną pozycję.