new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/3/0/8/3084f962b132f1b1d95cd617e4801e5b/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/World_of_Warcraft_Mists_of_Pandaria_Preview_Trailer.mov', });Zwiastun World of Warcraft: Mists of Pandaria. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem.
Chris Metzen, jeden z szefów Blizzarda, zaznaczył w wywiadzie dla PC Gamera, że pojawienie się w Pandarii wcale nie przeniesie nas do spokojnego, pokojowego miejsca. Przedostanie się tam jednostek Hordy i Przymierza przyciągnie ze sobą całe okrucieństwo i nienawiść do odciętego od lat miejsca. Zmienia to nieco perspektywę, ponieważ po raz pierwszy to gracze, nie główny boss, będą przyczyną większości zamieszania.
Nie zabraknie jednak głównego wroga, na którego przez lata wyrastał Garrosh Hellscream. Postać ta po raz pierwszy pojawiła się jeszcze w Beyond the Dark Portal, jednak jego historię rozwijano w każdym kolejnym dodatku do MMO Blizzarda. Wydarzenia z ostatniego rozszerzenia czynią go wojskowym przywódcą Hordy, następcą Thralla. Jego zdobywanie władzy i inne czynniki sprawią jednak, że szybko stanie się on zagrożeniem nie tylko dla graczy stojących po stronie Przymierza.
Metzen w swej wypowiedzi opisał też nieco samych mieszkańców Pandarii – to istoty inaczej reagujące na wydarzenia i pozbawione skrajnie negatywnych emocji. „Trzeba się postarać, żeby je zezłościć” - określił twórca, po czym dodał, że w w razie potrzeby walczą oni w sposób przemyślany, z wyczuciem. Pełną treść wywiadu znajdziecie w tym miejscu.