"Nie mówię, że to będzie 2012 - po prostu nie znamy jeszcze daty", powiedział Morhaime. I choć słowa te nie brzmią złowieszczo, to w zestawieniu z planami finansowymi i wydawniczymi firmy Activision Blizzard, w których zabrakło miejsca dla obu gier w nadchodzącym roku fiskalnym, pokazują nam smutną prawdę.
W przypadku Diablo III Morhaime zastrzegł, że dopóki gra nie wejdzie w fazę testów beta, i gracze nie będą mogli podzielić się z firmą swoimi opiniami, dopóty nie może być mowy o tym, że dostanie choćby przybliżoną datę premiery.
Thomas Tippl, dyrektor do spraw finansowych w Activision Blizzard, dodał, że w przypadku gier spod znaku Blizzarda nie może być mowy o pośpiechu w celu dogonienia terminów i gry po prostu muszą zostać dopracowane, bo twórcy nie zgadzają się na kompromisy.
W przypadku gier Blizzarda historia podpowiada, żeby rzeczywiście się nie pieklić i spokojnie czekać na gotowy produkt, bo będzie on tego warty. Jednakże od premiery drugiego Diablo mija już 11 lat, co dla wielu, nawet najwytrwalszych fanów, zaczyna powoli być okresem za długim.