Nad projektem pracuje w tej chwili Plaid Hat Games. W zestawie znaleźć się mają 52 miniaturowe figurki (jedną z nich – Handyman - można nabyć wraz z zamówieniem edycji Songbird gry), karty, kości i szczegółowa plansza do gry.
Źródło: theverge.com
Jako fani serii Bioshock byliśmy niezwykle podekscytowani, kiedy Irrational Games zaproponowało nam pracę nad grą planszową, opartą na zapowiadanym Bioshock Infinie - mówił Colby Dauch, założyciel i główny projektant Plaid Hat Games. Gracze wcielą się w wybranego członka Vox Populi lub Founders i staną do walki o władzę nad Columbią. Gra wymagać od nich będzie zajmowania terytorium i wykonywania poszczególnych zadań, które się z tym łączą. Będą również zmuszeni do stawienia czoła Bookerowi i Elizabeth oraz chaosowi, który za ich sprawą pojawia się w mieście.
Podkreślone zostało, że nikt z osób zaangażowanych w ów projekt nie starał się przenieść rozgrywki z gry elektronicznej na formę planszową. BioShock Infinite: The Siege of Columbia wnosić ma zupełnie inne doświadczenia. Nie ma być też grą, która polegać będzie tylko na rzucaniu kośćmi i przesuwaniu pionków.
Chcemy, by gracze wciąż musieli zastanawiać się nad tym, jaką decyzję podjąć. Liczyć się będą musieli z jej konsekwencjami - podkreślał Dauch. Nasze decyzje mają mieć też wpływ na rozgrywkę innych graczy – w końcu konkurujemy z nimi o władzę. BioShock Infinite: The Siege of Columbia, chociaż utrzymane w uniwersum Bioshock Infinie dawać ma graczom zupełnie nowy punkt widzenia. Z każdą grą, mamy też możliwość poznania nowej historii, która tworzona będzie na naszych oczach na rozciągającej się przed nami planszy. Przynajmniej tak obiecuje Dauch.
Producent nie podał jeszcze daty premiery BioShock Infinite: The Siege of Columbia.