Battlefield 2 mocno kulał, jeśli chodzi o rozwiązania dla samotnego gracza. Zresztą deweloper nie ukrywał, że tytuł ten przeznaczony jest przede wszystkim do rozgrywania wielkich bitew w sieci z udziałem 64 graczy naraz. Tym razem DICE jasno daje do zrozumienia, że w przypadku kampanii zamierza nawet powalczyć z mistrzami z Infinity Ward. Kampania zostanie poprowadzona w iście hollywoodzkim stylu, ma być epicko i efektownie. Fani takich filmów jak Helikopter w ogniu, The Heart Locker i Green Zone będą wniebowzięci.
Frostbite 2
Pojawił się poważny konkurent dla rodziny CryEngine 3. Najnowszy Battlefield ma hulać na pionierskim silniku Frostbite 2. Warto zaznaczyć, że nie jest to ten sam engine, który napędzał Bad Company 2. To zupełnie coś nowego, prawdziwy mocarz, który spowoduje, że niejeden gracz zainwestuje w nowy komputer. Silnik ma generować olbrzymie, pełne życia lokacje. Ujrzymy niesamowite efekty światła i cienia, realistyczne eksplozje i co najważniejsze, zobaczymy kapitalną destrukcję otoczenia, z czego przecież słynie ten engine. Osoby, które miały przyjemność widzieć Frostbite 2 w akcji, do tej pory przecierają oczy ze zdumienia. W żadnej innej grze nie zobaczymy takiej demolki, jak właśnie w Battlefieldzie 3.
Producent wykorzysta specjalną technikę animacji zwaną ANT, która z powodzeniem sprawdza się w kolejnych edycjach FIF-y. ANT sprawi, że wszystkie modele postaci w grze będą poruszać się realistycznie. Wisienką na torcie w aspekcie audiowizualnych wodotrysków ma być nowe, jeszcze lepsze udźwiękowienie gry. Deweloper pragnie w ten sposób jak najdoskonalej oddać chaos i atmosferę walk ulicznych.