Średnia ocena gry to obecnie zaledwie 51% w wersji na Xboksa 360, 58% w wersji na PlayStation 3 oraz 62% dla edycji pecetowej. Skąd tak słabe oceny?
Serwis IGN, który przyznał grze zaledwie 5,5/10 punkta pisze: „Jest pewnego rodzaju głupia frajda z rozgrywki w ciele Duke’a, ale gra bardzo się stara, żeby szybko nam ona minęła. Momenty, w których strzelamy są całkiem przyjemne. O niczym innym niestety nie można tego powiedzieć. Starzejąca się legenda bardzo niezgrabnie wkroczyła w nową erę”.
Jeszcze bardziej krytyczny był serwis Joystiq, który przyznał grze zaledwie 2/5 punktów. Autor recenzji pisze w niej, że: „Duke Nukem Forever to doświadczenie, które zatrzymało się w latach 90 ubiegłego wieku. Kilkanaście lat temu, to wszystko byłoby w porządku, ale gra nie dorównuje dzisiejszym standardom”.
Dokładnie taką samą ocenę wystawił Duke’owi serwis The Guardian, który zastanawia się po prostu: „Co oni robili przez te 15 lat?”. Recenzent zwraca też uwagę na bardzo częste i długie ekrany wczytywania, które potrafią zdenerwować najbardziej wytrwałych graczy. „Będziecie ginąć. Często. Czasami nawet po 30 sekundach gry. I wtedy czeka Was kolejne 45 sekund wczytywania. Myślicie, że Duke jest wściekły? Zobaczcie lepiej jak Wy będziecie się czuć po 20 minutach takiej rozgrywki”.
Serwis Eurogamer wystawił grze najsurowszą ocenę – zaledwie 3/10 punktów. Powód? „To gra, która istnieje tylko, jeśli nie porównamy jej do konkurencji. A i tak będziemy mieć wtedy do niej masę zastrzeżeń. Duke Nukem Forever nie istnieje jednak w zamkniętej, oderwanej od rzeczywistości przestrzeni. Dzieli miejsce na naszej półce z grami ze znakomitymi rywalami, którzy dali nam znacznie więcej zabawy, w krótszym czasie potrzebnym na ich stworzenie”.
Czy jest wobec tego ktoś komu gra się podobała? Ależ tak. Serwis PC Gamer wystawił tytułowi ocenę 80% i pisze: „Nie ma co się oszukiwać – lata oczekiwania zniszczyły trochę tę grę. Jest to tylko dobry tytuł, a nie rewelacyjny. Pomimo tego, Duke nadal wie jak się dobrze bawić”.
Teraz tym bardziej nie dziwią nas teraz słowa szefa Gearbox, Randy’ego Pitchforda, który jeszcze przed premierą Duke Nukem Forever asekuracyjnie mówił, że oceny gry nie będą mieć znaczenia, przewidując jak krytyczne mogą one być.