Firma zapowiada, że obecnie intensywnie współpracuje z organami ścigania. Celem jest „niezwykle agresywne” tropienie osób, które odpowiedzialne są za włam, obojętnie od miejsca na świecie, w którym się one znajdują.
Sony zapewnia ponadto, że wszelkie dane dotyczące kart kredytowych były odpowiednio szyfrowane, także nie wydaje się, żeby nastąpić miał ich wyciek. Nie można jednak tego całkowicie wykluczyć. W tym wypadku jedyną dobrą wiadomością jest fakt, że kody zabezpieczając kart (tak zwane CVC, czy CSC), które podajemy w przypadku płatności online, nie były przechowywane w żadnej bazie Sony, a wysyłane za każdym razem bezpośrednio z konsoli.
Inaczej sprawa ma się z danym osobowymi, które nie były zaszyfrowane. Firma donosi jedynie, że chronił je „zaawansowany system bezpieczeństwa”, co w tym przypadku okazało się najwyraźniej niewystarczające. Informacje osobiste dotyczące klientów zostały z wielką dozą prawdopodobieństwa przejęte przez hakerów. W przyszłości dane te mają oczywiście być chronione znacznie lepiej, za sprawą poprawy bezpieczeństwa i wzmocnienia infrastruktury sieciowej, nad czym trwają obecnie prace.
Firma pracuje obecnie także nad aktualizacją oprogramowania systemowego całej konsoli. Gdy tylko PlayStation Network powróci do życie, będziemy musieli dokonać update’u PlayStation 3, który przewiduje OBOWIĄZKOWĄ zmianę naszego dotychczasowego hasła.
Na koniec najważniejsze chyba dla członków usługi PlayStation Network pytanie. Kiedy PSN powróci w końcu do życia?! Niestety, musimy uzbroić się w cierpliwość. Pomimo przeznaczenia na ten cel sztabu ludzi i „niewiarygodnej ilości roboczogodzin”, to startu niektórych funkcji PSN-a spodziewać możemy się dopiero w przeciągu 6 dni od dziś, czyli do przyszłej środy. „Chcemy jednak, aby było zupełnie jasne, że przywrócimy usługę, tylko gdy będziemy całkowicie pewni, że sieć jest bezpieczna”, kończy komunikat Sony.