Będzie to pierwszy, głównonurtowy Assassin's Creed z cyferką i podtytułem jednocześnie! Według doniesień rozgrywać ma się na Karaibach w klimatach pirackich. Spodziewać się więc możemy mniej śniegu, deszczu, błota i zagród, a więcej słońca, palm i bitew morskich.
Redakcyjny wielbiciel serii oraz znawca tematu, Tomasz Pstrągowski, nie kryje sceptycyzmu: Jeżeli plotki okażą się prawdziwe, w nowym Assassin's Creed otrzymamy podobną epokę historyczną, podobnego bohatera, jeszcze mniejsze miasta i mniej dźgania ludzi. Wygląda więc na to, że Ubisoft jest na najlepszej drodze do zepsucia jedynej rzeczy, która się w Assassin's Creed III udała - misji morskich. No bo ile można pływać w tę i we w tę?
Nie udało nam się skontaktować z drugim najbardziej opiniotwórczym specjalistą od Assassin's Creeda w Polsce, redaktorem Gąską, który w chwili obecnej penetruje zewnętrzne mury obronne studia People Can Fly. Jak tylko będzie możliwe podanie jego opinii, niezwłocznie to zrobimy.
Z mniej ważnych informacji - Ubisoft obiecało więcej informacji na temat gry 4 marca.