Ash Ketchum mistrzem Pokemon. Zajęło mu to ćwierć wieku

Ash Ketchum mistrzem Pokemon. Zajęło mu to ćwierć wieku12.11.2022 18:22
Pokemon. Jedna z największych marek na świecie
Pokemon. Jedna z największych marek na świecie
Źródło zdjęć: © Pokemon.com

"Najlepszym być naprawdę chcę, jak nigdy dotąd nikt" - śpiewał Janusz Radek w piosence z pierwszego sezonu Pokemon. Od czasu, gdy Ash Ketchum wyruszył z Alabastii na podbój świata Pokemon, minęło 25 lat. W końcu dopiął on swego.

Ash Ketchum, w Japonii znany jako Satoshi, w końcu dopiął swego. Po 25 latach wędrówki po świecie Pokemon dopiął swego. W najnowszym odcinku serii Pokemon Ultimate Journeys: The Series, młody trener w końcu wspiął się na szczyt. Ash został wielkim mistrzem Pokemon.

W trakcie swojej kariery Ash przemierzał wiele krain, będąc przy tym niewątpliwie jednym z bardziej utalentowanych trenerów. Ale od 1997 r., kiedy wyruszył z rodzinnej Alabastii (Pallet Town w angielskiej wersji językowej), nie udało mu się dopiąć swego celu i stać się mistrzem Pokemon. Zmieniło się to wraz z najnowszym odcinkiem anime.

Jak podaje IGN, Ash zwyciężył w turnieju Pokemon World Coronation Series Master Eight Tournament. W finale rozgrywek główny bohater serii pokonał Leona, który wystąpił w Pokemon Sword and Shield. Pełnił on rolę mistrza regionu Galar. Wśród uczestników konkursu pojawiła się też Cynthia, mistrzyni regionu Sinnoh, Steven, mistrz regionu Hoenn, Iris, mistrzyni regionu Unova i Lance, mistrz regionu Kanto.

Ash Ketchum mistrzem, ale to nie koniec

Zaczęliśmy od wspomnienia piosenki pierwszego sezonu Pokemon, warto więc przypomnieć sobie motto całej serii. "Złap je wszystkie". 25 lat, które upłynęły od emisji pierwszego odcinka solidnie utrudniły Ashowi to zadanie. Teraz, zamiast premierowych 151 musi ich złapać ponad 900, a już niebawem premiera Pokemon Scarlet and Violet, która przyniesie kolejne stworki do złapania. Przygoda trwa.

Karol Kołtowski, dziennikarz Polygamii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)