„Przy takim tempie wzrostu, to Apple za 10 lat może działać w branży gier wideo. iPhone’y, iPady i iPody Touch są częścią tego samego ekosystemu. Szybkość z jaką sprzedaje się iPad jest fenomenalna. A tym co zajmuje użytkownikom tego tabletu najwięcej czasu jest właśnie granie”, mówi Harrison.
Harrison docenił także łatwość zakupu materiałów na urządzenia Apple, dzięki czemu nabywanie nowych gier jest bardzo intuicyjne dla konsumenta. „Widzisz coś na App Store, klikasz przycisk i już masz to na swoim sprzęcie. Apple bardzo sprawnie to rozwiązało”.
Na temat sprzętów z iOS-em wypowiedział się także szef Take Two, Strauss Zelnick. Pomimo tego, że w przypadku iPhone’ów, czy iPadów standardem są na razie gry za parę złotych, to nie widzi on powodu dla którego na tablecie Apple nie miałyby się pojawić wkrótce pełnoprawne produkcje w cenie gier konsolowych.
„Tablety są wszechobecne i są świetnymi platformami do grania. Mają odpowiedniej wielkości ekran i potrafią wciągnąć w grę na długie godziny. Nie widzę więc powodu dla którego nie mielibyśmy sprzedawać pełnoprawnych gier za ich normalną cenę. W przypadku iPhone’a ceny za aplikacje są tak niskie, gdyż używamy ich zazwyczaj przez 5 minut, a nie wiele godzin”, mówi Zelnick.
Niedawno informowaliśmy Was o tym, że z połączenia iPada oraz Apple TV możemy otrzymać także konsolę na wzór Wii U.