Straszna, po prostu straszna gra - Amy
Zadanie horroru jest w gruncie rzeczy proste - straszyć. Są gry, które wykorzystują do tego ociekające krwią mięso, wyskakujące zza rogu z okrzykiem „BU!”. Inne starają się stworzyć atmosferę, w której najbardziej boimy się tego, czego nie widać. „Amy” łączy te dwa podejścia, ale straszy zupełnie czymś innym. Niestety.