Dotychczas treningi i symulacje zagrożeń odbywały się w tak zwanym Tiny Town, makiecie przedstawiającej różne miejsca, w których trzeba dbać o bezpieczeństwo VIP-ów, takie jak lotniska, dworce, itd. w tak przygotowanej scenerii można było przećwiczyć sytuacje zagrożeń od momentu pojawienia się osoby ochranianej, do momentu kiedy opuszczała ona zagrożony teren.
Zwierzchnicy Secret Service zdali sobie w końcu sprawę, że jesteśmy w XXI wieku i technologia pozwala przenieść się w świat wirtualny, który zapewnia więcej możliwości. My, gracze, wiedzieliśmy o tym już od dawna, ćwicząc nasze zachowanie w wypadku wojny w grach pokroju Call of Duty czy Operation Flashpoint i wiemy, że na każdy konflikt dobrym rozwiązaniem jest rush i kilka headshotów.
Twórcy wspomnianego Operation Flashpoint, Bohemian Interactive, są bezpośrednio zaangażowani w projekt, gdyż to właśnie ich system - Virtual Battlespace (Wirtualne Pole Bitwy) - wykorzystywany będzie przez służby specjalne. Tworzeniem takich rozwiązań dla wojska zajmuje się od 2002 roku australijski oddział firmy.
Technologia VBS oferuje wszystko, co wcześniej Tiny Town plus dodatkowo wiele czynników niemożliwych do oddania przy wykorzystaniu makiety - chociażby atak gazami toksycznymi. Oprócz oprogramowania Secret Service wyposażyło się w sprzęt wysokiej klasy. Treningi odbywać się będą w swego rodzaju 'kioskach' wyposażonych w 55-calowe monitory dotykowe, zestaw projektor/kamera i telewizor LCD z opcją 3D, który wykorzystany zostanie podczas briefingów. Technologia ta pozwoli zaplanować i przećwiczyć zachowanie w grupie lub w pojedynkę w przypadku różnego rodzaju ataków.
Brzmi to może troszkę jak bardzo współczesna wersja Rainbow Six, ale w tym wypadku nie chodzi jedynie o wirtualną zabawę, a o stworzenie doskonale wyszkolonych jednostek. Zresztą takie mariaże w wojsku to nie pierwszyzna, a dobrym tego przykładem może być gra Full Spectrum Warrior, która powstała przy współpracy (i dofinansowaniu) amerykańskiej armii. I choć z różnych względów jej bardziej realistyczna wersja nie została na długo produktem szkoleniowym dla żołnierzy US, to psycholodzy odnaleźli w niej sposób na to, aby pomóc wojakom w poradzeniu sobie z zespołem stresu pourazowego.