Zmien skórke
Logo Polygamii

Alien: Blackout będzie... grą na smartfony

Czy to platforma była przyczyną braku zapowiedzi gry na The Game Awards?

Alien: Blackout to jedna z największych nadziei ostatnich tygodni. Pod enigmatycznym tytułem miała kryć się najpierw strzelanka, następnie pojawiły się plotki o horrorze, zastanawiano się nawet czy oto dostaniemy wreszcie wyczekiwany od dawna sequel Alien: Isolation. Najpierw o grze mieliśmy dowiedzieć się na The Game Awards 2018, ale przeciek nie sprawdził się. Kurtyna opadła dopiero dziś… Delikatnie rzecz ujmując, czujemy się jednak trochę zaskoczeni tym, czym Blackout się okazał.

W plumkający czujnik ruchu z przestrachem wpatrywać się będziemy tylko na ekranach urządzeń z iOS-em oraz Androidem na pokładzie. Model biznesowy nie jest jeszcze do końca znany, więc nie wiemy czy czeka nas coś więcej, niż kolejny wymuszacz mikropłatności. Szczęście w nieszczęściu, że zanosi się tym razem na trochę inną grę, niż Diablo: Immortal. Twórcy wspominają bowiem o 7 misjach do ukończenia.

Gracz wcieli się w Amandę Ripley (chociaż ta część przecieków się sprawdziła), a naszym zadaniem będzie unikać polującego na nas Xenomorfa i jednocześnie przeprowadzić bezpiecznie członków załogi, wykorzystując w tym celu systemy bezpieczeństwa. Prawdopodobnie gra nosić będzie lekkie znamiona gry logicznej, bo problemem podczas zabawy będzie odpowiednie zarządzanie zasilaniem na stacji – prawdopodobnie będzie trzeba jakoś je przełączać. Wygląda też na to, że będzie ono niezbędne również do śledzenia Obcego np. przy pomocy kamer.

Oczywiście główny przeciwnik ma zachowywać się w trudny do przewidzenia sposób, a gra budować emocje – czyli jak zawsze. Produkcja będzie nawet zawierać fabułę, osadzoną gdzieś pomiędzy Ósmym Pasażerem Nostromo, a Ostatecznym Starciem. I obstawiam, że wywoła to jeszcze większe emocje, niż sam gameplay. Taki Deus Ex Go pokazał już, że naprawdę da się zrobić fajną mobilkę. Problem polega tylko na tym, że gracze po przeciekach nastawili się zapewne na dużo, dużo więcej, a tu znów znana marka przenosi się na smartfony. Szczerze mówiąc, sam mimo lekkiego znużenia drugą połową gry, marzyłem o prawdziwym sequelu Izolacji…

Krzysztof Kempski

Więcej na temat:

16
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
6 Komentarze
10 Odpowiedzi
7 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aimagylop
Użytkownik

“A horrifying new chapter”
Jak oni mi zaimponowali samokrytyką.

znubi
Użytkownik

Były plotki, że mają tę grę zapowiedzieć na The Game Awards. Ciekawe czy nie zdecydowali się na to przez ten fail z Diablo: Immortal na Blizzconie?

Sly
Użytkownik

Nie brzmi tak źle wbrew pozorom, ale marketingowcy powinni nauczyć się innej strategii przy zapowiadaniu mobilnych odsłon dużych marek.
1. od pierwszego przecieku wyraźnie zaznaczać, że chodzi o grę mobilną
2. zapisać na tablicy wielkimi literami “NIKT NIE JARA SIĘ GRAMI MOBILNYMI”. Żeby nie było nieporozumień – wszyscy w nie grają, ale mało kto czeka z utęsknieniem na jakąś premierę. To dla mnie znaczy “jaranie się”.

znubi
Użytkownik

Wszyscy w nie grają? Czyli ty też? Po co grać w gry na telefonie?

Sly
Użytkownik

Gram okresowo, jak mnie coś wciągnie od czasu do czasu. Po co? Dla zabicia czasu w różnych, losowych miejscach świata 🙂 + czasami w domu mam ochotę w coś zagrać, a z jakichś przyczyn nie mam czasu żeby odpalić “większą” grę na konsoli/PC. To w moim przypadku, jako że jestem graczem i mam w ogóle konsole. A reszta świata… no jak patrzę po znajomych “niegraczach” (czyli osób, które nie określają się “graczami” – to dla mnie definicja), to PC nie ma prawie nikt, a coraz więcej osób rezygnuje nawet z laptopów. Używają tylko telefonów/tabletów (oczywiście prywatnie, bo w robocie to… Czytaj więcej »

znubi
Użytkownik

Dla zabicia czasu w różnych miejscach (podczas podróży czy czekania w kolejce u lekarza) wolę poczytać coś na telefonie, np. polygamię. Te gierki na telefon są takie słabe, że już wolałbym nic nie robić niż w nie grać. Już lepsze były te gierki flashowe kilkanaście lat temu, i do tego nie chciały od ciebie żadnych pieniędzy.

Nie posiadanie nawet laptopa to jakieś wykluczenie cyfrowe, przecież komórki i tablety nie nadają się nawet do wygodnego przeglądania internetu. Chyba że dla tych znajomych internet to tylko scrollowanie walla na Facebooku (co i tak jest wygodniejsze na PC).

Aimagylop
Użytkownik

Mi tam w Gemini Rue, This War of Mine, Anomaly czy Doorkickers gra się na telefonie bardzo dobrze gdy jadę autobusem do pracy. Nie powiedziałbym że są słabe.

znubi
Użytkownik

Każda z tych czterech gier to port z PC. jakby te gry miały być od początku robione tylko na komórki to pewnie by były rakowymi grami albo by nie powstały w ogóle.

Aimagylop
Użytkownik

No to o co chodzi, czy o gry w które można grać na telefonie czy o gry które pasują do twojej tezy?

znubi
Użytkownik

Ok, to w takim razie mogę się zgodzić. Pecetowe gry na telefonie (czy innym urządzeniu) mogą być dobre. Telefonowe gry robione głównie pod telefony to rak – także jak przeniosą taką grę na inne platformy, jak było z np. Fallout Shelter. Niezależnie od platformy Fallout Shelter jest crapem bo był robiony głównie pod telefony.

gseed
Użytkownik

Raz czy dwa spróbowałem pograć na smartfonie. Nie, wolę handheldy.

gseed
Użytkownik

Zaśmiałem sie na głos, kiedy zobaczyłem te wiadomość :D. Tak tak, kontynuacja Izolacji… na telefony. Komedyja złota 😀

palmtoface
Użytkownik

Chyba Activision specjalnie daje pod stołem w łapę aby zatuszować Diablo Immortal

pear
Użytkownik

Gra mobilna to jeszcze nie byłaby taka tragedia, gdyby nie dominujący sposób monetyzacji obecnych chłamów mobilnych. Loguj się codziennie i wykonuj jakieś bzdetne zadania, aby zdobyć jakieś “grosze” wewnątrzgrowej waluty premium, na początku gra daje ci trochę pograć, aż w pewnym momencie stawia ci ścianę, której przebycie zajmie ci miesiąc, chyba, że zapłacisz prawdziwą mamoną, wtedy będziesz mógł nieskrępowanie pograć przez godzinę lub kilka max. Pierwsze co sprawdzam w grach na Google Play to jakie paczki mikropłatności występują w grze (od-do). Jeżeli “do” przekracza 60zł to omijam szerokim łukiem, bo tyle jeszcze może kosztować zwykłe odblokowanie dodatkowych chapterów, tymczasem jak… Czytaj więcej »

Aimagylop
Użytkownik

Ta praktyka, że na początku dają trochę pograć jakby nie było limitów, normalnie dealer dający pierwszą działkę za darmo.
Natomiast jeśli chodzi o ceny to hitem dla mnie jest hitman: sniper. Głupie klikadło gdzie cena jednej broni to ponad 200 zł.