Ace Combat: Assault Horizon - beta test

Ace Combat: Assault Horizon - beta test

Seria Ace Combat sposobu na siebie szukała przez lata. Wszystko wskazuje jednak na to, że klimaty science fiction nie sprawdziły się należycie – aktualnie ekipa Project Aces stawia na realizm, zarówno w kwestii fabuły, jak i samego gameplayu.

Dzięki uprzejmości Cenegi, polskiego wydawcy Ace Combat: Assault Horizon, miałem okazję zapoznać się z pierwszymi misjami nowej gry, która trafi do sprzedaży już w październiku. Wrażenia? Przede wszystkim: inne. Od czasu wydanego w 2007 roku Ace Combat 6: Fires of Liberation zmieniło się wiele i – jak to zwykle bywa – modyfikacje mają szanse odświeżyć oblicze marki, ale i zrazić część co bardziej konserwatywnych jej miłośników.

Za fabułę nowego Ace Combat odpowiada Jim DeFelice, autor kojarzony przede wszystkim z The New York Times oraz z książkowymi seriami Rogue Warrior i Dreamland. Stworzona przez niego historia przenosi nas do roku 2015 i pozwala wcielić się w dowódcę 108th Task Force. Jest to część sił, jakie biorą udział w międzynarodowej akcji, mającej przeciwdziałać rebelianckim atakom na terenie Afryki.

Dość wspomnieć, że w tle przewija się tajemnicza broń, znana jako Trinity, siejąca spustoszenie nie gorsze niż kultowa już atomówka z Call of Duty: Modern Warfare. No i dodajmy do tego byłego rosyjskiego pilota i najemnika, pułkownika Andreia „Akulę” Markova. Rozprzestrzeniający się na cały świat konflikt jak znalazł.

O samej fabule nie mogę powiedzieć zbyt wiele, podobnie jak o przerywnikach filmowych – nie tylko z powodu nieznajomości całości, ale i obowiązującego mnie embarga. Historia wydaje się jednak składna i niestanowiąca li tylko dodatku, przy czym trudno się jej uwolnić od pompatycznych tonów, z dzielną eskadrą, obowiązkowo składającą się z białego kapitana, rzucającej zalotne teksty pani pilot, a także innych stereotypowych członków ratującej świat drużyny na czele. Nie fabuła jednak gra tu pierwsze skrzypce.

Podstawowym celem twórców ze studia Project Aces było zintensyfikowanie doznań graczy. W efekcie położono nacisk na dynamikę walki, rozkręcając ją na maksa nowymi rozwiązaniami. Najważniejsze to CRA, czyli Close-Range Assault. Obecnie należy zapomnieć o strzelaniu do odległych punktów – o ile strącanie zwykłych przeciwników jest jeszcze w ten sposób możliwe, tak w każdej grupie rebeliantów pojawiają się dowódcy, którzy bardziej niż tylko sprawnie unikają zwykłego ostrzału.

W grze określane jest to jako Dogfight Mode i dosłownie pozwala siąść wrogowi na ogonie. Tu istotna sprawa: produkcja ta nawet na normalnym poziomie trudności stanowi spore wyzwanie, sprawdzając przede wszystkim naszą zręczność i refleks. Gdy odpowiednio zbliżymy się do ściganej maszyny, program przez chwilę da nam szansę przejścia do CRA. Odbywa się to na zasadzie naciśnięcia dwóch przycisków jednocześnie (zależnie od konsoli LB+RB lub L2+R2), co przenosi nas do wspomnianego trybu. Choć wydaje się to proste, uchwycenie momentu, gdy wokół przeciwnika pojawia się mały okrąg, wcale nie jest takie łatwe.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥