400 tysięcy Wii U w pierwszym tygodniu

Reggie Fils-Aime, prezes amerykańskiego Nintendo, podał w rozmowie z CNET dane sprzedażowe konsol swojej firmy w USA. Z jego słów wynika, że Wii U sprzedaje się w błyskawicznym tempie, zaś producent robi wszystko, aby konsol nie zabrakło na sklepowych półkach. Co w tym wypadku jest wyjątkowo trudne.

Przejedźmy do liczb. W ciągu ostatniego tygodnia, czyli od niedzielnej (18.11) premiery Wii U Nintendo zanotowało 1,2 miliona sprzedanych konsol. Suma ta tyczy się jednak wszystkich systemów firmy dostępnych teraz na rynku. Nowa platforma trafiła do 400 tysięcy nabywców. Co ciekawe, tuż za Wii U uplasowało się sześcioletnie Wii, które uszczęśliwiło kolejne 300 tysięcy osób. Dla porównania, w osiem dni po premierze Wii (2006 r.) osiągnęło poziom 600 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, zaś GameCube w 2001 r. - 500 tysięcy.

Stawkę zamykają konsole przenośne: DS z 275 tysiącami sprzedanych egzemplarzy i nowszy 3DS z 250 tysiącami.Fils-Aime nie był zaskoczony lepszym wynikiem leciwego już DS-a i tłumaczył całą sytuację znacznymi obniżkami cen i ofertami promocyjnymi, jakie sieci sklepów przygotowały z okazji Black Friday, który tradycyjnie rozpoczyna w Stanach Zjednoczonych przedświąteczny okres zakupowy.

W Polsce nie należy się spodziewać Wii U w sklepach w dniu europejskiej premiery (ten piątek), o czym pisał już nasz redakcyjny specjalista od Nintendo, Gothica i konsol wszelakich. Również rodzime e-sklepy informują, że realizowane będą tylko te pre-ordery, które zostały złożone przed nastym listopada. Reszta musi poczekać do 10 albo 14 itd. grudnia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ