Zmien skórke
Logo Polygamii

30 najlepszych gier 2016 roku według redakcji Polygamii - miejsca 30-21

Hop, hop. Oto one - najlepsze naszym zdaniem gry i dodatki (ale tylko te prawdziwe - duże) 2016 roku!

Odliczanie zaczynamy od trzeciej dziesiątki. Grę Roku, wyłonioną w głosowaniu redakcji i współpracowników, poznacie 31 grudnia. Pewnie będzie to spora niespodzianka. A i po drodze nie zabraknie ciekawostek.

30. Tom Clancy’s: The Division /Ubisoft Massive/ PC, PS4, Xbox One

Z „żyjącymi”, rozwijanymi przez autorów grami jest chyba tak, że powinno się kupować je po roku. Gdy są już połatane, dużo bogatsze niż na początku, a dodatki zdążyły stanieć. The Division nie miało łatwego startu – na każdy patch przypadało kilka gigantycznych przeoczeń, przez co na serwerach roiło się od oszustów. W ogóle można było tej grze wytykać wiele mniejszych lub większych problemów. Ale nie da się zaprzeczyć, że jest szczytowym momentem ewolucji formuły Ubigame. Z akcją osadzą w mieście, które samo jest jednym z bohaterów gry. Z masą systemów, które sprawiają, że robisz jeszcze jedną misję, idziesz tę przecznicę dalej. Wołasz kumpli albo łączysz siły z nieznajomymi, by zaliczyć kolejne wyzwanie, któremu sam nie podołasz. A gdy ta spirala „jeszcze jednego razu” się nakręca, kwadranse zamieniają się w godziny, ale gracz nie marudzi. Zwłaszcza taki, który lubi smaczek taktycznych strzelanin z innych marek Ubisoftu. /M. Kowalik

Przeczytaj recenzję: „The Division to mnóstwo średnich powodów do kapitalnego strzelania.”

29. Dying Light: The Following /Techland/ PC, PS4, Xbox One

Po recenzji Dying Light (jeszcze nie na Polygamii) napisałem tekst w stylu „10 rzeczy, których brakuje tej grze do 10/10”. Rzeczy, które po roku dostałem w rozszerzeniu The Following. Pojazdy? Są, a właściwie jest, buggy kojarzący się z Half-Life 2. Ciekawsza fabuła? Proszę bardzo – historia dodatku robi większe wrażenie niż ta z podstawowej wersji gry. Większy nacisk na broń palną? Też jest, połączony ze wzbogaconym arsenałem. No i fakt, że w The Following opuszczamy Harran na rzecz rozłożystych przedmieść i terenów wiejskich. Fani State of Decay poczują się jak w domu. Fani podstawowego Dying Light też, bo opisywane DLC jest dla gry Techlandu tym, czym Krew i wino dla Wiedźmina 3. /P. Olszewski

Przeczytaj recenzję: „Dying Light The Following spokojnie mogłoby funkcjonować jako samodzielny sequel, coś na wzór Dead Island Riptide.”

28. Watch Dogs 2 /Ubisoft Montreal/ PC, PS4, Xbox One

Nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Dolina Krzemowa pokazało, że Ubisoft umie wyczuć skąd wieje wiatr. I potrafi też uczyć się na swoich błędach. Bo gdzie smutny Aiden z „jedynki”, a gdzie Marcus „zhackuję cię i będzie beka na całe San Fran” z sequela? Dwójka jest na pewno dużo ciekawszą grą, dużo przyjemniejszą w odbiorze, jeśli tylko będziecie umieli wybaczyć jej okresowe głupawki. Bo czasem twarz faktycznie bezwiednie skrywa się tu w dłoniach z poczucia żenady. Ale skoro żyjemy w świecie, w której na każdym kroku jest jej pod dostatkiem… Watch Dogs 2 jest tylko dzieckiem swoich czasów. Szkoda, że mechanicznie gra w zasadzie stoi w miejscu. Ale nie można mieć wszystkiego. Nie od razu. I nie od Ubi. /M. Kowalik

Przeczytaj recenzję: „Całość najlepiej smakuje, gdy główne misje odpala się rzadziej, a częściej puszcza wodze wyobraźni i szuka małych niespodzianek na ulicach San Francisco.”

27. Layers of Fear /Bloober Team/ PC, PS4, Xbox One 

Layers_of_Fear_CoverLayers of Fear miało to szczęście, że pojawiło się już po zapowiedzi P.T. i jeszcze przed pierwszymi informacjami o Resident Evil VII, pięknie dzieląc się z Outlastem i Somą tortem horrorów FPP. Polska firma nie dostałaby jednak z tego tortu nawet okruszka, gdyby nie stworzyła po prostu świetnej gry. Przemyślanej pod względem koncepcyjnym, imponująco jak na możliwości silnika Unity wyglądającej, a do tego świetnie udźwiękowionej i poprowadzonej narracyjnie. Bez uciekania się do wymyślnych demonów skupiono się po prostu na tych, które siedzą głęboko w każdym z nas. I chyba właśnie to jest w Layersach najlepsze. To  odkrywanie kolejnych warstw strachu i szaleństwa wizualizowanych przez dosłownie rozkładającą się na naszych oczach posiadłość. Jeżeli ktoś nie połakomił się na Early Acces, to Layers of Fear może naprawdę zaskoczyć. Choć niekoniecznie z dodatkiem, który wypada o wiele mniej atrakcyjnie od podstawowej wersji gry. /P. Olszewski

Przeczytaj recenzję: „Już nie płaczę po P.T. Płakałem, ale właśnie skończyłem Layers of Fear i przestałem.”

26. Ratchet & Clank /Insomniac Games/ PS4

Wcale nie idealny remake, bo w porównaniu ze starusieńkim pierwowzorem nowy Ratchet ma po prostu puste kieszenie i pusty portfel. Dużo mniej lokacji, mniej zbieractwa, mniej zawartości, nawet platynowe trofeum pęka jakoś od niechcenia. Taka cena za „wydawnictwo towarzyszące” wyjątkowo nudnemu filmowi? Być może. Myślicie jednak, że współczesnego odbiorcę będą interesowały porównania z PlayStation 2? Zwłaszcza gdy dostaje najpiękniejszą trójwymiarową platformówkę ostatnich kilku lat, do zabawy z którą nie potrzebuje już obycia w dziesięcioodsłonowym cyklu? No właśnie. To fajnie, że niektóre serie recykling dotyka w idealnym momencie. Studio Insomniac zebrało do kupy wszystko, czym była ich największa marka, imponującymi nożycami odcięło bagaż dwóch generacji konsol, a powstałą wskutek esencję wrzuciło w stylową obwolutę – i tak oto mogliśmy bezproblemowo popykać w Ratcheta w 2016 roku. Nie trwało to długo, ale ile przyjemności sprawiło. „Dwójkę” i „trójkę” też poprosimy. /A. Piechota 

Przeczytaj recenzję: „Ratchet & Clank bawi tak jak przed laty.”

25. Tyranny /Obsidian Entertainment/ PC

Odwaga. To cecha, którą rzadko można przypisać twórcom projektów, bazujących głównie na nostalgii. Bo przecież właśnie nostalgiczne uczucia wywoływać ma Tyranny. To gra dla fanów RPG z lat 90., kontynuator sukcesu Pillars of Eternity, kolejny wyraz tęsknoty za tym, jak gry robiło się kiedyś. Ale to właśnie za odwagę najbardziej zapamiętałem Tyranny. Przy swojej pozornej zachowawczości to jeden z najoryginalniejszych RPG ostatnich lat. Pillars of Eternity było grą lepszą – ale było też grą bardzo odtwórczą, naśladującą dawne hity. Tyranny próbuje nieco zmienić ich formułę i nawet jeżeli nie zawsze to wychodzi, to efekt jest momentami fascynujący. Nie jest to tytuł, który zapamiętamy na lata, ale jako taki eksperyment, odskocznia, coś nieco innego sprawdza się doskonale. /D. Gąska

Przeczytaj recenzję: „Być może będzie to porównanie trochę na wyrost, ale w jakiś sposób może nawet bliżej Tyranny do np. Cywilizacji niż Baldur’s Gate.”

24. Dirt Rally /Codemasters/ PC, PS4, Xbox One

Jeżeli któryś gatunek został w tym roku wynagrodzony za trudy ostatnich lat, to zdecydowanie wyścigi. Na Forzę Horizon 3 ktoś wylał cały baniak miodu, fakt, ale i gracze lubiący naprawdę się spocić za plastikową kierownicą nie pozostaną na lodzie. Codemasters długo gotowało nowego „Colina” w kotle wczesnego dostępu na komputerach osobistych. Finalny produkt, który uderzył w tym roku również w konsole, jest bezbłędny. To najbardziej bezlitosne, szaleńcze i wymagające rajdy od czasów Richard Burns Rally. To tytuł, w którym miejsce na podium chciałoby się dopisać do swojego CV. I zarazem wspaniała inwestycja, bo rzadko zdarza się, by jakieś wyścigi po dwudziestu godzinach zabawy oferowały coś jeszcze. A w Dirt Rally po takim czasie to może dopiero zaczniecie czuć się wstępnie przygotowani do nadchodzącej walki. Brawa dla Codies, brawa dla marki, która od czterech generacji sprzętów nie przestaje być istotna. Doczekać się nie możemy, by zobaczyć, co dawni członkowie Evolution Studios (MotorStorm) stworzą z tym wydawcą. /A. Piechota

Przeczytaj recenzję: „Podczas przygody z Dirt Rally byłem chyba najbliżej zrozumienia fenomenu Dark Souls.”

23. Gears of War 4 /The Coalition/ Xbox One, PC

Developer najpierw pokazał jak się robi remake idealny, a potem sequel doskonały. Nie wyjątkowy – Gears of War 4 nie jest tak odświeżający i odważny jak czwarte Uncharted, ale też nie musiał być. Musiał pokazać, że nowy developer doskonale rozumie stare uniwersum Epic, a do tego ma na nie swój pomysł. Wprowadzając zupełnie nowe klasy przeciwników, świeżą  grupkę pierwszoplanowych bohaterów i wdzięcznie korzystając z panteonu gwiazd udało mu się to w 100%. Gearsy 4 to zdecydowanie coś więcej niż rzemieślnicza robota. To coś, czego odpowiednik bardzo chcieliby dostać fani Killzone, The Getaway, Golden Eye i kilku innych zapomnianych konkurencyjnych marek. Microsoft już przy okazji Halo pokazał, że o swoich exclusive’ach pamięta i nie zawaha się ich użyć, sięgając uprzednio do swoich głębokich kieszeni. /P. Olszewski

Przeczytaj recenzję: „Gears of War 4 to najlepsza kampania single player w historii serii.”

22. Pokemon Go /Niantic/ iOS, Android

Chyba nie myśleliście, że zapomnimy o największym okołogrowym fenomenie tego roku? Ha, być może nawet ostatnich piętnastu lat, przynajmniej od kiedy akurat moje pokolenie znudziło się puszczaną na Polsacie animacją. Jeżeli oryginalną szajbę pamiętacie – bójki o dostęp do Game Boya na przerwach, naklejki z Boomerów, Tazosy czy Bozia tylko wie ile przeróżnych gadżetów z pociesznym ryjkiem Pikachu – to mamy niemal pewność, że sprawdziliście tegoroczną aplikację Niantic w ruchu. To nie była (no, nie jest) gra. Ba, rozpatrywana w normalnych kategoriach nie wytrzymałaby nawet kilku sekund pod atakiem krytyki. To było doświadczenie. To było lato, które cały świat przemaszerował z nosami w telefonach. To było lurowanie z nieznajomymi w środku nocy, przybijanie piątek innym pokoleniom, wstawanie o nieludzkich porach i przemierzenie setek kilometrów w granicach jednego miasta. Prawdopodobnie ostatnie wakacje, podczas których wielu z nas na powrót poczuło się dzieckiem. /A. Piechota

Przeczytaj: Warszawa, noc i Pokemon Go.

21. Stardew Valley /ConcernedApe/ PC, PS4, Xbox One

Jest coś niesamowicie wciągającego w tej spokojnej, pozbawionej akcji grze. W Stardew Valley nie znajdziemy walk z potężnymi bossami, skakania po platformach, uciekania przed staczającymi się głazami i w ogóle czegokolwiek powodującego zastrzyk adrenaliny. Mało tego, tytuł wymusza powolną grę, bo wszystko w nim potrzebuje czasu. Pewne wydarzenia nie będą miały miejsca, jeśli nie dojdziemy do odpowiedniego dnia, relacje z innymi postaciami budujemy tygodniami, a często miesiącami, a odkrycie wszystkich tajemnic wymaga wirtualnych lat spędzonych na podlewaniu wirtualnej marchewki. I właśnie to jest dla mnie fenomenem tej gry. Nikt nie wywiera na mnie presji, mogę grać we własnym tempie i skupiać się na czym tylko chcę. /B. Stodolny

Przeczytaj recenzję: „Cała zabawa w Stardew Valley polega na tym, że robimy co chcemy, kiedy chcemy i jak długo chcemy.”

Więcej na temat:

  1. 17:02 29.12.2016
    badtorro

    miało być 30, a jest 10.

    do tego miały być najlepsze, a lista otwiera sie od średniaków: Division, Watch Dogs2, Ratchet&Clank. To sa wmiare OK gry, ale d… nie urywaja. I to maja być najlepsze gry? to może zamiast 30, lepiej zrobić liste 20 najlepszych ale wymieniac tylko gry wybitne… polecanie srednich gier jako najlepsze gry roku jest… średnie… 🙂

    btw. Dying Light to gra z 2015r.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. Vries
    18:31 29.12.2016
    Vries

    Obrazków jest 50, coś jakby o 20 za dużo w stosunku do deklarowanej listy najlepszych. Poznaję tam okładkę UFO 2 i zgadzam się że ta gra powinna być na liście. Jest najnowszy Final, co do którego mam sporo wątpliwości. Jest Wiedzmin krew i wino, Batman, Overwatch i masa takich, których nie rozpoznaję zupełnie. Brakuje mi tam Star Ocean 5, solidnej kontynuacji serii, która spokojnie rywalizuje z FF na polu JRPG.

    Ukryj odpowiedzi()

Najczęściej czytane

01

Next-geny pojawią się szybciej niż nam się wydaje

02

Need for Speed Payback – recenzja. Policyjny pościg za mikropłatnościami

03

Tolerujesz skrzynki z lootem, nienawidzisz ich czy totalnie ci zwisają? [Klub Dyskusyjny]

04

Czy „narodowość” gry ma dla nas w ogóle znaczenie [Klub Dyskusyjny]

05

Rekord Reddita zmasakrowany przez EA, DICE oraz Star Wars: Battlefront 2. Chwalić się tym nie będą

06

Call of Duty: WW2 – recenzja. Operacja remaster

07

Kampania Call of Duty WW2 – mógł być reboot drugowojennych FPS-ów, jest ich remaster

08

„To, co my robimy na GOG-u, działa trochę jak muzeum”. Za kulisami polskiej konkurencji Steama

09

PlayerUnknown ich nienawidzi! Jednym prostym trikiem przekroczyli 20 milionów graczy!

10

Od dziś zapłacimy na Steamie w złotówkach

Popularne Gry