Zmien skórke
Logo Polygamii

30 najlepszych gier 2016 roku według redakcji Polygamii - miejsca 10-1

A naszą Grą Roku zostaje...

10. Firewatch /Campo Santo/ PC, PS4, Xbox One

Z perspektywy czasy trochę mi głupio, że Firewatch oceniłem na Warto, a nie Trzeba. Jasne, gra ma kilka wad, ale jednocześnie oferuje jeden z najdojrzalszych, najbardziej przewrotnych scenariuszy w historii gier. Teraz widzę to jeszcze wyraźniej. A do tego ta atmosfera spokoju; ciszy przepastnej puszczy przerywanej tylko połączeniem radiowym od wygadanej przełożonej. Firewatch zabiera nas do świata, który chłoniemy każdym zmysłem i emocją. To wyjątkowe doświadczenie pełne momentów, podczas których będziemy chcieli po prostu zatrzymać się i popatrzeć na zachód słońca, posłuchać szumu drzew, śpiewu ptaków. Z kolei powoli rozwijająca się intryga będzie trzymać Was w niepewności, z czym właściwie macie do czynienia, niemal do samego końca. /P. Fijałkowski

Przeczytaj recenzję: „Nie miejcie jednak wątpliwości – jeśli w grach szukacie wyjątkowej atmosfery, ciekawych historii i postaci z krwi i kości, Firewatch Was zachwyci.”

9. Superhot /Superhot Team/ PC, Xbox One

„Jamowa” gra-eksperyment została grą-fenomenem zanim jeszcze w ogóle dostała orientacyjną datę premiery. A już po niej, ku zdziwieniu większości branży, nie okazała się grą jednej sztuczki, gdzie po prostu czas płynie tylko wtedy, kiedy się ruszamy.  Fabuła, choć krótka,  potrafi zaskoczyć i zrobić apetyt na więcej. A więcej dostajemy w pakiecie, w postaci modyfikatorów rozgrywki, speedrunów i innych urozmaiceń – osobno dokupić można tylko jeszcze ciepły VR-owy dodatek. Superhot jest też wyjątkowo smakowitym kąskiem dla polskiego gracza, który w trymiga wychwyci designerskie nawiązania do polskich miast i podwórek. Superhot to też przykład, że w tej branży wciąż można się wybić oryginalnym pomysłem i sprytną jego realizacją. Bez branżowych „pleców”, pieniędzy od  inwestorów czy jakiegoś ogromnego doświadczenia i Wiedźmina wpisanego w CV. Obyśmy dostawali więcej takich gier. I nie miałbym nic przeciwko temu, żebyśmy dostawali je z Polski. /P. Olszewski

Przeczytaj recenzję: „Jestem zaskoczony tym, jak dobrze ekipie od Superhota udało się dorobić do istniejącej już mechaniki historię.”

8. Dishonored 2 /Arkane Studios/ PC, PS4, Xbox One

Kto by pomyślał, że sequel zostanie moją prywatną grą roku… A jednak – nie umiem oderwać się od Dishonored 2, bo w kapitalny sposób rozbudowuje wszystkie elementy i tak uwielbianego przeze mnie oryginału. Poza równie miałką fabułą wszystko jest tu lepsze, a projekty poziomów nie mają sobie równych w gatunku. Każdy domorosły Garret czy Fisher wyhasa się tu do woli, odkrywając sekrety, które inni ominą. To jedna z tych gier, w których naprawdę możesz grać tak, jak ci się podoba. Działa jako slasher, w którym nadnaturalne moce wykorzystujemy do efektownej i otwartej walki z wrogami. Ale równie znakomicie czai się tu w cieniach. Przemykając za strażnikami, kradnąc im klucze i hasła, by w końcu wyeliminować cel tak, by absolutnie nikt nie zorientował się, że budynek został zinfiltrowany przez Emily albo Corvo. To gra, w której na odkrycie czekają olbrzymie pokłady satysfakcji. W dodatku niesamowicie klimatyczna, wsysająca do swojego świata. Świata, który żyje i reaguje jeśli gracz nie będzie ostrożny. Świata, który jest najciekawszą skradankową piaskownicą w jakiej miałem przyjemność bawić się kapitalnym zestawem zabawek. Snake? Jaki Snake? /M. Kowalik

Przeczytaj recenzję: „Nie wiem gdzie ostatnio widziałem tak perfekcyjnie zaprojektowane poziomy i wciągającą rozgrywkę.”

7. That Dragon, Cancer /Numinous Games/ PC, iOS

Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że gry przestały wzbudzać we mnie emocje inne niż „podoba mi się”, „nie podoba mi się”, „wkurza mnie”. Nie zrozumcie mnie źle, nadal uwielbiam grać i czerpię wiele radości z tej formy spędzania czasu, ale już dawno nie wzruszyłem się przy jakimś tytule. Podobnie jak nie miałem jakichś głębszych przemyśleń. A potem zagrałem w That Dragon, Cancer. Kiedy recenzowałem ją dla innego portalu, obok leżała paczka chusteczek i po dwóch godzinach potrzebnych na ukończenie gry, była prawie pusta. Bardzo spodobało mi się, o ile w tym przypadku w ogóle można użyć tego słowa, że mały, umierający na raka Joel nie jest tutaj głównym bohaterem. Stanowi tło dla historii rodziców, którzy w ten sposób chcieli wyrzucić z siebie żal i gromadzoną latami, wynikającą z bezsilności, frustrację. A potem sam zacząłem zastanawiać się, co ja bym zrobił, będąc w sytuacji rodziców Joela i nagle uświadomiłem sobie, że są jeszcze tytuły, które skłaniają mnie do czegoś więcej niż wyrażenia opinii. / B. Stodolny

Przeczytaj: „Wolałbym, żeby ta gra nigdy nie musiała powstać.”

6. Titanfall 2 /Respawn Entertainment/ PC, PS4, Xbox One

Titanfall 2 jest dla mnie bardzo smutną grą. Nie ze względu na fabułę czy jej zakończenie, ale dlatego, że gracze nie dali jej szansy. Zamiast spróbować czegoś nowego, większość z nas zdecydowała się przyjąć coroczną, jałową porcję papki od Activision. A szkoda, bo drugi Titanfall to naprawdę dobra historia i jeden z lepszych trybów multiplayer w kategorii szybkich shooterów. To również dowód na to, że duży wydawca jakim jest Electronic Arts potrafi dostarczyć udaną, świeżą i świetnie zaprojektowaną grę. /B. Stodolny

Przeczytaj recenzję: „Kiedyś dali nam Call of Duty: Modern Warfare. Dziś pokazują, że wciąż potrafią.”

5. Doom /id Software/ PC, PS4, Xbox One

Nie wierzyłem w ten powrót, naprawdę. Ok, Wolfenstein był super, ale tam developer postawił na eksperyment i zmianę formuły. Doom miał być powrotem do korzeni FPS-ów. Bez odnawiającego się zdrówka, z uganianiem się za stadem wrogów i z tempem, przy którym „współczesne” strzelaniny migiem dostałyby zadyszki. I wiecie co? Tak właśnie jest. I to jest piekielnie grywalne. Ileż ja się przy tej grze napociłem. Ile nakląłem. Ile razy obiecywałem ekranowi, że jeśli tym razem znowu padnę, to przez okno poleci najpierw pad, a potem telewizor. Ileż razy me zmęczone łapy błagały o odpoczynek. Ale pada odkładałem bardzo niechętnie. Chciałem tylko więcej i szybciej, i głośniej. A gdy emocje po wygranym starciu cichły, wiedziałem, że za moment karuzela mordu wejdzie na jeszcze wyższe obroty. To gra-wehikuł czasu i za to właśnie ją kocham. To Doom. W 2016 roku. Ale Doom prawdziwy. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko multiplayera, który dotrzymywałby kroku kampanii. /M. Kowalik

Przeczytaj recenzję: „Ultraszybki, hałaśliwy, absurdalnie brutalny i po prostu natchniony duchem minionej epoki cierń w boku tak zwanych „współczesnych” FPS-ów.”

4. Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i Wino /CD Projekt RED/ PC, PS4, Xbox One

Oj, panie wiedźmak! Pan to jest chwat! Jak pan za córą po padole całym nie zapierdylasz, to pan na wczasy do Toussaint takie jedziesz, że tylko, psiamać, wozem za panem jeździć i ciała zbierać, rączki, nóżki i główki, i ucha nadstawiać, coby intrygę całą jakoś łbem nietęgim spróbować ogarnąć. A zacna to je intryga, oj, zacna…

Ale żeby nie było, że ja pana, panie mistrzu Geralcie, tylko za jakiego rębajłę biorę. A gdzieżby tam, ja żem słyszał też, że gdzie się pan nie pojawiasz, to nie tylko krew, ale i mocz, bo, za przeproszeniem, szczają baby i chłopiska, kiedy pan na koniu do wsi wjeżdżasz, takie przygody wesolutkie się zdarzają! Prawda to? A, pan skromnyś. To jak pan siebie pochwałą po dupie nie pogłaszczesz, to pan chociaż Toussaint pochwal. Wyjątkowe miejsce, co? Ano, wyjątkowe. I wielkie, cholera, i ładne jak jędrne oczy Xiężnej Anarietty. Warto jest się te dwadzieścia parę godzin po gościńcach poszlajać, dopóki stara czy inne obowiązki nie pogonią do chałupy. I powiem tak zupełnie szczerze i bez jakiego humorku, że piękne, mistrzu Geralcie, żeście sobie pożegnanie wybrali. /P. Fijałkowski

Przeczytaj recenzję: „Ostatnie życzenie graczy.”


30. Tom Clancy’s: The Division
29. Dying Light: The Following
28. Watch Dogs 2
27. Layers of Fear
26. Ratchet & Clank
25. Tyranny
24. Dirt Rally
23. Gears of War 4
22. Pokemon Go
21. Stardew Valley
20. Mr. Robot
19. Dark Souls 3
18. Deus Ex: Rozłam Ludzkości
17. Total War: Warhammer
16. Final Fantasy XV
15. Overwatch
14. The Witness
13. Forza Horizon 3
12. Oxenfree
11. Shadow Tactics: Blades of the Shogun
10. Firewatch
9. Superhot
8. Dishonored 2
7. That Dragon, Cancer
6. Titanfall 2
5. Doom
4. Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i Wino

3. The Last Guardian /genDesign, SIE Japan/ PS4

Tęsknię za Trico. Grę skończyłem na początku grudnia, ale dalej cholernie tęsknię za Trico. Nie stworzono chyba w historii gier bardziej przekonującego kompana. Grając łapałem się na tym, że co i raz mówiłem na głos do tego niezwykłego zwierzaka, tak jak mówię czasem do swojego kota. Uwierzyłem w niego całkowicie. Podobnie jak Paweł, nie zgadzam się z zarzutami mówiącymi o tym, że AI Trico jest głupie i nas nie słucha. Zakochałem się w oszczędnych instrukcjach dotyczących współpracy ze stworem, bo sprawiły, że wszystko przebiegło intuicyjnie, jakbym naprawdę uczył się jego zachowań, przekonywał go do siebie, poznawał. A kiedy dodamy do tego magię i subtelny oniryzm charakteryzujący dzieła Uedy, dostajemy nie zwykłą grę, tylko dzieło sztuki. /P. Fijałkowski

Przeczytaj recenzję: „Aż dziw bierze, że się doczekaliśmy i że po tylu latach produkcyjnego piekła The Last Guardian aż tak zachwyca.”

2. Uncharted 4: Kres Złodzieja /Naughty Dog/ PS4

Uncharted 4 jest niezwykłą grą nie przez to, co seria robi wzorowo od Fortuny Drake’a, tylko przez rzeczy, które są dla niej nowe. To bardzo odważny tytuł przyciszający nieco blockbusterowe eksplozje na rzecz klimatycznych spacerów i długich rozmów między przyjaciółmi. Nathan Drake z charyzmatycznego herosa rodem z kina awanturniczego stał się charyzmatycznym człowiekiem z krwi i kości. W efekcie dostaliśmy najlepszy możliwy kres jego przygód – emocjonalny, doskonale wyreżyserowany i, przede wszystkim, szczery. /P. Fijałkowski

Przeczytaj recenzję: „Jeśli macie PS4, to musicie zagrać. Jeśli nie macie, to musicie kupić dla tego tytułu. Jeśli kupujecie komuś konsolę, to koniecznie z Uncharted 4: Kres Złodzieja.”

Najlepsza gra 2016 według Polygamii: Inside /Playdead/ PC, PS4, Xbox One

Niepozorna, trwająca niecałe 5 godzin platformówka 2,5D grą roku Polygamii? Ocenianą wyżej od Wiedźmina 3 Krwi i Wina, Uncharted 4 i innych dosyć oczywistych hitów? Tak, dzieło duńskiego Playdead wyprzedziło u nas w tym roku dosłownie wszystko. Podobnym do Limbo, ale jednak ciekawszym klimatem, wspaniałą mechaniką, zagadkami przestrzennymi i fabułą, o której można by napisać opasłe opracowanie z co najmniej kilkoma interpretacjami. Inside to też rewelacyjny design poziomów i ciągłość rozgrywki. Bardzo zróżnicowane levele bardzo naturalnie z siebie wynikają. Nie ma tu miejsca na wybijające z rytmu ekrany ładowania,  przypadek, machinalnie skopiowane komnaty czy korytarze, jakieś nieprzemyślane kadry. Wszystko dopracowane jest do tego stopnia, że po przejściu gry przestajemy się dziwić, że produkcja tej niespełna pięciogodzinnej przygody zajęła Duńczykom 5 lat.

Inside to bezkonkurencyjna i bezbłędna gra. Zdecydowanie trzeba wygospodarować dla niej wolny wieczór. Fakt, że wkrótce po xboksowej i pecetowej premierze pojawiła się wersja na PS4 nie pozostawia już żadnego alibi- pozycja obowiązkowa./P. Olszewski

Przeczytaj recenzję: „Za każdym rogiem czeka na nas ktoś, coś lub szczególne okoliczności które potęgują chęć poznania całej historii małego uciekiniera”

Redakcja

Więcej na temat:

  1. 11:33 31.12.2016
    darudesandstorm

    Bardzo dobre zestawienie, choć osobiście nigdy Superhot nie znalazłby się u mnie tak wysoko – gra interesująca, ale z pewnością to nie pozycja, którą zaliczałbym do najlepszych doświadczeń tego roku.

    Poza tym , dodatek Krew i Wino do Wiedźmina 3 dostarczył mi w tym roku najlepszych wrażeń na równi z Inside więc jak dla mnie to te dwa tytuły ex aequo pierwsze miejsce.

    Szczęśliwego nowego roku 🙂

    Ukryj odpowiedzi()
  2. Sevven
    11:49 31.12.2016
    Sevven

    A co się stało z corocznym głosowaniem 🙁

  3. 13:50 31.12.2016
    Jaksza

    Jedyny zarzut jaki mam do listy to brak Pony Island, dla mnie to mocny kandydat do top3, serio serio. Szkoda, że tak kapitalna gra jest powszechnie niedoceniana.

    Cieszy mnie Last Guardian, Doom i SuperHot tak wysoko. No i pełna zgoda z wyborem gry roku. 🙂

  4. Freszu
    14:06 31.12.2016
    Freszu

    Co jak co, ale Inside w tym miejscu się nie spodziewałem. Chociaż sam bym wstawił na pierwsze miejsce Firewatcha, który dla mnie był po równo odprężający i niepokojący, a Playdead mnie zaintrygowało i tyle. Zapomniałem, że wyszło w tym roku. Ale że przynajmniej w połowę gier z tej listy nawet nie uruchomiłem, a Uncharteda lizałem przez szybkę (walktrough), to może jako całość tego roku wywiera inne wrażenie?

  5. 16:53 31.12.2016
    papanadachu

    Założyłem konto, tylko po to, żeby napisać, że dziękuję Wam za docenienie Inside. To także moja gra roku.

    A bystrzaki z ppe.pl nie dały jej nawet w pięćdziesiątce nominacji.

    Dzięki Poly!

  6. znubi
    16:57 31.12.2016
    znubi

    koncowka inside byla niesamowita. jak oni zrobili ten sposob poruszania sie. masa roboty poszla na taki krotki fragment.

  7. 18:55 31.12.2016
    Aramil545

    W chwili, w której doczytałem do końca, moja wiara zaczęła topnieć. Wszystko zrozumiem ale nie pierwsze miejsce, które zajmuje u was „troche ładniejsze Limbo” wydane pod inną nazwą przez tych samych twórców. Nie mówię że to zła gra: ma kilka ciekawych nawiązań i daje do myślenia, ale moim zdaniem z gier „mniejszych” Firewatch, a nawet Tyrrany powinno np. być wyżej niż Inside. A już to że Uncharted zostało przegonione przez klona gry z przed kilku lat, trochę godzi w serduszko czy co tam się ma.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 02:33 01.01.2017
      gseed

      Nie gralem w Inside, ale czy Uncharted 4 nie jest klonem poprzednich gier ND? 🙂

    • 14:16 01.01.2017
      evilkorniszon

      Zdecydowanie zgadzam się; Tyranny powinno się co najmniej znaleźć w pierwszej 10. Jest to gra innowacyjna pod względem sposobu kreacji świata. Niektóre gry, które znalazły się w pierwszej nie wnoszą zbyt wiele nowego (Titanfall 2) albo (przynajmniej w moim odczuciciu) mają bardziej charakter „popierdółek” niż pełnoprawnych, wywalonych w kosmos tytułów (Firewatch, That Dragon Cancer). Chociaż z drugiej strony w poprzednim roku ciężko było o grę, która „naprawdę urywa dupę”. Mam niejakie, że w większości przypadków mieliśmy do czynienia z „grami bezpiecznymi” (sequekami/remasterami) albo produkcjami, którym mimo innowacji brakuje szlifów do tego aby postawić totalnie pozamiatać (Tyranny, The Last Guardian).

      Ukryj odpowiedzi()
      • 16:46 01.01.2017
        TheMisterA

        Nie wiem czy powinno być, ale sami atakujecie sequele, odgrzewane kotlety itp, podczas gdy promujecie Tyranny, które w swoim założeniu jest szybkim wykorzystaniem mechanik, silnika i podejścia jakie Obsydian wygenerował przy robieniu Pillarsów. Bo co fabuła i świat są inne? W uncharted 4 jest więcej różnic w stosunku do gier z PS3. Przeszedłem wszystkie jeszcze raz na Ps4 i jest kolosalna zmiana. Poza tym, co nowego do świata gier wnoszą Pillarsy i Tyranny? Przecież to jest powrót to starego typu.
        Z gier AAA dla mnie Uncharted 4 to gra roku, zaskoczeniem roku AAA Titanfall 2 (ktoś powiedział, że kampania w stylu Valve z dobrych czasów). Z gier mniejszych to dla mnie FIrewatch szczególnie za niesamowity klimat i nastrój.
        Wiedzmin był spoko, ale poza Annariettą, która wg mnie jest najładniejszą postacią kobiecą zrobioną przez grafików z CDP, nie wnosił az tak wiele. Fajne zakończenie, ale na mnie większe wrażenie zrobiły serca z kamienia.

        Ukryj odpowiedzi()
        • 08:58 02.01.2017
          lecho

          Odpowiem w podobny sposob: co nowe Uncharted wniosło do świata gier poza lepszą grafiką, co przy budżecie takim jaki ma Sony jest żadnym osiągnięciem?

          Tyranny to przede wszystkim kwestie narracyjne związane z przedstawieniem świata i postawieniem gracza po drugiej stronie barykady, technikalia są w niej drugorzędne.

          Ukryj odpowiedzi()
          • Paweł Olszewski
            11:26 02.01.2017
            Paweł Olszewski

            Porównajmy Uncharted 4 z Gearsami 4. To jak bardzo czwarte części serii (i pierwsze na obecne konsole) różnią się od poprzedników. Sony zaryzykowało jednak więcej niż kasę na budżet i zrobili ambitniejszą kontynuację.

            Co nie zmienia faktu, że w Gearsy 4 świetnie mi się grało, ale to po prostu dobra kontynuacja.

  8. Vries
    12:41 01.01.2017
    Vries

    Zestawienie pokazuje jak bardzo subiektywna jest ocena że coś jest NAJ.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Paweł Olszewski
      11:23 02.01.2017
      Paweł Olszewski

      Nasze zestawienie to zbiór kilkunastu subiektywnych ocen. Ale masz rację, każdy ma swoje NAJ.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Vries
        20:37 05.01.2017
        Vries

        Wśród tych kilkunastu nie było żadnego fana JRPG a graczy o takich gustach jest w Polsce dużo. Final Fantasy jest dodane bardziej na siłe niz z przekonania że jest to najlepsza gra tego gatunku. O wiele lepszym wyborem byłoby umieszczenie Star Ocean 5:Integrity and Faithlessness. Sensowna fabuła, przebijająca SO4 o całą galaktykę, ciekawy okres historii galaktyki umieszczony pomiędzy SO2 a SO3, dużo nawiązań do wcześniejszych części. dla zwolenników japońszczyzny jest to pozycja przebijająca FF15.

  9. 09:24 02.01.2017
    aux

    Bardzo mi się podoba wasz ranking i argumenty które podaliście przy poszczególnych grach. Dobra robota!

  10. 07:20 13.01.2017
    ryslaw

    Chciałem coś napisać, ale jak zobaczyłem miejsce 10, 7 i 1, to zacząłem się tak głośno śmiać, że pękłem. I ten wpis to ostatnie wyziewy mojej jaźni.