Zmien skórke
Logo Polygamii

To skąd ta nagła przemiana Sony w sprawie golizny w grach?

Fani siatkówek z Dead or Alive mają prawo wiedzieć!

Ale żarty na bok, bo japoński gigant rzeczywiście zaostrzył swoją politykę, a cenzura – ostatnio chociażby „efekty specjalne” J.J. Abramsa w Devil May Cry 5 – jest powodem wielu dyskusji w kręgach ich odbiorców. Wątek poważnie podjął Wall Street Journal, który w rozmowie z przedstawicielem amerykańskiego oddziału Sony zdobył kilka istotnych informacji.

Przede wszystkim – to nie ściema rozbuchana przez młodocianych graczy. Firma „obawia się, że może zostać celem prawnych i społecznościowych akcji”, stąd pewne zmiany w dotychczasowym podejściu. Najmocniej zadziałał ruch #MeToo, który kojarzymy głównie z Hollywood. Sony drży o medialny image swojej platformy, jaki z pewnością ucierpiałby na dalszym zezwalaniu na bezproblemowe publikacje produkcji przedmiotowo traktujących postaci kobiecie. Ponadto – rosnący w siłę trend globalnego streamowania gier na wyłączność pewnych regionów wymagał zmian również na rynkach, które dotychczas cieszyły się większą „wolnością wyrazu artystycznego”.

Nie jest to pozbawione sensu, zauważmy. Dobrze, że od teraz nie będzie można ot tak zarabiać na wielkich piersiach jęczących z radości bohaterek. Totalnie zrozumiałe.

Problem, jak sugeruje artykuł WSJ, pojawia się wtedy, gdy wydawca nagle, o wiele za późno z perspektywy ustalonych wcześniej planów, dostaje informację, że musi wprowadzić jakieś poprawki. „Nie wiesz nawet, jak zareagują, aż do momentu, gdy skończysz produkcję i wyślesz produkt do oceny. A jeśli nie są zadowoleni, nawet jeśli jeszcze kilka dni wcześniej nie mieliby problemu z takim stopniem seksualności, należy odesłać grę do zespołu i prosić o nagłe modyfikacje. To bardzo kosztowne” – skarży się anonimowy prezes jakieś firmy. Bo najgorsze jest ponoć to, że Sony nadal nie posiada jakiegoś ogólnego zestawu reguł, których należy od teraz przestrzegać.

Wygląda na to, że japoński moloch jeszcze miota się we własnej polityce. Fajnie, że mają szczytny cel. Szkoda, że jest to uciążliwe dla potencjalnych partnerów. A ja nadal pamiętam, co działo się w rodzimym PSX Extreme po premierze Dead or Alive Extreme Beach Volleyball. Och, prostsze czasy.

Więcej na temat:

24
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
9 Komentarze
15 Odpowiedzi
15 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bezloginu
Użytkownik

w końcu ohydne sceny seksu h*teroseksualnego zostaną wycięte i będzie można zobaczyć tylko te ważne i odważne akty miłości homoseksualnej.

JanMarian
Użytkownik

Hehe, to już inny temat, ale komentarz dobry 🙂

Bjorn
Użytkownik

współczuje minusującym wasze komentarze paranoji 😀

JanMarian
Użytkownik

Ja nie rozumie swoim prostym rozumkiem. Duże piersi są spoko, nie czaję komu to może przeszkadzać… Cóż, o czasy i obyczaje, jak przysłowie mówi – teraz widać ktoś się może za falujący biust w grze obrazić. Może za kilka lat im przejdzie, oby! 🙂

thondarr
Użytkownik

Myślę że problemem nie są tu jednostkowe przypadki a raczej skala zjawiska. Sony jako firma założona w Japonii a celująca w rynek europejski/ amerykański musi dostosować produkcje które wydaje do rynku. Jeśli chodzi o Japonię to podejście do seksualności i uprzedmiotowienia kobiet jest całkowicie inne niż w Stanach czy Europie. Sądzę że rozwiązaniem byłoby stworzenie jakiegoś kodeksu dotyczącego tego co można w grach przedstawić a czego nie (taki kodeks istnieje w Hollywood dlatego kołdry są w kształcie litery L) Uważam że to dobry powód by rozpoczac dyskusje na ten temat. Pamiętajmy że to nie seksualność jest obraźliwa a nadmierna seksualizacja… Czytaj więcej »

Eschelius
Użytkownik

“Sądzę że rozwiązaniem byłoby stworzenie jakiegoś kodeksu dotyczącego tego co można w grach przedstawić a czego nie”

Od razu konstytucję branży napiszmy, co się ograniczać. Zresztą kto niby miałby taki kodeks spisać i na podstawie czyich opinii?

thondarr
Użytkownik

Tego typu szczegóły byłyby do ustalenia. Uważam jednak że lepiej mieć jakieś wspólnie wypracowane stanowisko niż być skazanym na widzimisie wydawcy i ponosić koszty ew. poprawek. I nie mówię tu o regulacji prawnej a o wspólnych standardach w branży

Eschelius
Użytkownik

Zawsze można z tym wydawcą nie współpracować. Żaden problem. Zresztą obecne klimaty w branży są takie, że moze niech oni lepiej żadnych “standardów” nie ustalają. Patrząc na tego newsa trudno nie uznać, ze te “standardy” miałyby niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, ale za to bardzo dużo z tym, kto potrafi głośnieć krzyczeć w mediach społecznościowych.

Jellycrusher
Użytkownik

Mówisz o kodeksie Hayesa? Dziele alkoholika i dziwkarza, który uczył filmowców “moralności” z takim efektem, że wypaczył pokazywanie erotyki w filmach, najpierw amerykańskich, a dziś już na całym świecie? To dzięki temu kodeksowi (no, z zarzuconymi najbardziej ekstremalnymi restrykcjami) możemy dziś oglądać ile wlezie mordowania i jatek, ale damski cycek jest be.

C.C. Stellar
Użytkownik

Czyli CD-Projekt będzie musiał cenzurować Cyberpunka na PS4? 😉
Zawsze mnie bawił ten strach purytańskiej Ameryki przed lekką erotyką, z drugiej strony akceptacja gore, hazardu, ostrego słownictwa.

Simplex
Użytkownik

“akceptacja gore, hazardu, ostrego słownictwa.”
I akceptacja przemocy dokonywanej z użyciem broni palnej.

C.C. Stellar
Użytkownik

Chodziło mi o gry, dlatego nawet nie wspomniałem o prezydencie jakiego sobie wybrali. 😉

antyszyba
Użytkownik

A ja rozumiem. Zwłaszcza w kontekście “Devil May Cry 5”, gdzie faktycznie Lady i Trish były mega-uprzedmiotowioną fantazją japońskich developerów. Jak inaczej nazwać dwie bohaterki, z których jedna z nich jedynie prowadzi dość ważny dialog z jednym z protagonistów, druga po prostu jest w tle, ale obie kojarzone są z faktu, że w grze są przez chwile nagie? Nie mam nic przeciwko przeseksualizowanym grom, nie jestem targetem, może kogoś to kręci – każdemu jego fetysz. Mam natomiast coś przeciwko temu, żeby w grach do masowego odbiorcy pojawiały się takie, bezczelne wręcz, sytuacje. Pamiętacie wojowniczą Trish z trójki? Teraz to Trish,… Czytaj więcej »

Joanna Pamięta - Borkowska
Użytkownik

Chciałam przytoczyć ten sam przykład. Dziewczyny nie “służyły” do niczego innego, tylko by tu i tam pojawiły się sugestywne refleksy świetlne. Aha, i by można je było uratować, dah. Przecież każda z nich w pojedynkę rozłożyłaby dowolnego z trzech bohaterów na łopatki.

Nico-podwieź mnie/zrób-mi-nową-broń/goldstein jakoś tam się jeszcze wyróżniała, ale te dwie… szkoda gadać.

antyszyba
Użytkownik

Sugestywne refleksy to jedno, ale oryginalnie tych świateł nie było. Po prostu golizna, fan-service. Trudno powiedzieć co i jak z ich siłą, ale … liczyłem na więcej po postaciach z dwóch poprzednich części.

Nico tak, można powiedzieć, że tu niczego nie sknocili. Pomijając fakt, że strasznie mi jako postać nie pasowała.

cantorre
Użytkownik

Ja również na widok nagiej kobiety dostaję drgawek i wymiotów.

Sasilton
Użytkownik

No ok, tylko w sumie co w tym złego? Czy każda postać musi mieć jakieś logiczne uzasadnienie, dlaczego tam jest? Postaci są zrobione po to, by świecić tyłkiem i tyle.
Gdy mamy podobna sytuacje w drugą stronę, to jakoś nie widzę takich oburzeń.

antyszyba
Użytkownik

Tak, musi mieć, jeśli ma być poprawnie napisaną, pełną postacią. To o czym mówisz to fan-service i w każdą stronę jest to bardzo złe. Istnieje tylko po to, żeby uprzedmiotawiać ludzi. Jeśli lubisz oglądać czy grać postaciami bez charakteru to proszę bardzo. Długo to nie potrwa i tak, nie bez powodu rynek anime zmienił się w wysypisko tanich haremów.

Sasilton
Użytkownik

Kompletnie mi to nie przeszkadza. Jedna postać ma być od śmieszkowania, inna ma stać i groźnie wyglądać, a inna ma być po prostu ładna i tyle. Problemem jest, gdy ktoś bierze to dosłownie. A harem gatunek jak inny, równie dobrze możesz narzekać na hentaie.

mirek83
Użytkownik

Ciekawe w tym jest jeszcze to, że konkurencja w postaci Nintendo od czasu premiery Switcha ma, o ironio bardziej liberalne podejście do tematu. Ten wątek ogólnie nie jest nowy, bo wałkowany jest już od kilku miesięcy, a dotyczy głównie, co raczej oczywiste japońskich gier.

Eschelius
Użytkownik

“Fajnie, że mają szczytny cel.”

Jeżeli robienie w gacie ze strachu przed bojownikami Twittera to “szczytny cel” to mamy zdecydowanie inne definicje tego pojęcia.

Deniryer
Użytkownik

Rozumiem, ze w przypadku Spartakusa, Gry o Tron, Roman Empire, Medici i innych produkcji filmowych, gdzie golizna występuje prawie, że co odcinek wystarczyło wrzucić 18+ i formułkę, że występują sceny seksu i przemocy oraz w serialu/filmie występuje wulgarna mowa? Bez jaj, Twitterowi bojownicy przechodzą samych siebie. Kto kupuje grę żeby tylko po to żeby zobaczyć kilku sekundową scenę z nagą kobietą? Aż mi się przypomniało cenzurowanie pomników w AC:Origins. Rozumiem, że gdy wycieczka szkolna wybiera się do muzeum to obrazy, rzeźby, freski, malowidła etc jest odpowiednio ocenzurowana, bo jak nie to tym młodym, biednym duszyczkom oczy wypłyną jak zobaczą kamiennego… Czytaj więcej »

kamil950
Użytkownik

Akurat w AC:Origins cenzurowali pomniki chyba tylko w trybie edukacyjnym (w normalnej grze są gołe), który jest też sprzedawany osobno i ma niższe PEGI. Chociaż jak ma się całą grę z chyba PEGI 18, to mogliby zrobić opcję do wyłączenia cenzury w dodatkowej zawartości.

No, i tak jest to trochę…zabawne? No, ale może bez cenzury pomników by dostali wyższe PEGI w sprzedawanym samodzielnie trybie popularnonaukowym, nie wiem.

Sasilton
Użytkownik

Idealny świat to taki gdzie
– nie ma słów zaczynających się na literę N
– nie ma cycków, ale tylko żeńskich
– nie ma białych mężczyzn

Popularne wpisy

Popularne Gry