Zmien skórke
Logo Polygamii

Pin and The Brain: World Conquest

Naprawdę mało jest ostatnio gier logicznych z elementami zręcznościowymi – takich jak legendarny „Tetris” czy oparty na podobnym pomyśle polski „Blockout”. Dlatego bardzo ucieszył mnie „Pin and The Brain: World Conquest”.

Pin and The Brain: World Conquest

mk

Naprawdę mało jest ostatnio gier logicznych z elementami zręcznościowymi – takich jak legendarny „Tetris” czy oparty na podobnym pomyśle polski „Blockout”. Dlatego bardzo ucieszył mnie „Pin and The Brain: World Conquest”.

Gracz jest… myszką. Nie do końca zwyczajną, zmodyfikowaną genetycznie, przez co ogromnie inteligentną. Nieco przypomina postacie z filmów animowanych Disneya, ale cel, jaki jej przyświeca, jest nieco inny. Pragnie zdobyć cały świat.

A ponieważ może to być trudne, postanawia przejść najpierw solidny trening na dość specyficznym poligonie. Zamiast zasieków, okopów i makiet czołgów, gracz widzi labirynty wyłożone podłogą, której poszczególne płytki zmieniają kolor np. na granatowy, kiedy się po nich przebiegnie. Cel jest prosty: trzeba tak biegać po labiryncie, aby w określonym czasie lub na określonym obszarze „zapalić” wszystkie płytki.

Pozornie banał. W praktyce spora trudność. Po pierwsze dlatego, że podłoga jest śliska i trzeba trochę się napocić, aby stąpać dokładnie tam, gdzie się chce. Po drugie, labirynt pełen jest ścian, które trzeba omijać lub przesuwać, dziur, plam kleju lub oleju, kanałów teleportacyjnych i temu podobnych atrakcji. No i po trzecie, co chyba jest najistotniejsze, bywa, że gracz ma konkurenta, który też biega po labiryncie i zapala lampki. Problem w tym, że kolor „jego” lampek jest inny i trzeba je po nim gasić…

Gra okazuje się więc dość wymagająca. Najpierw trzeba nauczyć się „klawiszologii”, bo przede wszystkim liczy się tu zręczność. Potem trzeba bardzo szybko wymyślać optymalne sposoby biegania po labiryncie – to z kolei zmusza do sporego wysiłku umysłowego. A na koniec trzeba natychmiast reagować na nieprzyjazne poczynania mysiego konkurenta. Refleks jest tu niezwykle ważny.

W grze z komputerem trzeba pokonać 30 misji. Końcowe są straszliwie trudne. Utknąłem w okolicach 20. na ładnych kilkadziesiąt minut… Wbudowany edytor pozwala tworzyć samemu nowe poziomy. Jeśli komuś nudzi się rywalizacja z komputerem, może poprzez Internet poszukać żywych przeciwników w sieci. Jest to niezwykłe wyzwanie, ponieważ człowiek jest ciągle mądrzejszy od swoich maszyn, a poza tym grać można nie tylko w dwie osoby, ale nawet w cztery. A cztery myszy w labiryncie to już coś.

Pin and The Brain
Producent: Activision
Dystrybutor: LEM
Minimalne wymagania: PC Pentium 166, 32 MB RAM, SVGA z 2 MB RAM, CD-ROM x4, Windows 95

Więcej na temat:

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o