PGA 2009 - dzień pierwszy - już jesteśmy!

PGA 2009 - dzień pierwszy - już jesteśmy!16.10.2009 12:19
Dominik Gąska

Ta wiadomość będzie na bieżąco aktualizowana w miarę trwania pierwszego dnia targów. Dla wygody informacje z kolejnych pokazów oddzieliliśmy kreskami.

Kliknij, aby przeczytać naszą relację z drugiego dnia targów

Poznań Game Arena to największa w Polsce impreza, związana z szeroko pojętą elektroniczną rozrywką. W dniach 16 - 18 października gracze i prasa branżowa z całej Polski mogą zobaczyć prezentacje, a nawet zagrać osobiście w najbardziej oczekiwane produkcje tego roku. Wśród nich m.in. Forza Motorsport 3, Mass Effect 2, Dragon Age: Początek, Avatar, czy Assasin’s Creed 2.

23:13: To naprawdę ja napisałem rano "bezprecedensowego jeżeli chodzi o skalę wydarzenia"? ;)

22:23: I parę luźnych przemyśleń.

[Rant mode on] Jak na "największą imprezę grową w Polsce" to jednak trudno uciec od wrażenia, że trochę tu, hmm, ubogo. Na dobrą sprawę z gier, które nie miały jeszcze premiery, grywalne są jedynie Mass Effect 2 i Dragon Age, a i to są dema, które były pokazywane na innych branżowych imprezach już miesiące temu, także napisać nic nowego o tych grach tak naprawdę w tej chwili się nie da. Mimo wszystko olbrzymi plus dla EA za profesjonalne podejście do tematu (nawet jeżeli ciągle więcej miejsca poświęcono grom, które miały swoją premierę już jakiś czas temu - cóż, najwyraźniej FIFA 10 i ostatni NFS są po prostu bardziej medialne od reszty). W miarę dobre wrażenie robi też stoisko Microsoftu, chociaż i tutaj z nowości obecna jest tylko Forza 3, no ale w tym przypadku demo przecież i tak dostępne jest dla wszystkich na Xbox Live. Ubisoft praktycznie nie istnieje, grywalnego AC2 nie stwierdzono - wielka szkoda. A poza tym inni wystawcy prezentują m.in. swoje superwypasione pecety dla graczy na hitach takich jak ostatni Wolfenstein (no jeszcze jakoś przejdzie) i Wheelman (!!!).

Konferencje, którym poświęciliśmy dziś znakomitą większość dnia, to również rzeczy, które widzieliśmy już dużo wcześniej. Fakt, niby wszyscy wiemy, że Polsce nadal daleko do miana istotnego rynku gier, a nasze targi nie dają się żadną miarą porównać do branżowych imprez z USA, Japonii czy Niemiec, ale mimo wszystko jakoś tak, hmm, słabo. Tutaj znowu plus dla EA za sprowadzenie przedstawiciela BioWare'u (wspomniany już wcześniej Jay Watamaniuk), bo nawet jak nie pokazali nic nowego, to przynajmniej dali do zrozumienia, że nie traktują nas jakbyśmy byli trzecim światem.

No ale, jak to mówią, jutro będzie lepiej. Może. :) [Rant mode off]

21:08: Trochę pochodziliśmy po hali wystawowej, ale przed otwarciem PGA dla zwiedzających nieco tam smutno. Większość miejsca zajmuje sporych rozmiarów stoisko Microsoftu, spory kawałek wykroiło też dla siebie Electronic Arts, gdzie po pierwsze w oczy rzucają się Need for Speed: Shift i FIFA 10. Dragon Age i Mass Effect 2 schowane są nieco jakby bardziej nieśmiało w specjalnie wydzielonych, zamkniętych "boksach". Obie za to w pełni grywalne. W Dragon Age'a pograliśmy chwilę, na PC, na drugi rzut oka wciąż naprawdę bardzo podobne do Neverwinter Nights. Mass Effect 2 bardzo podobny do Mass Effect. Robimy co możemy, by pierwsze filmiki z imprezy opublikować już dzisiaj, ale tutaj na przeszkodzie stanąć mogą trudności techniczne.

15:50: Koniec o Assassin's Creed 2, a my wyruszamy wreszcie zobaczyć co dzieje się poza sceną konferencyjną.

15:48: Desmond pojawia się, gra zaczyna się wręcz w czasach współczesnych i wyjaśnia wiele rzeczy na temat Desmonda (który nie ma być już chłopcem do bicia) i Animusa.

15:42: Kilka pytań z sali. Lokalizacja gry w polskiej wersji będzie kinowa. Czas rozgrywki w przypadku rezygnacji z misji pobocznych - 20-25h, wraz z wszystkimi misjami pobocznymi mniej więcej godzin 40. Same misje poboczne mają być szalenie zróżnicowane i ma być ich kilkanaście rodzajów.

15:37: Wyjaśnienie czemu nie udało się zaprezentować air assassination. Bo nie wyszło. Ale ofiara została zlikwidowana. Więc nic się nie stało.

15:34: Przy okazji widać wprowadzony do gry wskaźnik wspomnianego już "zainteresowania", jakim cieszy się główny bohater wśród strażników. Coś w rodzaju gwiazdek z GTA. I będzie pokazany nowy ruch - air assassination - zabójstwo z powietrza. Tylko że grającemu się nie udało, więc z efektownego akcentu prezentacji nici. Musiało wystarczyć zwykłe podbiegnięcie do celu i sztylet z doskoku.

15:30: I po kolejnych minutach biegania i skakania przychodzi na główną część misji. Pokazano nowy mini-element - konieczność zrywania ze ścian plakatów, ostrzegających przed Ezzio, w celu zmniejszenia zainteresowania, jakim cieszy się on wśród strażników. Główny bohater wykorzystuje pomoc członków gildii złodziei by odwrócić uwagę strażników i po kilku nieudanych próbach udaje mu się dostać na dach z którego widzi rozmowę prowadzoną przez swój "cel".

15:23: Prezentacja o której mowa jest tą, którą pokazywano po raz pierwszy w Tokio (dziś jest to dopiero drugi raz). Ezzio, główny bohater, przychodzi do gildii złodziei i dostaje instrukcje jak wyeliminować swój następny cel. Nocna wspinaczka po ścianach w celu zlikwidowania łuczników. Po drodze po dachach mija przedstawicieli gildii złodziei, którzy sobie na tych dachach stoją i nic specjalnego nie robią. Pokazany nowy ruch - edge assasination oraz nowa umiejętność asasyna - PŁYWANIE. Na razie wygląda to tak naprawdę jak pierwszy AC z trochę inną skórką i paroma dodatkami.

15:17: Powoli nadchodzi prezentacja Assassin's Creed 2, a tymczasem coś z zupełnie innej beczki.

15:05: Tomasz Tinc: 1, Smok: 0. Brawa z sali. Jay Watamaniuk tym razem nie "pomylił" się mówiąc, że gra wyjdzie również na PS3. ;)

15:02: I demonstracji część druga - walka z grubszym wrogiem. Przy okazji widzimy grę w polskiej wersji językowej. Walka ma miejsce w dużo dalszej części gry, z dobrze rozwiniętą i wyposażoną drużyną. Faktycznie lista talentów, czarów i zdolności jest pokaźna. No i walka rusza. Ze SMOKIEM. Tak, w tej grze są SMOKI! I są jednymi z najpotężniejszych przeciwników.

14:57: Drużyna grającego na dużym ekranie Tomasza Tinca z EA została właśnie wykoszona i podchodzi on do prezentacji po raz drugi. Jay wyjaśnia, że właśnie to się dzieje, jeżeli gracz nie podejdzie do walki odpowiednio taktycznie. Tomek stosuje więc sprytną zagrywkę taktyczną, polegającą na zmniejszeniu poziomu trudności. ;)

14:56: Część pierwsza demonstracji - elementy walki. Kamerę można oddalić na widok bardziej taktyczny, mocno przypominający Neverwinter Nights. Dostępna jest również aktywna pauza. Na ekranie trochę ikonek, o, otworzyli na chwilę pokaźną listę czarów, hmm, faktycznie wygląda to dość taktycznie. Dużo mniej kojarzy się z grą akcji niż Mass Effect 2.

14:51: Watamaniuk zaznacza, że bardzo niedawno zakończył pracę jako community manager w Bioware i teraz jest odpowiedzialny za design. Mówi, że Dragon Age to powrót do korzeni, do świata fantasy, ale też jednocześnie - dzięki temu, że jest to całkowicie autorskie uniwersum - może wprowadzić coś nowego do gatunku. Zapewnia, że mimo dużej ilości przemocy w filmikach reklamujących grę, pozostaje ona produkcją typową dla Bioware, gdzie najważniejsza są postacie i historia. Ale pokazanie w 20 minut fabuły, której poznanie zajmie od 80 do 100 godzin jest niemożliwe, więc pokażą rzeź. Tak w skrócie.

14:47: Gra jest praktycznie skończona, premiera na rynku w listopadzie. Lidia Zalewska z EA mówi o polskiej wersji gry, która jest największym takim projektem w historii polskiej branży. Nagrano 1,3 miliona słów, w nagraniach brało udział 100 aktorów, podkładających głosy pod ponad 800 postaci. O historii i niespodziankach szykowanych przez twórców opowie Jay Watamaniuk.

14:43: I zaczyna się kolejna prezentacja - Dragon Age: Origins. Na początek trailer. O ten właśnie:

14:23: Obiecałem wyraźne oddzielanie poszczególnych konferencji, więc oddzielam. Trwa ta o płatnościach w sieci. A do napisania na jej temat mam o tyle.

14:18: I dwa zdjęcia z debaty.Przedstawiciele branży na scenie żywo i z zaangażowaniem dyskutują o piractwie:

A zebrani na sali z równym zaangażowaniem słuchają:

13:57: Bank Zachodni i VISA będą mówili o kwestiach związanych z płatnościami online, a sala się wyludnia.

13:54: Pytanie o kolejne akcje edukacyjne, zaplanowane na polski rynek (po "Graj bezpiecznie z PEGI"). Jest plan akcji edukacyjnej związanej z piractwem (ale przecież to odpowiedzialność dziennikarzy! ;)). Iiiiii... KONIEC! Cut, cięcie.

13:46: Temat ostatni (bo straciłem rachubę liczbową ;)) - "graj bezpiecznie z PEGI". Należy pamiętać, że gra komputerowa to po prostu element kultury popularnej, a sami gracze są w różnym wieku i właśnie to trzeba ludziom uświadomić. Że "gra" nie oznacza, że jest to produkt wyłącznie dla dzieci. Też w sumie nudy, ale temat społecznie ważny.

13:43: Alexy Uchański o tym kiedy publikacje online "wykoszą" tradycyjne pisma. Stwierdza, że faktycznie dla growej prasy sytuacja pogarsza się z roku na rok, kolejne pisma upadają, a sprzedaż spada. Jest jednak przy okazji przekonany, że jeszcze przez "co najmniej kilka lat" magazyny growe z kiosków nie znikną, dlatego że po pierwsze są lepszej jakości, a po drugie oferują dużą wartość dodaną (gry na płytkach itp.). Ripostuje Mariusz Klamra z gry-online trochę demagogiczną, ale jednak przemawiającą do wyobraźni sztuczką. Prosi o podniesienie rąk przedstawicieli portali online - las rąk na sali. Prosi o to samo pracowników prasy drukowanej - zaledwie parę dłoni. Quad erat demonstrandum.

13:38: WRESZCIE! Koniec o piractwie. Pytanie o "pecetowość" polskiego rynku. A więc - tak, pecet to jest nadal 60-65%, ale reszta to już są konsole. Więc jest pod względem konsol coraz lepiej.

13:36: Trwa dyskusja o piractwie. Padła oczywiście analogia samochodowa ("nie stać mnie na Jaguara to nie ukradnę"). Lekko ziewając czekam aż ktoś powie "no tak, ale jak kopiuję grę to ona nikomu nie znika". O, padło "kradzież jest zła". Panowie (i Pani)! Miała być debata jakiej jeszcze nie było, a zaczyna się robić banalnie, mówiąc delikatnie (a to zdanie edytowałem ze 3 razy, żeby było delikatnie ;)).

13:34: A debata wygląda tak:

13:28: Przerwa w relacji od 12:59 wynikała z mojej palącej chęci zadania pytania Piotrowi Pągowskiemu z Microsoftu. Pan Pągowski jakiś czas wcześniej powiedział bowiem, że cyfrowa dystrybucja gier ciągle jest swego rodzaju niszą, a klienci nie odzwyczają się od pudełek i płytek. Na pytanie, czy oby nie odzwyczają się za jakiś czas, kiedy łącza będą szybsze, a dyski większe, stwierdził, że jest to możliwe, ale nie stanie się to na pewno prędko. Podał przykład innych niż gry programów, sprzedawanych przez MS - taki np. Office, dostępny przez sieć nawet taniej niż w pudełku, nawet w wersjach pudełkowych sprzedaje się zdecydowanie najlepiej.

13:25: Parę minut temu padło ciekawe zdanie ze strony Jarosława Kędziora z Electronic Arts. Otóż to również dziennikarze branżowi również powinni czuć się w obowiązku edukować swoich czytelników na temat negatywnego wpływu piractwa na rynek, i to również od ich działań w tym zakresie zależeć będzie kondycja polskiego rynku.

13:21: Seria pytań z sali na temat ogólnej kondycji polskiego rynku. Pada trochę ciekawych liczb. Za duży sukces uważa się na polskim rynku sprzedaż gry na poziomie 15-20 tysięcy egzemplarzy. Sukcesy olbrzymie, w rodzaju 100-150 tys. egzemplarzy zdarzają się raz, dwa do roku, w przypadku naprawdę wielkich marek w rodzaju The Sims.

12:59: Pytanie do Microsoftu - co z polskim Xbox Live. I jak zwykle - zapewnienie, że w Polsce się pojawi i firma nad tym pracuje, ale nie może podać żadnych szczegółów.

12:51: Temat trzeci - piractwo i sprzedaż z drugiej ręki. Przedstawiciel Electronic Arts mówi, że nikt z jego firmy nie wypowiadał się nigdy, że sprzeciwia się obrotowi gier z drugiej ręki. Uważa, że jest to absolutna nisza, która nie znajduje dla siebie miejsca (?). Nie są przeciwni, ale "nie widzą korzyści", żeby wspomagać rozwój tego rynku. Stwierdza, że w przypadku gier pecetowych trudno mówić o legalnej sprzedaży gier (!!!). Dodaje też, że próby wprowadzania np. wypożyczalni gier nie zakończyły się sukcesem.

12:49: Teraz przedstawiciel gry-online, odpowiada na pytanie o to jaki jest czytelnik, w którego celuje jego portal. Zauważa, że gry stają się coraz bardziej mainstreamowe i bardzo szybko rośnie segment ludzi, którzy grają, ale nie myślą o sobie jako o "graczach". Zwraca uwagę m.in. na gry online'owe, dostępne w sieci, które często wymykają się branżowym dziennikarzom.

12:44: Ostro. Michał na pytanie z sali o to jak przy wprowadzaniu sprzedaży w sklepach gier używanych poradzić sobie w sytuacji, w której dystrybutorzy sprzeciwiają się takim działaniom. "Trzeba sobie zadać pytanie - kto jest dla kogo. Dystrybutor dla gracza czy gracz dla dystrybutora".

12:41: Temat drugi - jaki jest polski gracz. Michał Tomaniak z Empiku, na podstawie tego jacy są klienci tej sieci. Szacują, że przeciętny ich klient kupuje do 4 gier rocznie. Wiek zależy od platformy. 25-35 lat - w tym segmencie wiekowym klienci kupują głównie gry konsolowe, są to lojalni klienci zawyżający średnią sprzedaży. Młodsi klienci wybierają przede wszystkim tanie gry na PC i nie kupują ich dużo. Co odróżnia nas od rynków zachodnich to brak rynku gier używanych, według niego mógłby on poprawić sprzedaż.

12:39: A teraz ogólnie o polskim rynku z bardziej niezależnego punktu widzenia. Ogólnie ma się on bardzo dobrze, bo nawet jak jest gorzej, to jest on ogólnie doskonale przygotowany do rozwoju.

12:35: I pierwszy cios! Przedstawiciel Sony: "ja się postaram odpowiedzieć bardziej z punktu widzenia naszej polskiej organizacji". In your face! Mówi, że kryzysu nie ma. A przynajmniej, że z punktu widzenia Sony jest w Polsce nieźle, m.in. dzięki lokalizacjom. Natal rozwiąże kryzys, a lokalizacje rozwiązały go już. Przy okazji ciekawostka - jak mówi, Polska jest 6. terytorium software'owym w Europie.

12:33: Czas na Sony i Microsoft. Na gołe klaty! Pierwszy przedstawiciel Microsoftu. Kryzys jest, rzekł. Ale Microsoft ma na to sposób - innowacja, bo dzięki temu mogą wyjść silniejsi. Na razie jest mocno PR-owo więc. Mowa o Natalu. Natal rozwiąże kryzys.

12:28: Temat pierwszy - wpływ kryzysu na polski rynek. Pierwszy Michał Gembicki z CDP i, jak sam przyznał, kryzys jest. I bywa słabo przez to właśnie. Ale nie tak źle - "jakoś sobie radzą", chociaż niecierpliwie czekają na gwiazdkę. Przy okazji nawiązanie do "współpracy" z Optimusem i jej wpływie na przyszłość CDP. Michał robi unik, stwierdzając, że niestety konkretniej (poza tym, że to dla nich dobra wiadomość) powiedzieć nic nie może. "Celem współpracy jest dalszy rozwój przede wszystkim CD Projektu. (...) Jest podpisany list intencyjny, określający warunki współpracy. To jest część jawna, a na więcej trzeba poczekać". Ma to pomóc w dalszym tworzeniu gier przez CDP Red.

12:21: Ciepłe brawka dla smutnego pana, a teraz WYDARZENIE ABSOLUTNIE BEZPRECEDENSOWE W POLSKIEJ BRANŻY. A więc debata. Na fotelach usiądą przedstawiciele wszystkich graczy polskiego rynku - zarówno wydawców jak i mediów. Krew? :)

12:18: Ogólnie trochę nudy, takie wzięcie wszystkich danych dotyczących naszego rynku (średnie oceny, średnie ceny gier na rynku, itp.), przedstawienie ich na wykresach i próba wyciągnięcia z tego dalszych wniosków. Ale odrobinka mięsa się znalazła - ranking polskich dystrybutorów na podstawie średniej-średnich-ocen-wydanych-przez-nich-gier. Wygląda tak:

  1. EA Polska
  2. CD Projekt
  3. LEM

KRWIII!

12:12: Kilka faktów dotyczących tego ile informacji o grach i ile materiałów prasowych ukazuje się przed ich premierą. Trochę nudy, czekamy aż wyjdą panowie z branży i zaczną się kłócić. KRWIII!

12:09: Stanisław Just, z wykształcenia psycholog reklamy, przygotował badania dotyczące wpływu publikacji o grach przed ich polską premierą oraz jakości, cen i ocen gier w mediach na późniejsze wyniki finansowe osiągane przez poszczególne tytuły. Jego ambicją jest stworzenie modelu, mającego pomóc firmom w prowadzeniu biznesu i szacowaniu wyników, jakie mogą osiągnąć poszczególne tytuły. Czyli w skrócie próba naukowego przewidzenia "jak grze pójdzie". Ta prezentacja ma się stać przyczynkiem do dyskusji o stanie rynku gier jako takiego.

11:50: Wrażenia na szybko - o ile prezentacja Mass Effect 2 zrobiła na mnie naprawdę świetne wrażenie, o tyle Avatar... No wygląda naprawdę nieźle (ale też kasku jakoś nie zrywa), ale wydaje się jakiś taki... nijaki. Może to mylne pierwsze wrażenie, ale całemu temu pokazowi brakowało jakiegoś charakterystycznego elementu, jakiejś "duszy". Ot strzelanka w lesie, jakoś nie zapałałem nieposkromioną chęcią wzięcia pada w ręce. Obym się mylił!

I parę (w zasadzie para) zdjęć:

11:48: Parę słów o pełnym 3D, w którym będzie można zarówno oglądać film, jak i grać w grę (w przypadku posiadania odpowiedniego sprzętu). I o dwóch segmentach, na które podzielona będzie gra - część pierwsza, w której gracz sterować będzie człowiekiem i druga, w której wcieli się w rdzennego mieszkańca planety. I pokazywana jest sekwencja z nim właśnie w roli głównej. I gra zmieniła się ze strzelanki TPP w coś bliższego chodzonej siekance w stylu God of War, bo zamiast broni palnej bohater dysponuje czymś w rodzaju maczugi.

11:46: A tymczasem główny bohater wsiadł w coś w rodzaju mecha i szerzy rozwałkę. I będzie walka z bossem (a imię jego Hammerhead), jakąś krzyżówką hipopotama ze słoniem i rekinem-młotem. Już na nogach, bo wredny popsuł mecha.

11:44: Mowa o elementach RPG-owych w grze i zdolnościach, które można w niej zdobyć. Wśród nich m.in. niewidzialność, bohater zamienia się w coś w rodzaju predatora oraz możliwość wezwania nalotu powietrznego. Przy okazji dziwne, losowe skojarzenie - wizualnie gra przypomina mi... leśno-mokre obszary World of Warcraft. Oczywiście jest dużo bardziej szczegółowa, ale skojarzenie pozostaje. Może to ta mgiełka, może kolorystyka, a może po prostu dawno nie grałem w WoW-a.

11:39: No i jest pokaz. Grający leci przez chwilę futurystycznym śmigłowcem przez planetę pełną wybujałej roślinności. Wychodzi z pojazdu no i mamy coś wyglądającego jak tradycyjna strzelanka trzecioosobowa. Grafika wygląda naprawdę nieźle, dobre wrażenie robi wspomniana już roślinność (przy okazji mocno ograniczająca pole widzenia, co wyjaśnia jak udało się osiągnąć dużą szczegółowość obiektów ;)).

11:38: Po drobnych problemach technicznych udało się odpalić prezentację Avatara (początkowo uruchomiła się bez dźwięku i prowadzący prezentację przez chwilę próbował efekty dźwiękowe dodawać "samodzielnie". Wyszło jednak mało efektownie, więc zrezygnował ;)).

11:35: Grzegorz Szabla, PR-owiec z polskiego Ubisoftu opowiada o wizji reżysera, według której gra, film i inne media na jakich pojawi się Avatar mają się wzajemnie uzupełniać. To też już słyszeliśmy - współpraca między twórcami i Cameronem jest bardzo ścisła i wszystkie pomysły developerów są z nim na bieżąco konsultowane.

11:29: Na dużej scenie kolejna prezentacja. Tym razem Avatar, gra bazująca na (a właściwie według producentów istniejąca niejako obok) nadchodzącym filmie Camerona. Na początek trailerek.

11:16: Chyba niezręczna pomyłka. Jay mówiąc o dacie premiery gry podał platformy docelowe: Xbox 360, PC i Playstation 3. Dopiero po paru minutach Jay poprawia się i WYJAŚNIA, że firma NIE OGŁASZA jeszcze żadnych planów wydania wersji na PS3 i NIE MOŻE mówić na ten temat.

11:14: Premiera Q1 2010.

11:09: MOŻLIWY SPOILER Członkowie załogi ewakuują się z eksplodującej Normandii. W ostatniej chwili ładują się do kapsuł ratunkowych, podczas gdy statek ulega coraz większym zniszczenion. Załoga ewakuuje się, zostaje sam główny bohater, biegnie przez statek, wychodzi w próżnię kosmiczną (poszycie jest całkiem zniszczone). Mega przypomina to sceny w próżni z Dead Space'a. Trafia na mostek, Joker nie chce opuszczać statku, próbuje go przekonać. Wielki wybuch koło statku. Ogień, zniszczenie, statek rozwala się na pół, wybucha. Shepard leci w kafandrze przez próżnię i spada w atmosferę planety. Chyba właśnie widzieliśmy złe zakończenie gry. ;)

11:07: Znów ta sama gadka o tym jak to można zginąć na koniec gry. Bo jeżeli zginie w drugiej, to nie będzie można nim zagrać w trzeciej. Teraz pokaz, który widziała podobno tylko niewielka część prasy, zakazano sfilmowanie bo podobno zdradza bardzo wiele z fabuły. Nie filmujemy, pisać będziemy, więc jak nie chcecie wiedzieć to nie czytajcie. ;)

11:05: Tak, pokazywana misja jest tą samą, którą widzieliśmy już na E3.

11:02: Prezentujący zwraca też uwagę na nowy system obrażeń, bazujący na miejscu na ciele w które trafi gracz. Pokazywany jest nowy rodzaj broni, broń ciężka, w postaci wyrzutni rakiet. W tym wypadku dokładny system trafień "co do kończyny" ma chyba mniejsze znaczenie. ;)

11:01: Pokazywany jest usprawniony, bardziej dynamiczny i "strzelankowy" system walki. Rzeczywiście całość wydaje się dużo bardziej "żywa" niż w pierwszej części, ciągle jednak pozostaje możliwość zatrzymania akcji i podjęcia decyzji taktycznych. Przy okazji warto zaznaczyć, że sama gra wydaje się działać dużo żwawiej niż pierwsza część, framerate jest lepszy, nie zauważyłem też charakterystycznych dla pierwowzoru spowolnień akcji. Trzeba jednak pamiętać, że to sekcja gry starannie przygotowana do prezentacji, więc wyciąganie wniosków na przyszłość może być trochę na wyrost.

10:56: Na scenie Jay Watamaniuk, community manager z BioWare, opowiada o Mass Efect 2. Na razie wszystko to co słyszeliśmy dotychczas - gra będzie mroczniejsza od oryginału, przypomina o wpływie zapisanego stanu gry z pierwszej częsci na fabułe "dwójki". Zawiązaniem fabuły będą niewyjaśnione porwania ludzi w całym wszechświecie. Gracz jako Shepard współpracować będzie z organizacją Cerberus w celu odkrycia prawdy. Misja nazywana jest samobójczą, gracz musi udowodnić, że jest inaczej, zbierając m.in. grupę najniebezpieczniejszych postaci z galaktyki do pomocy.

Na ekranie pokaz gry, misja z werbowaniem zabójcy. Można ją filmować. Kolejna część będzie "z lekka tajna" i zostaliśmy poproszeni o wyłączeni kamer. Pozostanie opis słowny. :)

10:44: Na rozgrzewkę - zdjęcia na szybko. To co tygrysy lubią najbardziej. ;) Przy okazji podziękowania dla pana Krystiana Stańczyka z firmy Seduce za pomoc techniczną!

10:19: Wysłannicy Imperium Gier są już na targach, zwarci i gotowi by przekazywać Wam najnowsze wieści i swoje wrażenia z tego bezprecedensowej jeżeli chodzi o skalę wydarzenia. Dzień pierwszy, właśnie się rozpoczynający, przeznaczony jest wyłącznie dla przedstawicieli mediów, hale targowe zostaną otwarte dla zwiedzających jutro.

Na początek szybki plan najważniejszych wydarzeń dnia:

10:45 Prezentacja Mass Effect 211:15 Prezentacja Avatar11:45 Raport o polskim rynku gier12:00 DEBATA: Polski rynek gier14:00 Prezentacja Dragon Age: Początek14:30 Prezentacja Assasin's Creed 216:00 Prezentacja Splinter Cell Conviction17:00 Prezentacja Mount & Blade Ogniem i Mieczem

Na wszystkich oczywiście będziemy i wrażenia będziemy opisywać na żywo, aktualizując tę informację na bieżąco. Pokazy będą także za jakiś czas (w miarę możliwości technicznych) udostępniane w całości w naszym kanale IGtv, co również zostanie odpowiednio zaznaczone w tej informacji.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)