Zmien skórke
Logo Polygamii

Mężczyzna sprzedawał na eBayu skradzione egzemplarze Call of Duty: World War II

Fragment wiadomości WTHITV
Skradł je na początku października z fabryki Sony.

Dshaye Towles, mężczyzna z Terre Haute z w stanie Indiana, został zatrzymany przez policję. W jego samochodzie znaleziono kopie najnowszego Call of Duty. I być może nie byłoby w tym nic podejrzanego, gdyby nie fakt, że premiera World War II zaplanowana jest na 3 listopada.

Złodziej zdobył te egzemplarze z lokalnej fabryki Sony DADC, będącej swoją drogą pierwszą w USA fabryką firmy zajmującą się tłoczeniem płyt. Towles nie był jej pracownikiem, nie wiadomo więc jeszcze, w jaki sposób dorwał się do wczesnych egzemplarzy. Może współpracował z kimś wewnątrz? Sony zgłaszało kradzież na początku października. Oprócz WWII w posiadaniu Towlesa znaleziono również kopie Madden 18.

Złodziej wystawiał nowe Call of Duty na eBayu po 45 dolarów. Ile egzemplarzy zdążył sprzedać? Nie wiadomo, ale nie zdziwiłbym się, gdyby w sieci krążyły już jakieś wrażenia z kampanii fabularnej. Bo nawet jeśli ktoś ma swoją kopię, w multiplayera raczej nie zagra.

Nie jest to z pewnością pierwsza ani ostatnia historia tego typu. W zeszłym roku, dwa tygodnie przed premierą Uncharted 4, w Wielkiej Brytanii napadnięto na transport z grami wideo, skąd skradziono, o ironio, Kres złodzieja. Jeszcze rok wcześniej z ciężarówki zabrano z kolei Splatoony wraz z figurkami amiibo. Przedpremierowe gry to ewidentnie gorący towar.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
2 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mojaulubionastrona
Użytkownik

Ciekawe skąd gość miał dojścia do tych gier.
Kiedyś, gdy pracowałem w jednym z popularnych sklepów typu hipermarket, jedna z pracownic wieczorami, po pracy, wynosiła najnowsze gry i filmy na DVD. Na centrali (miejsce, przez które przechodzi każdy pracownik marketu, przychodząc do pracy i wychodząc z pracy) żaden z ochroniarzy jej nie sprawdzał, bo miała dobre kontakty i chodziła z ochroniarzami na piwko, więc bez problemu wynosiła towar.

silvver
Użytkownik

@mojaulubionastrona
i jak się to skończyło? Kradła dalej, a Ty to zignorowałeś i zmieniłeś pracę?

Lord Bart
Użytkownik

Podziwiam, gość z jajami, w starym stylu. I ci z UK – prawdziwi piraci: napaść, grabież, może jakiś gwałcik na boku.
Nie to co bezpieczna dzieciarnia siedząca w swych luksusowych jachtach zacumowanych w Zatoce, czy ci nędznicy, którzy napędzają kradzież kart na takim G2A.

Szanuję.

Bjorn
Użytkownik

Ahoj przygodo