Gray Matter, czyli powrót przygodówek na konsole?
Z przygodówkami jest jak z graniem na pececie - co tydzień ktoś twierdzi, że umarły i nie mają znaczenia, a mimo to powstają kolejne tytuły, które znajdują swoich odbiorców. Na konsolach klasycznie pojmowane point'clicki nie są zbyt częstym widokiem, a Sam and Max czy odświeżone The Secret Of Monkey Island są tu wyjątkami potwierdzającymi regułę. Gray Matter, który miałem w czwartek przyjemność oglądać, nie dość, że jest przygodówką, nie dość, że wychodzi na konsole, to jeszcze w tradycyjnej, pudełkowej dystrybucji. Szaleństwo?