Zmien skórke
Logo Polygamii

Do wielkiej kolekcji odgrzewanych kotletów dołącza kolejne Final Fantasy

Macie dwanaście strzałów, by odgadnąć jego numerek.

Dwunaste Final Fantasy to ciekawy przypadek. Gdy wyszło, krytycy na świecie byli zachwyceni, co dzisiaj ślicznie obrazuje fantastyczny Metascore. Ale gracze nie potrafili zaakceptować do końca piramidy innowacji, jakie wprowadził do skostniałej serii Vaan z ekipą. System walki zainspirowany grami MMO, zagmatwane (acz rewolucyjne) Gambity, szachownica Licencji w miejsce klasycznej rozbudowy postaci – och, było tego trochę. I grze reprezentującej jedną z najstarszych marek w gatunku oberwało się za to, że chce iść do przodu.

Przynajmniej dopóki nie znaliśmy trylogii „trzynastki”. Trzeba było zobaczyć, jak męczy wydeptana, bezpieczna ścieżka, żeby docenić tę nową i nieznaną. Dlatego po odgrzaniu Final Fantasy X wielu domagało się drugiej szansy dla „dwunastki”. I mam szczerą nadzieję, że teraz zauważą, jak dobra to gra. Bo Square potwierdziło plotki. Final Fantasy XII HD powstaje, będzie nosiło podtytuł The Zodiac Age, a wyjdzie w przyszłym roku. Zwiastun jako dowód.

Według domysłów Eurogamera, remaster będzie oparty o edycję międzynarodową, więc zaprezentuje nam nieznane w anglojęzycznym świecie dodatki, na przykład dość drastyczny system Zodiac Job, według którego skonstruowane będą osobne plansze umiejętności (Licencje) dla wszystkich postaci. To spora różnica względem oryginału, gdzie każdy poruszał się po tej samej tablicy, więc ciekawe, czy mielibyśmy wybór pomiędzy pierwotną wersją i tą „przezodiacowaną”.

Chyba zgodzicie się ze mną – odświeżenie FF XII jest bardzo dobrą decyzją. Zwiastun pokazuje, że oprawa graficzna powinna dać radę na naszych dużych telewizorach, a świat Ivalice raczej nie utracił swojej magii przez tę dekadę. Był zbyt cudowny już wtedy. Bardzo smuci mnie, że nikt nie wpadł na pomysł dołączenia do gry jej bezpośredniej kontynuacji, Revenant Wings z DS-a, ale wiadomo, jak to bywa z ekskluzywami dla Nintendo. Nie można mieć wszystkiego.

Okej, ale to przyszły rok. Na razie firma powinna się skupić na Final Fantasy XV, bo zapowiedzi z dwoma kultowymi literkami w tytule coraz więcej, a „Duke Nukem Forever” jRPG-ów nadal nie wyszedł. Później z chęcią przeczytam więcej konkretów o The Zodiac Age.

Adam Piechota

Więcej na temat:

24
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
6 Komentarze
18 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nikodemsky
Użytkownik

Prędzej, czy później przeportują również na PC i to akurat dla mnie jest najważniejsze; mam również nadzieję, że będzie choćby w klasie jakości FFX i bez blokady na 30 fps.

MasaGratoR
Użytkownik

Po remasterze nie liczyłbym na zdjęcie blokady, skoro gra była robiona pod konkretną ilość klatek i gdybyśmy wymusili więcej, to by gra przyspieszyła.

hadxmen
Użytkownik

PCSX2 potrafi generować tą grę w 4k 60FPS bez najmniejszego problemu 😉 Mimo to remaster wygląda dużo lepiej, co nie zmienia faktu, że 60FPS nie powinno być problemem.

MasaGratoR
Użytkownik

W wielu FF 60 FPS jest problemem (W remake’ach III, IV oraz VII i VIII gra jest przyspieszona). Plus to 60 FPS w PCSX2 jest sztuczne. Grafa będzie wysyłać 60 klatek, ale sama gra już nie. Widać, że minusują mnie pececiarze, którzy nie mają pojęcia o projektowaniu gier na konsole starszych generacji. 😛

hadxmen
Użytkownik

Sztuczne czy nie, gra działa zauważalnie płynniej na PCSX2 niż na PS4. Druga sprawa, że 60FPS w grze takiej jak FF nie wpływa zupełnie na jakość rozgrywki.

gsg
Użytkownik

Megafajnie. Szkoda, że zapowiedziane na razie tylko na PS4. Liczę na wersję na PC (skoro dyszka trafiła na STEAM, to pewnie prędzej czy później się pojawi). Nie skończyłem FFXII niestety, pożyczałem tylko na trochę od kolegi, a miałem z tym FF chyba najwięcej frajdy od czasu siódemki. System walki rządził, Ivalice z podniebnymi fortecami nazwanymi na cześć klasycznych summonów było piękne, a i nie przeszkadzało mi, że “główny bohater” jest – trochę jak w MGS2 – nieopierzonym obserwatorem poczynań prawdziwych kozaków, zamiast na poważnie centralną postacią. No i przynajmniej miał symetryczne portki (za to pępek na wierzchu). W ogóle nie… Czytaj więcej »

brakkawy
Użytkownik

Dla mnie FF skończył się na PS1. Nie przez jakiś szczególny sentyment – do tych gier usiadłem późno, a po tych z PS ogrywałem te ze SNESa. Ale taki FFVI czy FFVII miały długaśny gameplay z powodu fabuły i wątków pobocznych. Natomiast od FFX zaczęto dodawać po 100h gry, które schodzą na farmowaniu jednego jedynego stwora, który dropuje unikalny przedmiot do najlepszej broni z prawdopodobieństwem 0,00001%. Albo mordowaniu przenudnych bossów, będących odmianą jakiejś standardowej poczwary, bez celu, bez powodu, dla zabicia czasu. Nuuudaaaa!!! FFXII to sztandarowy przykład.

gsg
Użytkownik

Ale przecież tak są te gry zaprojektowane, że wcale nie potrzebujesz tego unikalnego przedmiotu, żeby je skończyć. Też nie lubię grindu dla grindu – do czego niestety trochę się sprowadzał crafting w FFXII czy FFX z ekwipunkiem składanym z dropionych przez przeciwników przedmiotów. Ale wykończenie jakiegoś przekolorowanego Marlboro z milionem HP z zoo dla potworów tym bardziej nie jest obowiązkowe, żeby zwiedzić świat i poznać fabułę. Nieobowiązkowi bossowie z dziesiątki czy dwunastki to głównie zabawa dla rozkminiaczy systemu walki, co turę żonglujących ekwipunkiem.

brakkawy
Użytkownik

No… niby tak. Tylko drastycznie w tych grach zmieniła się proporcja fabuły/zwiedzania unikalnych lokacji/przygody do przemierzania generycznych przestrzeni i rzezi stworów. W poprzednich Finalach każda sceneria była rysowana, dopieszczona, unikalna. Tu mamy głównie korytarze i areny ze stworami. Już nie ma baz wojskowych – jest plątanina bezsensownych korytarzy z “techniczną” teksturą. A lasy? Dramat! Jednym z największych killerów fabuły w Finalach było wprowadzenie mówiono-filmowych wstawek przerywnikowych. W momencie, gdy każdą taką scenę trzeba wyreżyserować i nagrać, to nic dziwnego, że cała gra to scenka-dużo łażenia i mordowania w generycznych lokachach-scenka. W starych Finalach były kilometry tekstu i dialogów, które, choć… Czytaj więcej »

brakkawy
Użytkownik

Hm, dobra, widzę, do czego to zmierza. Przestałem być targetem tej gry. Targetem zaczęła być publika Monster Huntera. Wielka szkoda, bo FF ma pełną glorii historię rozbudowanych fabuł. Pamiętacie, jak uzasadniano brak całościowego remake’u FFVII jakiś czas temu? Ilość fabuły była nierealizowalna jeśliby przyjąć poziom scenek z najnowszego Finala. I tak to pogoń za technikaliami i wizualnym bogactwem zabiła sens gry.

gsg
Użytkownik

Wiesz, nie będę się wypowiadał na temat fabuły, bo gry nie ukończyłem. Na pewno widziałem tam fajnie napisanych bohaterów – może poza banalną pierwszą dwójką, ale czuję że właśnie tak miało być. Nie wypowiem się też na temat questów pobocznych, jeśli takowe były, bo na pewno ciężko nazwać hunty pełnoprawnymi questami. Kiedy grałem miałem poczucie kolorowego, żywego i magicznego świata. Podobał mi się setting. Ale też wiem, że 3D dość kiepsko się starzeje i nawet najlepszy projekt artystyczny po latach wymaga wyrozumiałości. Części z prerenderowanymi tłami czy pixel-artem (ale akurat mistrzostwo w 2D Square osiągnęło IMO dopiero po FFVI przy… Czytaj więcej »

girtab
Użytkownik

Cieszę się, że kolejna gra z serii trafu w końcu na pc, jak wszystkie poprzednie części 🙂 A tym, którym nie odpowiada styl współczesnych “fajnali” nieśmiało zapraszam do sprawdzenia FFXIV: A Realm Reborn. To co zrobił Naoki Yoshida zasługuje na growego Oskara. Jest przepiękny świat, wciągająca, skoncentrowana na graczu fabuła, z ciekawymi zwrotami akcji i monumentalnymi czasami wręcz starciami, świetny design ras i przedmiotów, wyważone ciekawe klasy. Muzyka – chyba najlepsza ścieżka dźwiękowa w historii serii. Developerzy ciągle dbają i dopieszczają swoje dziecko, jutro pojawi się patch z numerem 3.3, dodający masę zawartości dla graczy. Szkoda, że odpycha od niej… Czytaj więcej »

traws
Użytkownik

Balthier i Fran niszczą system 😀 zacna część i dobrze że odświeżają chociaż aż tak ta gra się nie zestarzała… z 70% skończone na ps2 ale jakoś coś innego mnie wyrwało 🙁 teraz pora na remaster konkretny ffix 🙂

gsg
Użytkownik

Konkretny remaster już jest i zawiera wszystkie udogodnienia, które SquareEnix wrzuca do swoich gier, żeby nie sprawiały wrażenia grindfestu – regulowany poziom trudności, ewentualny brak potyczek etc. Ciężej liczyć na cokolwiek więcej – raczej nikt nie podejmie się robienia od początku czterech płyt prerenderowanych bitmap tła (które oryginalnie pewnie są w max 640×480, bo tyle potrafił wyświetlić PSX), żeby wyglądały na dzisiejsze. Więc są trochę rozmazane. IMO byłoby dobrze, gdyby przy takich remasterach wydawca dawał jakieś ustawienia bliźniacze tym z emulatorów – żeby wyświetlać oryginał przepuszczony przez wybrany filtr graficzny, który akurat podpasuje. Ale FFIX i tak nie wygląda źle… Czytaj więcej »

gsg
Użytkownik
traws
Użytkownik

no to nawet nie wiedziałem, fakt wygląda to bardzo ładnie

pear
Użytkownik

Dla mnie, pod względem gameplayu, najlepsza część.

Popularne wpisy

Popularne Gry