Recenzja Dirt 5. Potężny arcade, graficzna przesada
Bez słownej waty, bez tony rozpraszaczy. Wsiadasz do Subaru Imprezy, pędzisz na złamanie karku, ale ledwo wchodzisz w zakręt. Powód? Nie poziom trudności - ten w Dirt 5 jest niziutki. To tak epickie widoki, że tracisz panowanie nad wozem.