Opowieści z krypty: Ostatnia walka Amigi
W świecie komputerów osobistych "święte wojny" między platformami to zjawisko tak powszechne jak same komputery. Który komputer jest lepszy? Który oferuje większe możliwości programistom? Na którym powstają lepsze gry, a który dorobił się liczniejszej grupy wiernych fanów? - takie debaty ciągną się od początku masowej komputeryzacji. Również w Polsce, mimo że wkraczaliśmy w świat maszyn liczących z dużym opóźnieniem, byliśmy świadkami (lub uczestnikami) tych odwiecznych konfliktów - w naszym kraju główna linia podziału szła między zwolennikami marek Atari i Commodore. Najpierw w ich ośmiobitowej odsłonie (Atari XL/XE vs. Commodore 64/128), później już w szesnastu bitach (Atari ST vs. Amiga). Dyskusje między użytkownikami były często prowadzone na wzór "dyskusji" piłkarskich kibiców, dlatego jeszcze w 1991 roku Klaudiusz Dybowski tłumaczył na łamach "Bajtka":