Jak wyciągnąć z graczy jeszcze więcej kasy? Uzależnić matchmaking od mikrotransakcji

Jak wyciągnąć z graczy jeszcze więcej kasy? Uzależnić matchmaking od mikrotransakcji18.10.2017 11:28
Bartosz Stodolny

Każdy doi jak może.

Lubimy mikrotransakcje, nic niewarte DLC, skrzynki i cały ten bałagan, prawda? Chyba lubimy, skoro wpływy z cyfrowych dodatków do gier rosną, rosną i rosną. I na nic mówienie, żeby nie kupować, że szkodzimy w ten sposób całej branży. Bo na każdego ogarniętego gracza przypada co najmniej kilku takich, którzy mają to gdzieś. Bo co mi szkodzi wydać 5 dolców na te karty w Battlefroncie? Albo na samochód w Forzie 7? Albo na skrzynkę w Shadow of War? Albo… albo różne pierdoły w praktycznie każdej już grze AAA. Tylko czekać, aż kolejne rozdziały kampanii dla jednego gracza będą losowo wypadały ze skrzynek.

I will now talk about Lootboxes and Gambling for just over 40 minutes

A może to nie wina graczy? Może to psychologia? Skoro towar w marketach wykłada się tak, by wpłynąć na klienta wykorzystując zwyczaje zakupowe, to dlaczego nie miałoby tak być w grach wideo? Nie no, to już byłaby przesada. Przecież takie Activision nie wpadłoby na pomysł dobierania graczy w matchmakingu tak, żeby zachęcić do wydawania dodatkowych pieniędzy. Wiecie co? Wpadło. I to już w 2015 roku.

To wycinek z opisu patentu, który został wczoraj przyznany właśnie Activision w Stanach Zjednoczonych. Ale to nie wszystko, bo system potrafi dobrać graczy bazując na preferencjach dotyczących stylu rozgrywki.

A jak już wydamy nasze ciężko zarobione pieniądze na snajperkę czy tam inny kolorowy szalik, gra nas nagrodzi, żebyśmy poczuli się lepiej i wydali jeszcze więcej pieniędzy.

Do patentu dokopał się Glixel, a Activision udzieliło serwisowi wyjaśnienia, że to był to tylko eksperyment badawczy przeprowadzony przez zespół pracujący niezależnie od deweloperów wydawcy. Firma podkreśla też, że nie został on wykorzystany w żadnej grze, z Destiny 2 włącznie, co potwierdził też jej community manager na Twitterze.

Trochę śmieszy, a trochę przeraża, jak bardzo sprawdzają się ostrzeżenia dotyczące tego, co dzieje się w naszej branży od lat. Tylko co z tym zrobić, skoro wracamy do pierwszego akapitu tego tekstu - co z tego, że jakaś grupa jest na tyle ogarnięta, żeby to wiedzieć, skoro większości sprawa zupełnie nie obchodzi. A pod większość robione są duże gry.

Bartosz Stodolny

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.