The Economist uderza w Cyberpunka 2077. I w całą Unię Europejską [Opinia]
Przewrotne tezy pod płaszczykiem finezyjnej felietonistyki czy może coś z pogranicza trollingu i niskich lotów "fikołków"? Ciężko zdecydować. Pewne jest, że "The Economist" zapłacił za to, aby sporo osób zbulwersować.