Imperialne wojska właśnie wylądowały na zbuntowanej kolonii Primus IV, która produkuje najważniejszy surowiec w galaktyce - SL-18. Bez niego nie będą działać ani komputery, ani maszyny bojowe. Koloniści nie wyrzekną się jednak łatwo swojej niepodległości oraz stabilnego dochodu, który zapewniają im kopalnie. Już początek „Dogs of War” jest sztampowy, a dalej jest niewiele lepiej.