Seasons after Fall - recenzja. Cztery pory ro... zczarowań
Nie czekałem na Seasons after Fall. Ba, przed gamescomem nawet nie wiedziałem, że istnieje. W Niemczech się nim jednak niezdrowo podekscytowałem, a zaraz potem, czyli po premierze, srogo rozczarowałem. Niezłe spektrum emocji jak na jedną małą grę niezależną.