Gdy boli głowa, a grać się chce - poradnik na pierwszy dzień nowego roku
Czasem bywa tak, że głowa boli... Ten banałek jest parafrazą cytatu z jednego z moich ulubionych kabaretów - Łowcy.B. Cóż, faktycznie - bywa tak, że z różnych powodów pod kopułką galopuje nam dzikie stado białych myszek, ewentualnie coś tam nas ciśnie czy ćmi. Nie ma jednak sensu ukrywać, że dziś powód złego samopoczucia może być tylko jeden - wczorajszo-dzisiejsza zmiana roku na okrągły 2010. Każdy ma jakieś swoje metody na doprowadzenie się do względnego porządku, ale jeśli nie macie dziś jakichś ważnych spotkań, to może warto wypróbować terapii za pomocą gier?