Kung Fu Panda 2 - recenzja
Skoro na ekrany wszedł nowy film animowany, to czemu przy okazji nie spróbować zarobić na grze? Ten schemat znamy bardzo dobrze. O ile jednak pierwsza Kung Fu Panda była jednym z chlubnych wyjątków w regule mówiącej, że „gry na licencji” lepiej omijać z daleka, to druga część przygód pandy Po jest fatalną pomyłką.