Castlevania: Lords of Shadow - recenzja
Powierzenie otwarcia nowego rozdziału jednej z bardziej znanych serii gier niedoświadczonej ekipie było dziwnym krokiem Konami. Nawet fakt, że sam Hideo Kojima był chętny do pomocy, nie gwarantował, że Lords of Shadow nie okaże się kompromitacją. A jednak się udało. David Cox - świeża krew na stanowisku producenta - zebrał pomysły z kilku innych gier, doprawił je wampirzą magią Castlevanii i dostarczył produkcję, której nie warto przeoczyć.