Mało brakowało, a w Falloutach od początku obserwowalibyśmy akcję oczami bohatera

Mało brakowało, a w Falloutach od początku obserwowalibyśmy akcję oczami bohatera04.10.2017 13:32
Bartosz Stodolny

Na szczęście technologia w 1997 roku uniemożliwiła sensowne wprowadzenie widoku z perspektywy pierwszej osoby.

Do dziś pamiętam krzyki graczy oburzonych faktem, że Fallout 3 porzucił widok izometryczny na rzecz tego z perspektywy pierwszej osoby. „Zniszczyliście moją ukochaną serię!”, „Zrobiliście z tego prostackiego FPS-a!”, "VAN-BU-REN! VAN-BU-REN!". Pamiętam, bo sam byłem wśród oburzonych, smarując na raczkującym dopiero Facebooku posty, które nikogo nie obchodziły (bo każdy wolał wtedy sprawdzać, jaką częścią ziemniaka jest).

Później przyszedł 2008 rok, a wraz z nim premiera gry, którą albo się pokochało, albo znienawidziło. Nic pomiędzy. I znowu problemem, przynajmniej dla mnie, było to nieszczęsne umiejscowienie kamery. Musiały minąć trzy lata, bym wrócił do trójki i zobaczył, że to wcale nie jest takie zło. Mało tego, podziwiając wszystko oczami bohatera zyskiwaliśmy zupełnie nową, dosłownie i w przenośni, perspektywę na świat, akcję czy nawet narrację.

Bo choć poprzednie, izometryczne Fallouty uważam za jedne z najlepszych cRPG-ów, jakie kiedykolwiek powstały, to mam tak, że im dalej od bohatera jestem, tym trudniej mi się z nim identyfikować. Zresztą nie tylko z nim, bo na cały świat patrzę wtedy inaczej, bardziej z boku, właśnie jako obserwator, a nie pełnoprawny uczestnik wydarzeń.

A skoro już przy pierwszych Falloutach jesteśmy, to 30 września seria obchodziła swoje 20 urodziny i z tej okazji serwis PCGamesN przygotował serię artykułów dotyczących historii gier, w których wojna nigdy się nie zmienia. Jest tam sporo ciekawostek, ale najbardziej mą uwagę przykuły słowa Leonarda Boyarsky’ego, dyrektora artystycznego w Interplay.

Było zatem doświadczenie, był przetarty szlak i fakt, że nikogo tego typu gra raczej by nie zaskoczyła. Nie było jednak czegoś innego – technologii umożliwiającej zrobienie jej taką, jaką zespół sobie wymarzył. Boyarsky mówi:

A my możemy się jedynie cieszyć, że firma zdecydowała się na rzut izometryczny. RPG-i FPP, choć miały niesamowity klimat i swój urok, nie potrafiły w pełni oddać tego, co dzieje się wokół gracza, w zamian oferując statyczne plansze i przeciwników będących rozpikselowanymi sprite’ami. I kto wie, czy gdyby Interplay jednak poszedł tą drogą, w ogóle moglibyśmy marudzić, że „Fallout 3 to nie Fallout”.

Bartosz Stodolny

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.