Fani Pokemonów wspierają protesty w Hongkongu

Fani Pokemonów wspierają protesty w Hongkongu12.11.2019 13:00
Bartosz Witoszka

Memy i lajki w służbie większej sprawy, które nic nie zmienią.

Mem to silny, choć nietrwały środek przekazu, który szybko się rozprzestrzenia, ale jeszcze szybciej umiera, zastępowany kolejnym mniej lub bardziej śmiesznym obrazkiem, który w jakiś sposób komentuje naszą rzeczywistość. Kiedyś taką rolę pełniły na przykład małe komiksy w gazetach - Sławomir Mrożek i jego rubryka w Przekroju pod tytułem “Polska w obrazkach”, którą z racji wieku znam tylko z lekcji polskiego - choć i dziś pewnie można je jeszcze spotkać.

Dotyczą jednak spraw politycznych, poważnych, oddalonych od gierkowa i jego “problemów”. Podobnie jak małe komiksy stanowiły tylko dodatek do artykułów w gazecie, tak i memy są dziś pewnym dodatkiem (dla niektórych pewnie uzupełnieniem) codziennego, internetowego zalewu informacji.

Proste (zarówno w odbiorze, jak i wykonaniu), nierzadko śmieszne i podkreślające kontekst jakiegoś wydarzenia - świetny sposób na zaangażowanie dużej liczby osób. Blizzard na własnej skórze odczuł skuteczność memów z Mei, które przez ostatni miesiąc stały się symbolem graczy, nie zgadzającymi się z decyzją o zawieszeniu “Blitzchunga” i oznaką wsparcia dla protestujących w Hongkongu. Teraz do tego grona dołączyły Pokemony, które… no właśnie, dlaczego one?

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, ale podejrzewam, że to jest ten sam powód, dla którego dziś mało kto pamięta o Harry Potter: Wizards Unite, a Pokemon GO, mimo trzech lat od premiery, dalej przynosi krocie. Rozpoznawalność kieszonkowych stworków to ich największy atut i zarazem przekleństwo, bo raczej wątpię, że Nintendo (a konkretniej The Pokemon Company) zachwycone jest takim wykorzystaniem Pikachu, Bulbasaura czy Cubone’a (to ten mały, z hełmem z czaszki). Firma nie wydała jeszcze oświadczenia w tej sprawie.

Tak czy inaczej, hashtag “PokemonForHK” funkcjonuje na Twitterze od jakiegoś czasu i wygląda na to, że jeszcze przez długi czas pod wątkiem “uwu” będą pojawiać się nowe obrazki z pokemonami dzierżącymi symbole protestujących.

Co z tym zrobi przeciętny użytkownik Internetu? Da lajka, uzna “my job here is done” i wróci do spokojnego przeglądania Twittera. A no właśnie, przecież to Twitter, polubione posty wyświetlą się obserwującym, podwójna korzyść!

Ten moment kiedy odkrywasz, jak Death Stranding doskonale komentuje współczesnego, masowego odbiorcę.

Bartek Witoszka

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.