EA Access trafia na PC, będziecie mieli niezwykłą okazję płacić za gry, w które nigdy nie zagracie

EA Access trafia na PC, będziecie mieli niezwykłą okazję płacić za gry, w które nigdy nie zagracie12.01.2016 20:29
Patryk Fijałkowski

Jeżeli abonament za dostęp do starszych produkcji EA brzmi dla was kusząco, to pewna wariacja na temat EA Access trafiła właśnie do pecetowego Origina. Za równowartość ok. 5 dolarów miesięcznie można mieć dostęp do wybranych tytułów i zniżkę na zakupy. Pytanie, kiedy w Polsce.

EA Access to znana z Xboksa One usługa, która polega na tym, że płacimy EA abonament w wysokości kilkunastu złotych, a EA w zamian daje nam dostęp do zbioru gier ze swojego katalogu.

Można było też na przykład dostać zniżkę 50 zł na Dragon Age: Origins, co przy tej wysokości abonamentu absolutnie się opłacało, by później przez rok płacić ten sam abonament w ogóle nie korzystając z usługi. Ale to niepotrzebna dygresja.

Pecetowa wersja nazywa się Origin Access i na razie w Vaulcie - zbiorze gier, w które abonenci mogą brać tak długo, jak uiszczają comiesięczną opłatę - nie ma Titanfalla, drugiego z powodów, dla których warto za to płacić na Xboksie. Są za to następujące gry:

Battlefield 3, Battlefield 4, Battlefield Hardline, Dead Space, Dead Space 2, Dead Space 3, Dragon Age 2, Dragon Age Inquisition, Dragon Age Origins, FIFA 15, NFS: Rivals, Plants vs. Zombies Garden Warfare, SimCity (2013), The Sims 3, This War of Mine

Szczególnie interesujący jest ostatni tytuł. Na konsoli Vault ograniczony jest wyłącznie do produkcji EA.

Można się też spodziewać, że w Origin Access pojawią się oferty podobne jak na Xboksie One. Jedną z najlepszych była chyba możliwość kilkudniowego grania w Star Wars: Battlefront przed premierą - niezależnie od tego, czy kupiło się grę.

W praktyce EA liczy na to, że zapłacicie, bo zainteresujecie się którymś z elementów oferty, a później zapomnicie anulować subskrypcję przez rok. Do tego dochodzi 10-procentowa zniżka na zakupy. Dzięki niej macie wydać jeszcze więcej.

Znów niepotrzebna dygresja.

Gorsza wiadomość jest taka, że Origin Access jest na razie dostępny tylko w wybranych krajach. Trafił więc do USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Kanady. Pozostaje czekać na informację, kiedy Polska.

[źródło: Polygon]

Dominik Gąska

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.