Zmien skórke
Logo Polygamii

W Star Wars Battlefront 2 mamy cztery klasy żołnierzy i spójną kampanię

Star Wars Battlefront 2
EA nie dzieli też graczy za pomocą bonusowej zawartości z wersji Deluxe.

Ja wiem, że czas pokaże i trzeba być ostrożnym, ale kiedy dodamy do tego brak karnetu na dodatki i obecność wszystkich epok, trudno nie patrzeć na nowego Battlefronta ze szczyptą nadziei. Powyższe doniesienia – i kilka innych, o których zaraz napiszę – pochodzą jeszcze z  zamkniętych pokazów odbytych podczas Star Wars Celebration.

Mark Thompson odpowiedzialny za kampanię uściślił, że nie czeka nas powtórka z Battlefielda 1 – zamiast antologii opowiadań otrzymamy jedną, spójną historię Iden Versio. Okazyjnie wcielimy się też w innych, znanych bohaterów, również po stronie Rebelii, by poznać ich punkt widzenia i pomachać mieczem, ale przede wszystkim skupimy się na imperialnej ścieżce Iden. Opowieść ma być, rzecz jasna, kanoniczna dla uniwersum „Gwiezdnych wojen”. Twórcy wprowadzają zresztą pomysły z innych źródeł – w grze pojawi się Messenger z komiksu „Rozbite Imperium”, czyli jeden z robotów mających instrukcje wojenne na wypadek śmierci Imperatora.

Jeśli zaś chodzi o rozgrywkę… Wiedzieliśmy już, że miejsce gwiezdnych kart z jedynki z 2015 zajmą klasyczne klasy żołnierzy, Matt Webster z Criterion sprecyzował natomiast, że będzie ich cztery. Ich role będą standardowe dla tego typu gier, ale – jak donosił już Dominik – rozwiniemy je w indywidualny sposób. Za to żetony w jakiejś formie zostaną w grze; ich rola będzie jednak znacznie bardziej marginalna. Nie jest jeszcze wiadome, w jaki dokładnie sposób staniemy się teraz bohaterami z filmów lub pilotami myśliwców. Możliwe, że będzie trzeba poczekać do EA Play na tego typu szczegóły.

Niektórzy zmartwili się też, że mimo braku przepustki sezonowej, EA wraz z DICE nie zmądrzało i społeczność podzielą choćby blasterami i innymi dodatkami z wersji Deluxe gry. Na szczęście jeden z deweloperów, Christian Johannesén, uspokoił graczy, prostując, że wszystkie te bonusy będzie też można samodzielnie odblokować w grze.

Brak trybu Conquest obecnego w dawnym Battlefroncie twórcy usprawiedliwiają natomiast tym, że nie mogą spełnić wszystkich życzeń każdego fana. Wizji na to, co powinno znaleźć się w Battlefroncie 2 jest tak dużo, że wcale nie dziwi mnie takie podejście. Nie oczekuję kopii z 2005, tylko nowego tytułu, który wyciągnął wnioski z błędów popełnionych w 2015. Wszystkie dotychczasowe doniesienia pozwalają wierzyć, że rzeczywiście może być dobrze, ale z sądami najlepiej wstrzymać się do premiery. Póki co niech Moc będzie z DICE. I Criterionem. I każdą parą rąk, która pomaga przy powstawaniu tego – miejmy nadzieję dużego – sequela.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. 14:33 24.04.2017
    dziuga666

    nie ma żetonu samonaprowadzającego pocisku. to jest w karcie. w żetonie są bohaterowie a we wzmocnieniu np. rakiety

    Ukryj odpowiedzi()