Zmien skórke
Logo Polygamii

PublicystykaGry wideo na telewizorze OLED – nowa jakość czy nowy chwyt marketingowy?

Sprawdzamy na zeszłorocznym modelu LG OLED55B6J.

Facebook Twitter Google Wykop

W styczniu pisałem na Polygamii, że w tym roku w końcu coś się ruszy w temacie telewizorów OLED. Dotąd był to sektor właściwie zmonopolizowany przez LG. Tegoroczne telewizory OLED konkurencji w dużej mierze składają się z komponentów LG, o przełamaniu monopolu Koreańczyków nie ma więc mowy. Nawet mimo to rynek po trzech latach od pojawienia się pierwszych tego typu modeli wreszcie drgnął, kolejne firmy powoli sięgają po tę technologię. Dlaczego jest to takie ważne?

Z dosyć prostego powodu – jakości generowanego obrazu. Telewizory LCD (LED, QLED czy jakkolwiek je sobie nazwiemy) miewają problemy z odwzorowaniem czerni. To, co powinno być czarne, wciąż na nich świeci. Krawędziowe podświetlanie, sektorowe wygaszanie, kropki kwantowe i szereg innych technologii pozwalają uzyskać ciekawe efekty (szczególnie na topowych panelach Sony, Samsunga czy Panasonic), sporo zależy tu jednak od widocznego na ekranie obrazu. Gwieździste niebo na LCD będzie pełne jasnych punktów i rozchodzących się od nich równie jasnych smug/łun, podczas gdy na panelu OLED obraz będzie bliski rzeczywistości. A jakby tego było mało, przestrzeń kosmiczna z takich „Gwiezdnych wojen” będzie się dosłownie zlewała z poziomymi czarnymi pasami na ekranie. Domowy seans przy pogaszonych światłach, w warunkach kinowych, sprawia, że nie widać gdzie kończy się ekran, a zaczyna ramka telewizora i ściana.

Skąd taki efekt? W panelu OLED kontrolowane jest światło pojedynczych pikseli, a jak coś ma być zupełnie czarne, to konkretne piksele się po prostu wyłączają, wyglądając jak odłączony od prądu ekran. Między technologią LCD a OLED jest więc zasadnicza różnica konstrukcyjna, która, moim zdaniem, diametralnie zmienia odbiór obrazu, a co za tym idzie, gier wideo.

Naprawdę czarna czerń jest rzeczą, której na co dzień się nie ma.

Testując na jesień 2016 Xboksa One S i PS4 Pro korzystałem ze świetnego pod względem cena/jakość panelu Samsunga KS7500. Rozdzielczość 4K w połączeniu z HDR-em i szeroką paletą barw była czymś, o czym ciężko było mi zapomnieć po powrocie do mojej Bravii Full HD sprzed pięciu lat. Już przy testach odświeżonych konsol podkreślałem jednak, że wyższa rozdzielczość bywa przyjemna, ale nie jest decydująca w odbiorze obrazu Ultra HD – o wiele większe wrażenie robi HDR i szeroka paleta barw, dzięki czemu kolory są żywsze niż na ekranach starej generacji. Teraz, po kilkutygodniowym użytkowaniu LG OLED55B6J, do tych dwóch elementów dodałbym jeszcze czerń, i co za tym idzie, kontrast.

OLED-y charakteryzują się też wyjątkowo cienkimi matrycami. 1/3 tylnej powierzchni telewizora B6J jest grubości większej monety. Reszta jest jednak znacznie grubsza, chowając całą elektronikę - oficjalna fotka sprytnie tego ne pokazuje. Z problemem tym poradzono sobie w modelu LG SIGNATURE OLED W7 (patrz ramka). Są to jednak tylko walory estetyczne, podczas gdy dla nas najważniejszy jest obraz

Naprawdę czarna czerń jest rzeczą, której na co dzień się nie ma (no, może na PS Vicie) i dlatego też się raczej się za nią nie tęskni. Wystarczy jednak włączyć w takich warunkach znaną z LCD grę, żeby doświadczyć nowej jakości. Traf chciał, że OLED od LG wjechał do mnie dwa dni po skończeniu Resident Evil 7. Doskonale pamiętając jak prezentowała się gra Capcomu na LCD włączyłem ją na OLED-zie i zaniemówiłem. Domostwo Bakerów nabrało zupełnie nowej głębi, kolorów i szczegółowości. Nie bez znaczenia jest tu też dający po oczach HDR. Scena, w której z sufitu zwisa migająca świetlówka – na LCD po prostu ją minąłem, na OLED-dzie z HDR-em stałem dobre kilkanaście sekund obserwując po prostu migoczące na ścianach cienie, oślepiające światło lampy i wszystkie towarzyszące temu efekty. A warto tu dodać, że na rynku są telewizory z lepszym efektem HDR, który w laboratoryjnych testach jeszcze bardziej daje po oczach, znacznie przewyższając 1000 tzw. nitów. Ale co z tego, skoro czerń też tam lekko świeci i finalnie nie uzyskuje się aż takiego kontrastu?

Resident Evil 7 wspiera na PS4 Pro wyższą rozdzielczość i HDR, jest to więc wymarzona do tego typu testów gra. Na LG OLED55B6J i PS4 Pro recenzowałem też Horizon: Zero Dawn, możecie więc sobie wyobrazić moją minę, gdy TAKĄ oprawę zobaczyłem na TAKIM ekranie. Co jednak ciekawe, równie atrakcyjnie wypadają też pozycje z Xboksa One S, które wcale nie działają w wyższych niż Full HD rozdzielczościach.

OLED-y wreszcie zaczynają tanieć.

Forza Horizon 3 i Gears of War 4 to kolejne gry, którymi bawiłem się na jesień na LCD Samsunga, a teraz na ekranie OLED. I o ile w Forzie efekt wydaje się podobny, tak w Gearsach, z racji raczej ciemnej stylistyki gry, znów na prowadzenie wysuwa się OLED. Po odświeżeniu sobie poziomu z burzą energetyczną po zmroku przestałem się dziwić, że Microsoft w zeszłym roku mocno promował swoją nową konsolę właśnie w połączeniu z tym ekranem. Oglądane na jego 55-calowej wersji gry Full HD zupełnie nie rażą, wciąż zachwycając szczegółowością obrazu.

Najciekawsze jest jednak to, że na OLED atrakcyjności nabierają nawet starsze gry, które zupełnie nie wykorzystują dobrodziejstw Ultra HD. Batman: Arkham Knight, Bloodborne, dwuwymiarowy Hollow Knight. Wszystkie te tytuły łączy dominujący na ekranie mrok, który w praktyce wypada po prostu obłędnie. I fakt, że na ekranie 4k gramy tylko w obraz Full HD, nawet bez HDR jak w Gearsach czy Forzie, zupełnie nie ma tu znaczenia.

Piszemy o zeszłorocznych telewizorach OLED LG. Drogich, ale wciąż nie z najwyższej półki. Na tej znajduje się cieniutki LG SIGNATURE OLED W7 z 2017 roku, którego można dosłownie przykleić do ściany. Cała elektronika znajduje się natomiast w dedykowanym soundbarze. Mówimy tu o zabawkach kosztujących dziesiątki tysięcy złotych (34 999 zł za 65″, mniejszych nie ma, są tylko większe i jeszcze droższe), ale warto wiedzieć, w którą stronę zmierza branża. Nowiutki OLED B7 w wersji 55″, następca opisywanego w artykule B6J, kosztuje natomiast 12 999 zł. O rok starszy brat to w tej chwili wydatek rzędu 9 tys. zł. W dniu premiery na wiosnę 2016 roku kosztował 16 tys., jak widać ceny na rynku OLED są straszne, ale też strasznie szybko się zmieniają.

Ekran idealny? Bliski ideału. Największym mankamentem LG OLED55B6J był dla mnie fakt, że jest on stosunkowo ciemny. Absolutna czerń robi wrażenie, ale za ciemne półcienie/przejścia już nie. I o ile na konsoli można sobie z tym szybko poradzić za pomocą stosownego suwaka w opcjach każdej gry (czerń na tym nie traci), tak na Netfliksie miałem już problem, zwłaszcza w jasny dzień, w warunkach dalekich od kinowych. Mając taki ekran warto pomyśleć o profesjonalnej kalibracji, ponoć rozwiązuje to część problemów i nie najlepsze domyślne tryby wyświetlania obrazu. Największym problemem telewizorów OLED jest jednak ich cena.

Opisywany tu LG OLED55B6J w dniu swojej premiery na wiosnę 2016 kosztował kilkanaście tysięcy złotych. Dziś jest to wydatek rzędu 9 tysięcy, większe przekątne to już znów pięciocyfrowe sumy, nie wspominając już o najnowszych, tegorocznych modelach, które można dosłownie nakleić na ścianę. Nawet dla stosunkowo dobrze sytuowanych graczy wciąż jest to zaporowa kwota, która dotąd łączona była raczej z kupowaniem samochodów, a nie telewizorów. Przewrotne jest jednak to, że OLED-y (wreszcie!) zaczynają tanieć, podczas gdy ceny nowych telewizorów LCD powoli idą w górę.

Samsung ze swoimi przystępnymi ekranami SUHD od roku uchodził za idealny wybór dla graczy rządnych jakości Ultra HD. Dziś ich nowe ekrany z linii QLED zbliżają się do cenowej półki zeszłorocznych OLED-ów 4K od LG. A trzeba też pamiętać o starszych OLED-ach Full HD! Te kosztują około 5 tys. zł, nie mają matrycy 4K (co jeszcze można przeboleć), niestety nie mają też HDR-a i szerokiej palety barw, co już boli troszkę bardziej. Puszczony na takim ekranie obraz, z gry czy filmu, w jego natywnej rozdzielczości z Blu-raya, wciąż daje jednak porażające efekty.

Piszę o niuansach między LCD a OLED-ami 4K, różnicami w postrzeganiu HDR, a założę się, że sporo z was wciąż gra na telewizorach kupionych przed laty, na początku panowania Xboksa 360 i PS3. Na oko wiele się przecież nie zmieniło – Xbox One i PS4 w znanej od lat rozdzielczości 1080p w pełni pokażą swoją moc, ale ekrany LCD Full HD też bywają różne, kolosalnie wpływając na odbiór grafiki w grach. Dlatego też warto obserwować Sony, które ma w tym roku wprowadzić dedykowane PS4 LCD Full HD z HDR-em, technologią wcześniej wydawało się zarezerwowaną dla półki 4K. Niestety nie zapowiada się na OLED-y Full HD z HDR-em, które to w mojej opinii byłyby dobrym pomostem pomiędzy tańszymi LCD a półką z LG OLED55B6J i jeszcze droższą konkurencją.

Po co o tym wszystkim piszę? Aby podkreślić, jak wielkie znaczenie ma nie tylko to na czym gramy, ale też na czym gry te oglądamy. Dyskusja o wyższości PS4 Pro nad PS4 okaże się bowiem mocno jałowa, jeżeli obie konsole będą podłączone do telewizorów LCD sprzed siedmiu lat. Na nic też mocny komputer, skoro nie podłączymy do niego równie mocnego ekranu. Warto pamiętać, że sama zmiana wyświetlacza potrafi znacznie uatrakcyjnić wrażenia z gier. Nawet bez przeskoku generacji czy konsolowej półgeneracji.

Po kupnie kina domowego w 2009 roku na nowo odkrywałem swoje gry na PS3, wyłapując w nich niesłyszalne wcześniej dźwięki i niuanse. Dziś podobnie robię z grami na PS4, tyle że w kwestii obrazu. Odpalane na 55-calowym panelu OLED dzięki perfekcyjnej czerni, nieskończonemu kontrastowi i po prostu większej przekątnej gwarantują zmianę jakościową względem wersji z 40-calowego LCD, którą można porównać do przeskoku z PS3 na PS4 albo z pecetowych ustawień Medium na Ultra. Technologia związana z generowaniem obrazu wystrzeliła naprzód, a gry wideo są póki co największym beneficjentem tego faktu.

Paweł Olszewski

Telewizor do testów użyczyła nam firma LG.

  1. kenner
    14:34 14.04.2017
    kenner

    Ja polecam topowy model LGz epoki fullHD: http://www.lg.com/pl/telewizory/lg-55EG910V – kosztuje aktualnie ok. 5000 PLN i jest wciąż dostępny w sklepach. OK, nie ma HDR-a, to jest jego główna wada. Z 3m i tak nie widzę pikseli, więc brak 4K mi kompletnie nie przeszkadza. Jakość generowanego obrazu jest niesamowita. Widzę kolosalną różnicę między tym panelem, a kilkuletnim Samsungiem 55 cali ze strefowym wygaszaniem diód LED.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Simplex
      16:40 14.04.2017
      Simplex

      No i tu pojawia sie pytanie czy mając 5 tysięcy lepiej kupic OLED 1080p bez HDR, czy LCD 4K z HDR.

      Ukryj odpowiedzi()
      • kenner
        21:34 14.04.2017
        kenner

        Biorąc pod uwagę, że korzystam z tv przede wszystkim wieczorem, to głęboka czerń jest dla mnie ważniejsza.

        Ukryj odpowiedzi()
        • Paweł Olszewski
          10:09 15.04.2017
          Paweł Olszewski

          OLED 1080p bez HDR, LCD 4K z HDR czy może LCD Full HD z HDR – tak wkrótce będzie brzmiało pytanie, Sony już zapowiedziało takie ekrany. Wybór naprawdę trudny. HDR wygląda świetnie, ale póki co niewiele gier go wspiera. A na ekranie OLED każda gra wygląda świetnie. Przechodzę właśnie Batmana Arkham Knighta na OLED i nie mogę się napatrzeć na to skąpane w mroku miasto.

          W 55EG910V nie podoba mi się tylko fakt, że jest on wygięty. Wolę jednak płaskie telewizory.

  2. 15:52 14.04.2017
    Paulus77

    Do tej laurki dodalbym, ze input lag w tym TV wynosi ponad 50ms dla konsoli i 72ms dla trybu PC co jest nieakceptowalne dla ludzi grajacych online bo jesli doda sie do tego ping serwera to w multi mozemy sobie poogladac jak graja inni. Samsungi z serii KS w trybie game maja okolo 17ms a panele Sony chyba ponizej 10ms. Dodatkowym przemilczanym przez autora waznym parametrem jest jasnosc ekranu. O lie czern jest bezdyskusyjnie rewelacyjna tak jasnosc ekranu pozostawia wiele do zyczenia a co najgorsze w technologii OLED nie bardzo sie da to juz poprawic. Standard HDR10 (zwany takze HDR1000) zaklada jasnosc ekranu na poziomie minimum 1000 cd/m2, OLED osiaga z bieda 500-700 a np. najnowszy flagowiec Samsunga kreci sie juz w okolicach 2000. Ma to ogromne znaczenie w osiagnieciu wysokiego kontrastu w trybie HDR a ten przy moim KS7000 jest niestety dosc slaby mimo jasnosci 1000 cd/m2 co owocuje bladym obrazem cos jakby w normalnym TV zjechac z kontrastem o polowe.
    Fajny TV, swietna technologia, tyle ze nie graczy ze wzgledu na monstrualny input lag, nieco lepiej jest z wyzszym modelem E6 ale tez nie super a cena jest o wiele wyzsza.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 16:00 14.04.2017
      deng

      Input lag został poprawiony w firmware (przynajmniej w US, nie wiem czy w Europie firmware wyszedł).
      Co do kontrastu – od czasów grania na pierwszych Trinitronach zdecydowanie ważniejsze jest dla mnie wrażenie czarnej czerni zamiast maksymalnej jasności.
      Moim zdaniem OLED już jest całkiem niezły ale jeszcze rok-dwa i będzie świetnie.

    • 09:05 15.04.2017
      Insiak

      Nie pisz o czym o czym nie masz za bardzo pojęcia.
      1. Input lag dla LG B6 to 28ms w trybie gry (HDR i SDR). W trybie PC faktycznie jest więcej ale nie używam tego trybu bo 4:4:4 nie ma dla mnie znaczenia. Nie siedzę pól metra od ekranu więc i tak nie zobaczyłbym różnicy w czcionce 😛
      2. Samsungi z 2016 mają 21ms, Sony mają powyżej 30ms. Samsungi z 2017 mają 20ms. Natomiast Sony 2017 w 4K mają 25ms, ale już w 1080p lag wzrasta do 44ms.
      3. Miałem przez rok KS7000, teraz mam LG B6. Samsung wysiada. Pod każdym względem. Mimo, że jest jaśniejszy to i tak HDR wygląda sporo gorzej ze względu na kontrast właśnie. Krawędziowe LCD średnio nadają się do HDR’a. Blooming i słabe wygaszanie nie pozwalają cieszyć się efektem. Tak więc jak piszesz, że HDR przy KS7000 jest słaby wiem, że po prostu bajki piszesz i nie widziałeś na oczy tego OLED’a.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Paweł Olszewski
        10:13 15.04.2017
        Paweł Olszewski

        Chciałem odnieść się do słów Paulusa, ale Insiak już to w sumie zrobił.

        Więc tylko krótko na zarzut „przemilczanym przez autora waznym parametrem jest jasnosc ekranu.” Rzeczywiście przemilczanym, zwłaszcza a akapicie zaczynającym się od słów „Ekran idealny? Bliski ideału. Największym mankamentem LG OLED55B6J był dla mnie fakt, że jest on stosunkowo ciemny.” 🙂

      • 15:15 15.04.2017
        Paulus77

        https://hdtvpolska.com/lg-oled-65b6j-test-mlodszy-brat-oleda-e6/
        Input Lag (ważne dla graczy, mniej – lepiej) 54ms konsola (LeoBodnar test), 72ms PC (od kliknięcia myszą)
        Co do samsunga pisalem „0kolo” 17 (z pamieci, nie wiem skad utkwila mi ta wartosc) a jest faktycznie 21 czyli 4 ms podkoloryzowalem 🙂
        Ktos pisal, ze LG zrobilo update firmware i sie ten parametr poprawil wiec moze ten test jest nieaktualny. Samsung tryb Game wprowadzil/poprawil po kilku miesiacach a input lag wynosil wczesniej ponad 100ms.

        Napisalem ze moj KS ma slaby kontrast w HDR mimo, ze jasnosc ekranu ma deklarowane przez producenta 1000 cd/m2. Byc moze niejasno to napisalem. Tegoroczne modele QLED oscyluja w okolicach 1500 do 2000 w najdrozszych modelach.

        Chetnie bym OLEDa kupil jednak martwi mnie ta niska jasnosc ekranu, dotychczas uzywalem Sharpa i w dzien „Gry o tron” nie dalo sie ogladac, teraz jest o niebo lepiej.

        Ukryj odpowiedzi()
        • 17:08 15.04.2017
          Insiak

          1. Input lag w B6 jest teraz taki:

          https://i.imgur.com/qTwdKpX.jpg
          http://uk.rtings.com/tv/reviews/lg/b6

          Update u nas pojawił się 23 marca.

          2. W serii KS Samsunga lag od początku wynosił 21ms. Update po prostu dał możliwość odpalania gier w HDR w trybie gry.

          3. Wartości HDR w nowym QLEDach Samsunga, które podajesz nijak się mają do rzeczywistości.

          Użyj tego linka i porównaj sobie LG B6, Q7 i KS8000:
          http://uk.rtings.com/tv/tools/compare

          1500 nitów jest nieosiągalne dla Q7. Q8 ma koło 1200 na malutkim kwadraciku. Jak Q9 będzie mieć 1500 to będzie sukces, ale to i tak krawędziowiec. Jak chcesz dobry HDR i jasność to bierzesz Sony ZD9, Panasonic DX900 albo Samsung KS9500. No ale swoje kosztują.

          B6 można bez problemu oglądać w dzień. Przy słońcu świecącym na ekran nawet LCD wysiadają, choć wychodzi im to trochę lepiej. Wcześniej miałem plazmę Panasonica GT60 i tutaj w dzień bez rolet było słabo. OLED nie ma z tym problemu.

          Ukryj odpowiedzi()
          • 12:17 16.04.2017
            Paulus77

            Ok a co z rwaniem obrazu? Wielu ludzi pisze o tym na forach a co gorsze tegoroczny flagowiec W7 nadal ma problemy z plynnoscia w TruMotion.
            http://www.techradar.com/reviews/lg-oled-w7-signature-series
            Zaczekam na C7. Po pierwsze ma do 40% jasniejszy panel (zalezy od trybu i rodzaju sceny producent podaje srednio 25% lepsza wartosc) a dwa B6 poleci z cena. Zobacze jak wyjdzie porownanie modeli 2016 vs 2017 w praniu. U mnie wisi obecnie 60″ wiec jesli sie przesiade to na 65″

            Ukryj odpowiedzi()
            • 16:16 16.04.2017
              Insiak

              C7 ma jasność 10% większą w trybie kinowym, 20% większą w trybie dynamiczny. Sprawdź sobie porównywarkę na rtings.com. LGB6 601 cd/m2, LG C7 718 cd/m2 (HDR Real Scene Peak Brightness). Natomiast jeżeli chodzi o True Motion to nie używam tego nigdy do grania, zresztą w trybie gry jest to wyłączone. W przypadku d-judder i d-blur tylko lekko podbijam i nie widzę żadnego rwania. Oczywiście mowa o filmach na BR. Być może nie jestem na to wyczulony.

  3. 05:59 16.04.2017
    niewierze

    Jedna rzecz, o której szczęśliwi posiadacze oledów nie wspominają – niech firma LG wypożyczy Wam telewizor na trochę dłużej. Kolga pracujący w Euro pokazał mi tego LG, który świeci na ekspozycji jakieś 3 miesiące i jest do przeceny – mianowicie już się wypala. Nie jest to wypalanie po całości, a jaśniejsze smugi widoczne na szarościach – co ciekawe na wszystkich telewizorach w sklepie odtwarzana jest animacja a nie statyczne obrazy, czy pasek info. Telewizor miał pionową pręgę grubości palca i kilka innych ‚artefaktów’. Efekt fajny – ale nie dla mnie, postawiłem na tegoroczną bravię 🙂

    Ukryj odpowiedzi()
    • 16:22 16.04.2017
      Insiak

      OLEDy mają w sobie taki fajny mechanizm, który zapobiega wypaleniom. Jeżeli oglądało się TV 4 godziny to po wyłączeniu (tryb czuwania) włącza się tzw. compensation cykle, który zapobiega wypaleniom. Niestety w marketach po zamknięciu jest wyłączany prąd i telewizor nie ma jak tego uruchomić. Można to zrobić ręcznie, ale kto ci będzie w markecie za dnia wyłączał TV by sobie przez godzinę w jakiś „cykl” wchodził.

      Ukryj odpowiedzi()
      • 22:57 17.04.2017
        ammarmar

        Nie wiem, co w tym mechaniźmie „fajnego”. Brzmi to jak wymyślone na kolanie rozwiązanie poważnego problemu, który w ogóle nie powinien występować. Widać potrzeba jeszcze trochę czasu, zanim OLEDy będą miały szansę trafić pod strzechy.

  4. 16:13 16.04.2017
    gamut6

    Cholernie niewdzięczny temat – bo nie ma ekranu bezkompromisowego. OLED jest super tam, gdzie dominuje czerń ale jak pograć w tytuły o jaśniejszej kolorystyce (poziomy typu plaża, dużo słońca itp) to system ABL przyciemnia obraz i palące w oczy jasności np. w AC Black Flag zmieniają się zmulone (biel robi się szara). Zakupiłem telewizor który posiada niemal oledową czerń (dx900) i mam z kolei inny problem, który trochę zlekceważyłem tj. kąty widzenia – są tak słabe, że oraz wygląda już średnio z krawędzi kanapy! Dosłownie muszę grać w pozycji siedzącej bo jak się położę to na 65 calach na krawędzi ekranu czarny zmienia się w szary. Z drugiej strony na oledzie powidoki – czytam dość sprzeczne opinie co do problematyczności ale widać że u niektórych sprawa jest poważna, a nie jest to temat objęty gwarancją bo nawet w instrukcji obsługi napisane jest że TV nie powinien wyświetlać statycznego elementu więcej niż godzinę (a co z elementami HUD w grach, paski życia itd).

    Ukryj odpowiedzi()
    • Paweł Olszewski
      17:46 16.04.2017
      Paweł Olszewski

      Raczej jasny Horizon Zero Dawn na ekranie OLED urywa łeb. Gra wygląda pięknie, równie pięknie co np. Uncharted 4 z HDR-em na KS7500. Jasne sceny nie były dla mnie problemem, ale jak pisałem w tekście, w większości gier ustawiałem trochę większą jasność niż na LCD. Na tym manewrowaniu jasnością nie traci jednak czerń, która urywa łeb. No i chyba jest jednak więcej bardzo ciemnych gier niż bardzo jasnych. Przynajmniej ja w takie gram 🙂

      Muszę sprawdzić OLED-a na The Unfinished Swan albo Superhocie. Czy rzeczywiście są tam jakieś przyciemnienia etc.

      Co do powidoków. RAZ miałem wrażenie, że przez sekundę na ekranie było coś, czego być tam nie powinno. Nie wiem co to było, pomyślałem też o powidoku. Ale zaraz zniknęło i więcej nie wróciło, dlatego w tekście o tym nie wspominałem. Problem nie występuje w domowych warunkach. A w takiego Horizona rushowałem do recenzji po 10h dziennie, więc czas był, żeby coś tam się wypaliło.

      OLED ma baaaardzo tolerancyjne kąty widzenia. Sam na to nie zwracam zwykle uwagi, siedzę raczej naprzeciwko. Ale zaskoczyłeś mnie, że na DX900 aż takie są z tym problemy. Obok Sony ZD9 to chyba jeden z topowych/referencyjnych paneli 2016 roku.

      Telewizory to rzeczywiście niewdzięczny temat 🙂 Grając samemu, kąty nie są ważne. Oglądając dużo filmów w towarzystwie rzecz robi się już kluczowa. Do tego apki,OS-y telewizora. Temat rzeka 🙂

      Ukryj odpowiedzi()
      • 20:11 16.04.2017
        gamut6

        Jako były posiadacz plazmy muszę przyznać że powidoki to trochę upierdliwa dolegliwość i dawała mi się we znaki. Zdarza mi się zostawić włączony TV np. podczas słuchania muzyki (TV podpięty na stałe do gamingowego PC w salonie) i przez kilkanaście minut potrafił zrobić się powidok np. facjaty Big Bossa z tapety i widziałem jego zarysy w grze/filmie przez kilka minut. Pewnie gdyby ustawić wygaszacz lub ten program kompensujący to byłoby ok niemniej nie lubię kiedy technologia wymaga jakiegoś szczególnego dbania 🙂

        Inna ciekawostka – http://www.avsforum.com/lcd-wins-hdr-oled-wins-sdr-vote-in-uk-shootout/. LCD z podświetleniem Direct dzięki większej jasności zostały uznane za fajniej prezentujące HDR, za to OLEDy bezsprzecznie lepiej pokazują SDR. Do tego należy uwzględnić jakość upscalerów i upłynniaczy ruchu (LG tu nie przoduje), nierównomierność podświetlenia która jest loterią w LCD, zapotrzebowanie na energię (mój LCD w peaku pobiera ponad 400W i jest to zmienne, podczas gdy w OLED niewiele ponad 100W i jest to stałe). No oszaleć można.

        A i żeby nie było za prosto, pójście do sklepu niczego nie wyjaśnia. Po pierwsze na oledach zawsze jest puszczony materiał gdzie liczy się kontrast a na LCD takie, gdzie największą rolę gra światło.

        Moja rada jest taka – na pendrive zabierz materiał źródłowy tj. film w 1080p, film w 4k HDR ze scenami jasnymi oraz ciemnymi. Puść na najdroższych TV na które Cię stać i nie czytając forów i recenzji bierz telewizor i po prostu ciesz się obrazem 🙂

        Ukryj odpowiedzi()
        • 20:16 16.04.2017
          gamut6

          Kończąc wypowiedź – po drugie w sklepach widać nieuczciwe zagrywki producentów np. mega podbite podświetlenie (torch mode) i kontrast w LCD Samsunga, po to aby utrata jakości kolorów pod kątem była mniej widoczna i żeby zrównoważyć jasność generowaną przez jarzeniówki. Widać że niektóre telewizory skonfigurowane są pod największy efekt wow, inne niekoniecznie.

        • 13:42 17.04.2017
          inf.in.it

          „Moja rada jest taka – na pendrive zabierz materiał źródłowy tj. film w 1080p, film w 4k HDR ze scenami jasnymi oraz ciemnymi. Puść na najdroższych TV na które Cię stać i nie czytając forów i recenzji bierz telewizor i po prostu ciesz się obrazem”

          …a potem męcz się w szybkich sieciówkach vide „Battlefield”, bo zapomniałeś o sprawdzeniu input laga ;). No niestety, wstępną decyzję warto jeszcze skonfrontować z opiniami ekspertów, którzy testowali wyświetlacz pod tym właśnie kątem. Są w sieci fajne strony z recenzjami, którym można zaufać.

  5. 13:36 17.04.2017
    inf.in.it

    Pisali o tym powyżej niewierze i – w kontrze – Insiak, dorzucę parę słów. Tak jak niewierze uważam, że najważniejszym problemem OLED-ów jest wysokie prawdopodobieństwo stosunkowo szybkiej utraty jakości obrazu. Krótka żywotność OLED-ów, galopujący spadek poziomu nasycenia barw w miarę użytkowania były przez długie lata głównymi przyczynami powstrzymywania się producentów przed wejściem z tą technologią na rynek (patrz falstart Sony z 11-calowym XL-1 w 2007 r.). Oficjalnie problem został rozwiązany, ale sądząc po dobiegających z różnych źródeł głosach – nie do końca.

    Ja bym się bał inwestować ciężką forsę w OLED, bo świadomość, że coś się z czasem może zacząć sypać, byłaby dla mnie zbyt dużym dyskomfortem, jeśli nie nawet źródłem stresu – kupuję zwykle sprzęt z górnej półki, ale z założeniem, że będzie mi służył długie lata. Choć rozumiem, że dla osób, które lekką ręką zmieniają telewizor co trzy sezony, wejście w OLED może być przygodą bezstresową i mieć sens.

    Inna rzecz, że gdybym miał do wyboru OLED (koniecznie z małym input lagiem) oraz dobry LCD w tej samej cenie i pewność, że OLED za parę lat będzie wyświetlał równie dobry obraz jak dziś, kupiłbym OLED. No ale jakoś nie ufam jeszcze tej technologii, a na bycie „early adopterem” nie mam ochoty i nerwów.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 09:14 18.04.2017
      gamut6

      „Oficjalnie problem został rozwiązany, ale sądząc po dobiegających z różnych źródeł głosach – nie do końca.” mógłbyś proszę wskazać te źródła? Rozważam OLED’a a to co piszesz jest bardzo niepokojące…