White Fear

White Fear10.04.2005 08:59
Jakub Oszczepalinski

White Fear

W odległych, północnych krainach, pośrodku niekończącego się oceanu, młody wojownik imieniem Iru miał wkrótce zostać szamanem. Zakochany w młodej dziewczynie – Ila’i, oczekiwał swojego wielkiego dnia. Gdy ten nadszedł, a rytuał rozpoczął się, wydarzyło się coś strasznego. Na ziemię powrócił potężny Sukko, bóg zagłady i zniszczenia. Zamknął całą ludność kry, rodzimej ziemi Iru w lodowych bryłach, przy okazji przemieniając Ila’ę w straszliwego, ogromnego wilka. W mroźnej krainie zapanował całkowity chaos – potwory powychodziły z jaskiń, w których wiele lat oczekiwały na wezwanie Pana. I jak zwykle bywa w takich przypadkach, zadaniem młodzieńca będzie uratowanie świata przed zagładą. To znaczy – naszym zadaniem. Strasznie oklepane, ale w czasach, gdy większość oryginalnych historii została już przez kogoś opowiedziana, niewiele pozostaje dla nowych twórców gier.

White Fear ma łączyć w sobie zarówno przygodówkę, jak i grę zręcznościową, czyli mieszankę, której osobiście nie trawię, jednakże zwolennicy tego typu gier zapewne się znajdą. Według teorii wysnutej przez studio Widescreen Games element przygodowy ma zapewnić grze, jak to nazwali: „długowieczność”. Mam tylko cichą nadzieję, że zagadki nie będą przekombinowane, aby tylko zapełnić nimi ewentualne luki w fabule tudzież sztucznie przedłużyć czas gry z powodu braku ciekawych pomysłów na rozwinięcie tejże. Twórcy zapewniają jednak, że gracze nie będą się nudzili. Pomimo banalnego rozpoczęcia fabuła ma nabierać kolorytu wraz z rozwojem akcji, a zadania, jakie przyjdzie nam wykonać, podobnież zaprą dech w piersiach. Czyli nic ponad standardowe zapowiedzi każdej gry.

Graficznie chciano zbliżyć się do stylu dzieł Hayao Myasaki, autora takich filmów, jak Spirited away czy Princess Mononoke. Przyglądając się screenom bez kozery można stwierdzić, że na razie sporo im brakuje do filmowych wzorów, choć do końca prac zostało jeszcze sporo czasu i wiele może się zmienić. White Fear będzie grą TPP, czyli oglądaną zza pleców bohatera. Podczas walki z wszechobecnym złem zwiedzimy wiele egzotycznych miejsc, jak choćby kra lodowa (miejsce gdzie urodził się Iru i w którym rozpoczęła się cała tragedia), tundra, wulkany czy więzienie zbudowane z obsydianu. Napotkamy też całą masę potworów chcących przeszkodzić nam w chwalebnej wyprawie. Zmierzymy się z trollami, goblinami, wężami morskimi, przerażającymi duchami i innymi paskudztwami w łącznej liczbie sztuk 21. Jednakże nie każda napotkana kreatura będzie chciała zrobić sobie z nas przystawkę. Pomocy udzielą nam między innymi latające wieloryby (jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało, przysięgam, że mam to czarno na białym!).

Założeniem developerów jest utrzymanie epickiego klimatu zainspirowanego przez legendy himalajskie, skandynawskie i celtyckie – jak im to wyjdzie, zobaczymy za jakiś czas. Target, czyli wiek docelowy, jaki obrało Widescreen Games, to gracze od 10 do 25 lat, samej gry natomiast możemy spodziewać się w trzecim kwartale tego roku.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)