Zmien skórke
Logo Polygamii

Filmowy Assassin's Creed okazał się hitem - przynajmniej finansowym

11.01.2017 Dominik Gąska
Ubisoft nie ma powodów do narzekań.

Film Assassin’s Creed, mówiąc oglęnie, nie został zbyt ciepło przyjęty przez krytyków. Z 17 proc. pozytywnych recenzji wg Rotten Tomatoes to jeden z najgorzej odebranych filmów tego roku. Zgodny z opinią większości był również Adam Piechota, który w naszej recenzji pisał:

Dobre sekwencje można policzyć na palcach jednej ręki. Dziełko brodzi w śmiertelnie poważnej tonacji i kolorystyce. Stawka – choć wysoka, bo o kontrolę nad światem idzie – nie wybrzmiewa nawet ze złowieszczych monologów Ironsa, który raz jeszcze staje się Rodrigiem z „Rodziny Borgiów”. A gdy dochodzi do przewidywalnego zwieńczenia i film próbuje sprawić, bym się przejął, zalicza swoją największą porażkę.

I ogólnie wizytę w kinie odradzał. Ale fani serii najwyraźniej nie posłuchali ani jego, ani innych opinii, bo film w trzy tygodnie od premiery zdążył się już nie tylko zwrócić, ale również zarobić.

assassins creed 3

Jak podał Ubisoft, w ciągu tygodnia od premiery filmu Assassin’s Creed w Wielkiej Brytanii zdołał on zarobić tam 6,6 miliona dolarów. Zaliczył tam bardzo udany debiut jako najchętniej oglądana produkcja. Podobnie było w Meksyku i Rosji, drugą pozycję film osiągnął we Włoszech, a trzecią we Francji i Niemczech.

Dzięki temu wszystkiemu w ciągu ostatniego tygodnia filmowi udało się zarobić 48 milionów dolarów poza Stanami Zjednoczonymi. Wraz z 98 milionami zarobionymi wcześniej daje to prawie 150 przy 125-milionowym budżecie. Już teraz więc film okazał się rentowny.

A przecież to dziełko czeka jeszcze drugie życie w dystrybucji na DVD i usługach streamingowych. Z pewnością więc okaże się dla Ubisoftu bardzo udanym projektem.

assassin's creed 1

Liczby podane przez Ubisoft pokrywają się z danymi podawanymi przez należący do IMDB serwis Box Office Mojo, można je więc uznawać za wiarygodne.

Dominik Gąska

Więcej na temat:

  1. 20:04 11.01.2017
    mrweista

    Założyłem konto specjalnie po to, by wytknąć braki w wiedzy. Jak zawsze, bo zwykle widzę, że ten błąd jest popełniany na wielu stronach.

    To jest jedynie przychód. A przecież po drodze są kina oraz różne zawiłe dystrybucyjne sprawy. Studio nigdy nie zarobi 100% kwoty, podawanej przez serwisy takie jak boxofficemojo. Ba, nie zarobi nawet połowy.

    Do obliczania faktycznej ilości zarobionych dolarów przyjmuje się, że kwotę z USA dzieli się przez połowę, z Europy na konto studia idzie około 40%, a z rynków jeszcze dalszych, jak Chiny (szczególnie Państwo Środka) – 25%.

    W tej chwili filmowy Assassin’s Creed ma „na czysto” $25 mln z USA (ta liczba zwiększy się do około $30-$32 mln) i około $35 mln z reszty świata (bez premiery w Chinach, myślę, że ta wartość zwiększy się łącznie do około $60 mln).

    Czyli ostatecznie około $90 mln. W porównaniu do budżetu? Ogromna porażka, zwłaszcza, że w budżet na pewno nie zostały wliczone koszty marketingu.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 20:07 11.01.2017
      mrweista

      takie wprowadzanie w błąd i nie pełna znajomość faktów sprawia, że sporo jest później „krzykaczy” na necie, że „ale jak to, nie będzie sequela? PRZECIEŻ FILM SIĘ ZWRÓCIŁ”

      no właśnie nie…

      Gdyby po prostu porównywać zarobione pieniądze do budżetu, to nawet więcej niż 95% produkcji by się zwracało, a rynek przepełniony byłby blockbusterami pojawiającymi się co tydzień.

      Ukryj odpowiedzi()
      • 01:09 12.01.2017
        prostybanan

        W pełni się z Tobą zgadzam. Pamiętaj też, że to jest częścią kampanii. Teraz ktoś zobaczy, że tyle film zarobił to musi być dobry wiec pójdzie do kina/kupię DVD i sam się przekona. Recenzenci dostaną po głowach, że nic się nie znają bo film tyle „zarobił” kasy a to o czymś świadczy.

      • 04:48 12.01.2017
        JaroWars

        Dodajmy jeszcze tylko, że w dzisiejszych czasach w przypadku amerykańskich zysków nie sprawdza się już nawet wzór zysk = przychód – 200% budżetu. Dlaczego? Bo w ostatnich kilku latach czegoś, co kiedyś w pełni słusznie uważano za integralną część budżetu, to jest kosztów promocji, po prostu się w nim nie umieszcza. A mówimy tu o sumkach nierzadko dobijających do 50% „podstawy”. Sprytna sztuczka, żeby zamydlić oczy udziałowcom: „No jak to budżet się nie zwrócił, jak się zwrócił?” „Budżet” może się i zwrócił, ale „koszty produkcji” już nie. Ale podstaw do pozwu w takiej sytuacji nie ma.

    • 04:41 12.01.2017
      JaroWars

      Dzięki, wyręczyłeś mnie. Artykuł tak bzdurny, że lepiej od razu go zdjąć, bo będzie Dominikowi śmierdział w CV. Wystarczyłoby chociaż sprawdzić Wikipedię w dziale Reception/Box office, żeby się przekonać, jak wygląda naprawdę ten sukces. O podstawach wiedzy z filmowej rachunkowości już nie wspomnę.

      Dodam tylko, że 25% z Chin to jedynie najbardziej optymistyczne założenie, większość filmów musi zadowolić się nędznymi 10%. Warcraft się Chińczykom spodobał, ale oni lubią taką lekką, uniwersalną fantastykę. O tym, jakim przebojem będzie tam Assassin’s Creed, czyli marka na wskroś zakorzeniona w zachodniej historii i kulturze, najlepiej świadczy fakt, że… film nie ma tam nawet ustalonej daty premiery i niewykluczone, że w ogóle nie trafi do kin.

      Ukryj odpowiedzi()
  2. 12:34 12.01.2017
    ps75

    Założyłem konto specjalnie po to aby Ci odpowiedzieć. Dominik ma rację, kwota 6,6 mln dol. w UK jest dochodem, a nie przychodem. Przychód to 22 mln. link http://www.boxofficemojo.com/intl/uk/?. Zatem chłopcy, zarzucacie nierzetelność Panu redaktorowi a sami nawet googla nie odpalicie. Trochę słabo.

    Ukryj odpowiedzi()